• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

166 do ciężkiej pracy na taxi

  • Autor wątku Autor wątku Piotrek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Piotrek

Guest
Witam,
sytuacja życiowa tak pokierowała że jest możliwość i w sumię miejsce w dużej korporacji (najlepiej działąjącej w mieście) -chodzi o taxi.
Mają wejścia że z licencją i egzaminami to bez problemu.
Pracę mam teraz beznadziejną więc postanowiłem wykorzystać tę sytuacje i wejść w tę zamkniętą korporację, gdyż dostać się tam nie jest łatwo.
Dostałem się. Warunki są ciężkie jak i do kierowcy tak i do auta (praca 6 dni w tygodniu po 12h praktycznie bez przestoi).
Ja dam radę ale czy moja 166?
Stan jest jej bdb. Najbardziej boję się o awarię które mogą unieruchomić samochód np. zatarł się motor.
Silnik mam w świetnej kondyncji mimo że ma przejechane prawie 190 tys.
Jest po wymianie sprzęgła i rozrządu.
Mam pytania...
Na co zwrócić uwagę, co wymieniać itd.
Czy tak intesywna eksploatacja jej nie zabije.
Ile może wytrztmać -chodzi o przebieg motor 2.0TS.
Czy to auto wogóle nadaje sie na taxi bo jeszcze nie widziałem alfy na taxi.


Tak czy owak za parę miesięcy kupię jakiegoś pancer wagena na wytłuczenie ale jak na razie 166 musi dać radę no ichcę cieszyć się nią dalej.

Pozdrawiam
 
alfa

u mnie pod pracą czesto parkuje b symaptyczny pan taxi w czarnej 166 w gazie. Więc napewno się da.
Pozdrawiam
 
Witam kolegę Alfistę z Sieradza! :D

Z Wielunia do Sieradza to jak rzut beretem :wink:
 
nawet się nie waż używać w ten sposób tak zacnego pojazdu :evil:


przecież alfa ma tak komfortowe ergonomiczne fotele że aby wysiąść trzeba się troche natrudzić . A taki klient jeden z drugim w dupie mają stan tapicerki czy konsoli centralnej (którą zawsze bedziesz miał obkopaną i w ogóle syf w całym aucie

co innego normalna eksploatacja przez kochającego swą belle właściciela


zastanów się bo aż się serce kroi
 
Witam, już nie z sieradza :-(.
Ale też do wielunia mam nie daleko.

Wiem że się kroi, ale żyć trzeba.
Jak bym miał luźne 10 tys to bym 124 mercedesa w 200D nabył do tego taxi.
Ale sama ta impreza z taxi zjadła 5 tys i już na 124 nie ma.
Może 190 al ta firma też ma wymogi.
Myślę 166 polatać z 3-4 miesiąc e i nabyć coś bardziej autobusowego.
Ale na razie mam aby alfę.

Mi też jest żal. A na domiar złego dziś dostałem naklejki, mase naklejek. Ta na drzwi ta na tylni błotnik ta na przedni... zły jestem ale żyć trzeba.
 
Piotrek napisał:
dostałem naklejki, mase naklejek
O kurde, nie zazdroszczę Ci.
Wariator nie terkocze ?
Zawiecha nie łupie ?
Jak nie to tylko jeździć i połączyć przyjemne z pożytecznym (żyć trzeba)
 
Z tymi naklejkami to chyba dam sobie radę.
Kupiłemm na allegro folię magnetyczną.
Zresztą koguta też mam na magnesy.
Więc jak będę prywatnie jeździł to tą całą choinkę zdemontuje.

Wariator OK,
Zawieszenie wporządku.
 
Co za beznadziejny pomysł, alfa nigdy ci tego nie wybaczy, zniszczysz tylko auto i później ani nie sprzedasz ani nie pojeździsz bo wszystko się będzie sypać. Praca na taksie bardzo niszczy każdy wózek, wiem, bo niestety miałem nieprzyjemność zakupienia czegoś takiego (na szczęście to już przeszłość) i to nie chodzi tylko o typowe "alfowskie" rzeczy ale o wszystkie podzespoły. Lepiej już byś ją sprzedał, uratowałbyś jedną duszyczkę. Z resztą podejdź do tego logicznie, w warszawie nie widziałem jeszcze żadnej alfy na taksie, są oczywiście jacyś zboczeńcy, ale to margines. Najlepszy na taksę jest merol i przy tym pozostań, nie eksperymentuj bo dwa razy stracisz.
 
To chyba nie jest najlepszy pomysł, bardzo szybko się okaże że Alfa jest faktycznie bardzo delikatna. Ja też używam swojej do pracy jeżdźę ok 100 - 150 km dziennie i to po mieście ale ludzi zabieram tylko czasami - jak na razie alfa ( już ponad rok) bez przykrych niespodzianek ale taxi to dla każdega auta wyzwanie
 
Spokojnie, napewno Piotrek gdyby tylko MÓGŁ to napewno nie zabrał by swojej 166 do pracy. Sam napisał ze tylko pare miesiecy, poki nie kupi pancerwagonu do tej roboty. ..

mam nadzieje ze Alfa wytrzyma te katusze związane z taxi..
 
Ja bym dobrze przemyslal te inwestycje. Rozmawialem troche jezdzac taksowka i taksiarze strasznie sie zalili ze nie wcale nie zarabiaja tyle ile sie wydaje. Co innego mercedes 124, a co innego limuzyna klasy sredniej.

Chociaz BMW 7 w taksowce tez sie jezdzilo...
 
Uważam, że AR 166 z motorem 2.0 TS nadaje się tak samo na taksówkę jak każdy inny samochód. Dla nas - Alfaholików - jest to auto niezwykłe i szczerze mówiąc bardzo bym chciał widzieć AR na tzw. "taryfach". Nie jesteśmy w Italii i trzeba wziąć na to poprawkę, więc kilka sztuk na całą Polskę zupełnie mnie zadowoli. Dla Kolegi powodzenia, a dla Alfy wytrwałości!
 
Szkoda,ze jeźdźiecie po koledze i po jego Alfie... Taksówkarz to najnormalniejszy zawód. Sposób na życie jak kazdy inny,a elegancka taksówka - Alfa 166 to bardzo dobry pomysł. Co to tego,ze auto na taksówce sie niszczy to nic innego jak mit!!!!! Mój ojciec jest taksówkarzem 30 lat i wiem co mówie. Auto ma zawsze sprawne, zadbane i czyste. To tak samo jak z normalnym użytkowaniem - jak dbasz o auto to chodzić będzie bez problemów. Trzeba brać pod uwage takze w jakim miescie auto będzie jeździc,bo chyba rzeczą logiczna jest ,ze na poznańskich ,czy warszawskich torach tramwajowych szybciej sie wybije zawieszenie niż np. w moich rodzinnych Szamotułach! Alfa na taksówce to nadal egzotyka... jednak dlaczego nie? Przeciez wszyscy dobrze wiemy,ze Alfy najczęściej psują sie w mitach i ustach "golfiarzy". Podobnie jak kolaga fisio życze powodzenia , zadowolenia z pracy i szerokiej drogi :wink:

Pozdrawiam Tiga
 
A mi sie ten pomysł z Alfą na taxi podoba, w Krakowie jezdzi jedna 166. Zresztą jest tez troche innych nie typowych samochodów na taxach wiec nie rozumie kolegi gardlo, o zajeżdzaniu auta, kazda taxa jest narazona na to samo i pewnie w wiekszosci podobne podzespoły szybciej sie wymienia po codziennej jezdzie po Polskich miastach.
Jesli na taxach są Chryslery, BMW 5,7 czy Audi A6 to dlaczego nie AR 166, jakbym miał do wyboru w kolejce taksówek to pakowałbym sie odrazu do Alfy :)
Powodzenia na taxie i czekamy na relacje z życia taxsiarza :)
 
Nie rób tego "dziewczynie" :wink:
Kobiety nie powinny ciężko pracować.
 
Witam, dziękuje wszystkim za wypowiedzi i życzenia.
Myślę że damy radę.
Teraz o samochód dbam wyjatkowo dobrze.
Dziś wymiana olei, jutro kontrola zawieszenia.
Zakupiłem pokrowce.
Z drugiej zaś strony uwielbiam brykać moją 166.
Więc dlaczego nie łączyć przyjemnego z pożytecznym.
W końcu to samochody są dla nas a nie my do samochodów.
Oczywiście o alfę będę dbał teraz z najwyższą starannością gdyż wiadomo, będziemy razem pracować.
A co do jakiś zdezelowanych trupów.
Klient też już się nauczył że prawa swoje ma i nie do każdego auta wejdzie.

Sam byłem świadkiem jak na postoju pierwsza stała zdezelowany mercedes w123 i wszyscy wsiadali wszędzie tylko nie do tej beczki.

Dam na pewno znać jak sobie radę damy. 15 grudnia start.

Myslę że damy radę. Pozdrawiam.
 
Od wczoraj walcze z założeniem kasy z taksometrem.
Byłem w jednej firmie jak zobaczyli ten pięky wyświetlacz to im się odechciało zakładania taxometru.
Nie wiedzieli gdzie szukać impulsu. Podobnie w dugie i trzeciej firmie.
Dziś trafiłem na gościa co mi założył to wszystko.
Byłem w szoku jak rozbierał całą konsole. Ale skończyło się pozytywnie i jak on to stwierdził że "nie udało się popsuć".
Taksometr umieszcono pod przyciskami od klimy przy gałce od biegów na taśmę dwu stonną i rzepy. Kable wyprowadzona przez zaślępkę przycisku obok wlewu paliwa.
Dobrze że nie musiano wiercić jakiś dodatkowych dziur.
Pozdrawiam.
 
powiem tak - gdybym mial na postoju do wyboru 166 i banalne W124 w kolorze kosci sloniowej (popniemieckiej), - to iwadomo, co wybiore. I podejrzewam, ze wielu klientow wybierze twopje taxi z ciekawostki. Zycze powodzenia w interesach.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra