[166] alfa nie odpala POMOCY!

  • Autor wątku Autor wątku tomim23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomim23

Guest
Witam wszystkich
Zdecydowałem sie na wyjęcie tłumika środkowego z mojej 166,3.0 benzyna,i wspawanie w jego miejsce rurki...po zabiegu wszystko ok.zrobiłem ok.5km.w mieście,jazda spokojna i agresywna,zatankowałem troche paliwa,ruszyłem ostrzej ze świateł i sie zaczeło...zapaliła sie kontrolka od wtrysku i alfa zaczeła głupieć.Zatrzymałem sie na parkingu,kilka razy ją odpaliłem,ale wtrysk nie gasł,więc odłączyłem aku na godzine.Po podłączeniu aku kontrolka gaśnie po 4sekundach na włączonym zapłonie,ale silnik za każdym razem gaśnie po sekundzie,zapalałem tak 4 razy i dałem spokój.
dlaczego alfcia gaśnie?POMÓŻCIE prosze!Czy to wina wymontowania tłumika,czy paliwo lipne,już sam nie wim co jest grane!
 
Ja myślę, że to tylko zbieg okoliczności z tym tłumikiem - albo pada czujnik wału korbowego, albo coś się dzieje z pompą paliwa lub jej zasilaniem - teoretycznie tylko w tych 2 przypadkach samochód przestaje jechać.
 
No tak,tylko nigdy wcześniej nie było podobnej sytuacji...też myśle,że tłumik nic tu nie nabroił,bo po wymontowaniu było ok. a może to paliwo,ale przecież odpala na chwilke...Nie wisz co moge zrobić,może sam coś posprawdzam?tylko co?DZIĘKI
 
Niestety nie znam się na 166, ale jestem przekonany, że to czujnik lub coś z pompą. Takie czujniki sprawdza się zwykłym omomierzem - trzeba tylko wiedzieć jaka ma być jego oporność - jak chcesz zaraz poszukam w autodacie. A z pompą to też w miarę łatwa sprawa - teoretycznie po przekręceniu kluczyka powinieneś usłyszeć cichutkie buczenie - to znak, że zasilanie jest, możesz też dobrać się do pompy i sprawdzić zasilanie na przewodach, warto też sprawdzić przekaźnik pompy, który też może padać - no i oczywiście ciśnienie paliwa, ale tu potrzebny jest manometr.
 
tomim23 napisał:
wspawanie w jego miejsce rurki
a podczas tego zabiegu odłączyłeś akumulator ? DWIE KLEMY ! to bardzo wazne jeśli spawałes elektrycznie.
W przeciwnym przypadku mogło dojśc do przepięcia na którymś z podzespołów elektronicznych.
Na tą chwilę najlepiej EXAMINER, podpięcie pozwoli na zczytanie zapisanych błędów i diagnozę
 
Lepiej sie za to sprawdzanie sam nie zabieram,bo nawet przyrządów nie mam..zaraz pójde posprawdzać kości i czy pompa działa,pewnie mi to nic nie da ,ale sprubóje,może odpali...ale wielkie dzięki za pomoc
 
Klemy chciałem odłączyć,ale ten mechanior pow.że nie trzeba,bo ma urządzenie do wyrównania napiecia,kiedyś też mi tak spawał i nic się nie stało.Zaraz poprubóje odpalić alfe i jak sie uda to pojade na kompa,a jak nie odpali to mi ręce opadną
 
Panowie powodem gaśnięcia zaraz po odpaleniu była pęknięta rurka od podciśnienia zaraz za kolektorem ssącym,owinołem ją izolacją narazie i tego problemu już nie ma,natomiast znowu pojawiła się kontrolka od wtrysku,także podpowiedzcie co mam zrobić teraz.Musze jechać na kompa?a może to sąda warióje po wymontowaniu tłumika,bo jest za duży przepływ w układzie wydechowym,nie wiem czy ta teoria ma jakiś sens,ale nic innego nie przychodzi mi do głowy..a może jeszcze raz rozłącze aku?co otym wszystkim myślicie?
 
łał!łał! no widze,że nikt z właścicieli 166-tek nie ma pojęcia,albo nie chce pisać, o problemie kontrolki wtrysku...a przecierz jazda tym samochodem,z tą usterką to porażka,(różnie zmienia biegi przy tym szarpie,raz ma swoją moc,a raz jakby nie miał siły ruszyć,noi obroty szaleją)ale jeżdzić sie da.Tylko dziwi mnie,że nikt i już nie chodzi oto,że mi nie odpisał,ale na żadnym forum z oglądanych przeze mnie nie napisał czy taka jazda grozi spsuciem czegoś w alfci,a napewno wiele ludzi nie wiedziałoby co w tej sytucji zrobić,a to że na kompa przydałoby sie jechać to chyba każdy wie.W następną sobote pojade do serwisu,podpatrze,troche popytam i postaram sie opisać o co chodzi z tym wtryskiem.napewno niejednemu sie to przyda.
 
Ja stawiam na moduł zapłonu skoro obroty szaleją
 
tomim23 napisał:
no widze,że nikt z właścicieli 166-tek nie ma pojęcia,albo nie chce pisać,
A co my k...a wróżki jesteśmy?
Przyczyn zapalenia się tej kontrolki mogą być dziesiątki.
tomim23 napisał:
Klemy chciałem odłączyć,ale ten mechanior pow.że nie trzeba,bo ma urządzenie do wyrównania napiecia,kiedyś też mi tak spawał i nic się nie stało.
To weź mu wystaw za to piątkę do dziennika.
Kiedyś się nie stało a teraz się stało.
tomim23 napisał:
wyjęcie tłumika środkowego z mojej 166,3.0 benzyna,i wspawanie w jego miejsce rurki.
Kto Ci to doradził?
Na zdrowy rozum jeżeli tam jest to w jakimś celu.

Ogólnie to samochód Ci jeździ w trybie awaryjnym.
Więc się nie dziw, że się tak zachowuje.
Tym bardziej, że masz automat.

Co teraz robić? Sam sobie odpowiedziałeś.
tomim23 napisał:
to że na kompa przydałoby sie jechać
Pozdrawiam i życzę powodzenia
 
"A co my k...a wróżki jesteśmy"Oj kmito chyba wczoraj za dużo wipiłeś,bo mogłeś sobie darować ten text i lepiej tego nie skomentuje,bo pewnie ten nasz dialog nie miałby końca,a nie mam czasu i ochoty ci pojeżdżać!dodam tylko,że to co napisałeś to tylko twoje domysły,tak naprawde nie masz pojęcia o tym co piszesz,bo np.ten aparacik który podpioł mechanik do aku był też podpinany do samochodów z dużo większą elektroniką i nic sie nie działo..a w dodatku wiem o takich sytuacjach gdzie odpięcie klem przed spawaniem nie pomogło i został uszkodzony alarm i sterownik silnika,a w jaki sposób to nie wiem.Poza tym moja alfa ma jedną sonde i dobrego kata,więc z tego co sie dowiedziałem brak środkowego tłumika nie wpłynie na sonde. Nie chciłem nikogo urazić poprzednią wypowiedzią i myśle,że tego nie zrobiłem. Kończe na tydzień ten temat i tak jak juz napisałem,po wizycie w serwisie napisze coś konkretnie, a jak ktoś będzie wiedział coś więcej to prosze napiszcie...z góry dzięki wszystkim.
 
Oj tomim23....zastanów sie lepiej sam co piszesz... i raczej radze troszkę pokory a nie pretensji.

Dziwisz się że kmito napisał Ci co my ku.. wróżki jesteśmy???
to sie nie dziw bo ma racje co ty myślisz że auto przez internet sie naprawia...

Skoro nikt nie napisał to znaczy że widocznie nie wie bo twojej lakonicznej informacji co sie stało....

Wymontowanie tłumika środkowego to głupota !!!! i już!!!! bo efekt uzyskany= złudzeniu-innymi słowy g. to daje a zabieg dziwny.

Pytasz czy ma to związek z operacją - a skąd mamy to wiedzieć dedukować na odległość i gdybać to można w maluchu !!!nie tu

i na koniec przeanalizuj pisownie słowa"prubóje"-raczej próbuje :?: :idea:
 
tomim23 napisał:
Oj kmito chyba wczoraj za dużo wipiłeś
Akurat wczoraj wyjątkowo jak na sobotę nic nie piłem.
Poza tym rano robiłem kosmetyczną poprawkę postu więc zarzut raczej bezpodstawny.
Ale nie o to chodzi.
Jak gdzieś już się wyraziłem:
Tu nie ma co się obrażać tylko trzeba ją ratować.
Za duży tutaj zbiegów okoliczności.
Więc albo to spawanie - skutki raczej trudne do przewidzenia.
Albo brak tłumika.
Paliwo raczej bym wykluczył.
Jednym słowem bez sczytania zapisanych błędów raczej nie da się dalej nic uradzić.
Modyfikację układów wydechowych to raczej delikatna i skomplikowana sprawa.
Domowym sposobem to raczej nie da się nic poprawić.
Tutaj trochę teorii:
http://www.forum.alfaholicy.org/top...wego-vt5992.htm?highlight=t%B3umik+%B6rodkowy
Być może to tylko wspomniany czujnik ciśnienia spalin.
Choć nie wiem czy i gdzie on może być.
Pozdrawiam i daj znać o postępie prac bo sam jestem ciekaw jak to się skończy.
 
tomim23, o co ci kaman? wpadasz na forum i masz pretensje że ci nikt nie doradzał :-)
 
Przede wszystkim do Smuz,Kmito i Blackalfa Panowie już spoko luzik z mojej strony,nerwy opadły i usterka prawie opanowana,także sorki za nieprzemyślane texty w waszą strone.Wsumie to z tego forum dowiedziałem się wszystkiego co wiem o alfach i jeszcze wiele musze sie nauczyć.Dzięki za wszystkie podpowiedzi :roll:
Smuz napisał-"Wymontowanie tłumika środkowego to głupota !!!! i już!!!! bo efekt uzyskany= złudzeniu-innymi słowy g. to daje a zabieg dziwny" Smuz wiem,że najlepiej byłoby nic nie zmieniać i jezdzić takim samochodem jak go fabryka zrobiła,najlepiej,bo wtedy jest małe ryzyko,że sie coś spierdaczy,ale ja mam fioła na punkcie głośnych rasowych wydechów,stąd te modyfikacje.Wymontowałem tłumior środkowy,bo wcześniej wykosztowałem sie na 2 tłumiki końcowe zajebistej firmy,ale w efekcie nie było tak rasowego,zajefajnego dzwięku jak teraz po po wyrzuceniu środkowgo,więc nawet jak ten tłumik wygląda jak zwykły przelot to nie pisz,że nic nie daje i co najważniejsze jego brak nie oddziaływuje ujemnie na moc silnika. A co do awari mojej alfki to okazało sie,że to była wina tego przewodu od podciśniienia,który pękł i jakoś to pomieszało ustawienia w kompie,oczywiście to jest moja teoria i nie wiem czy do końca prawdziwa he!Wystarczyło odłączyć aku nie na 2godz.jak to najpierw robiłem,tylko na12godzin i dopiero komputer sie zresetował.Teraz alfcia jeżdzi jak dawniej,tylko ta kontrolka dalej sie świeci,ale w sobote w serwisie ją zgaszą :D POZDRAWIAM I DZIĘKI JESZCZE RAZ.
 
tomim23 napisał:
ale ja mam fioła na punkcie głośnych rasowych wydechów,
Oj coś mam przeczucie, że katalizatora też już nie masz?
tomim23 napisał:
Wystarczyło odłączyć aku nie na 2godz.jak to najpierw robiłem,tylko na12godzin i dopiero komputer sie zresetował.Teraz alfcia jeżdzi jak dawniej,tylko ta kontrolka dalej sie świeci,
Chyba jesteś wyznawcą zbawiennej roli resetu przy naprawach samochodów. :wink:
Obawiam się, że jak znów przyciśniesz to problem wróci.
 
ciekaw jestem jak brzmi taka alfa z wycietym środkowym tłumikiem ... ja mam u siebie dedykowany REMUSa i jak jeździ się spokojnie to jest cichy ale przy depnięciu ryczy niemiłosiernie.
 
Ja tez mam dedykowanego Remus-a (środkowy tłumik jest) i równiez jak sie auto pokręci to az ciary mam :D
 
no własnie dlatego dziwi mnie po co ktoś jeszcze chce majstrować i wycinać tłumiki katalizatory etc ...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra