fiergloo
Redaktor naczelny
- Rejestracja
- Wrz 22, 2006
- Postów
- 2,619
- Wiek
- 38
- Lokalizacja
- Wrocław
- Auto
- Alfa Romeo 166 2.5 V6 24v FL/ Alfa Romeo 159 TBi
Często się zdarza, że podczas jazdy słyszymy stuki z przodu podczas jazdy przez dziury, lub w zakrętach. Trzeba wtedy sprawdzic luzy i te wychodzą na tulejkach wahacza albo końcówkach drążków lub sworzniach wahaczy. Ja skupię się na samym wahaczu i jego sworzniu.
Mamy rycinę wahacza-
1- sworzeń
2-tuleja metalo gumowa
3-tuleja metalo gumowa od kabiny
Jeśli luz jest na tulei nr 3 to półbiedy, jest ona wymienna i przytwierdzona do wahacza przez śrubę 19, przy dwójce jest gorzej- to już raczej trzeba kupic cały wahacz(mnie kosztował 189 zł). Sworzeń jest w różnych cenach SWAG- 40 zł, VEMA- 50zł, tutaj nie bawił bym się w łatanie kondomów(cyt. regeneracje) bo jak sworzeń klęknie to mogą nam się rozjechac koła w trakcie jazdy.
Do zabawy potrzebne są:
-klucze 19, 17 i 13
-klucz do kół
-lewarek(minimum 2, wskazane 3)
-kanał lub podnośnik
-jeśli stoimy na kanale to potrzebna nam będzie solidna poprzeczka na której oprzemy lewarek, a na podnośniku coś o co solidnie będzie można podeprzec...samochód
Po najeździe na kanał i dźwignięciu auta na lewarku za standardowy otwór zdejmujemy koło. Będzie wygodniej się bawic przy wahaczu. Wchodzimy do kanału. Podpieramy trawersę (sanki, ramę) o lewarek który to stoi na poprzecce o stronę wzdłuznej wobec koła przy którym wymieniamy wahacz. Jest to ważne jeśli nie chcemy żeby silnik ze skrzynią i przednim zawieszeniem nie zwalił się nam na łeb. Wtedy zabieramy się za osłonę tylnej tulei wahacza. Dwie mniejsze śruby będące najbardziej z tyłu są krótkie i główki 19ki. Ja używałem do tego klucza pneumatycznego, trzeba użyc sporej siły, gdyż gwinty są klejone(o ile wahacze są jeszcze fabryczne, bo u mnie były). Z przodu tej osłony znajdują się dłuższe śruby(19) i uwaga, jeśli ktoś jeszcze nie podparł trawersy niech teraz to zrobi, bo tam są długie śruby które trzymają tę osłonę, tuleję i... tył sanek do nadwozia.
Dodatkowo tuleja po przekątnych trzyma się na dwóch małych śrubkach 10kach, je też wykręcamy. Po zdjęciu osłony można ją odłożyc na bok razem ze śrubami. Teraz wahacz w zasadzie się trzyma trawersy na tulei nr 2. Jest ona przytwierdzona dwupunktowo przez śrubę i nakrętkę. Od strony koła pod płaskownikiem tulei powinny byc dystanse gumowe. Łby śruby zwrócone są ku silnikowi. Jeszcze ich nie wyjmujemy- wahacz trzyma się teraz na łączniku stabilizatora i na zwrotnicy. Jeśli chodzi o wykręcenie łącznika to nie ma problemu- nie trzeba go trzymac z góry kluczem bo i tak trzyma się on na stabilizatorze, z tym że w dolnej części mamy gumę i podkładkę- trzeba je ściągnąc. Następnie bierzemy 19kę i odkręcamy śrubę na tzw. cukierku na sworzniu wahacza- i tutaj do klucza dołożyłbym przedłużkę bo trzeba użyc sporej siły. Teraz wyjmowałem dwie śruby trzymające tuleje 2 i wahacz mamy w rękach. O kolumnę nie musimy się obawiac- trzymac się będzie na poduszce, dla pewności jeśli chcecie można podeprzec dół amortyzatora lewarkiem.
Nowy wahacz nie ma wkręconego sworznia. Możemy przełożyc ze starego jeśli ten jest w stanie dobrym, albo kupic nowy. Jeśli kupiliśmy nowy sworzeń to teraz uwaga- VEMA dokłada do sworznia nowe śruby, w przypadku SWAGa, musimy przełożyc śruby ze starego wahacza albo dobrac nowe. Nakrętki i śruby 13ki- dokręcamy fest, tu nie ma prawa byc żadnego luzu. Sworzeń oczywiście zwrócony musi byc ku górze.
Opcjonalnie: wymiana łącznika stabilizatora.
Jeśli już mamy wahacz na wierzchu to można się zabrac za wymianę łącznika- nie jest on wprasowywany. Trzyma się na nakrętce 19, po jej wyjeciu po prostu ściągamy łącznik i nakładamy nowy, przy czym na dół nakładamy podkładkę i gumę i zakręcamy nakrętkę która trzyma łącznik.
Nakładamy wahacz, jest trochę zabawy trzeba sworzeń ukierunkowac na otwór w zwrotnicy, otwór w wahaczu kierunkowac na łącznik i jeszcze odpowiednio ustawic tylną tulejkę, aby otwory na małe śruby były odpowiednio ustawione względem osłony, która póki co leży obok i czeka na swą kolej. Ja nałożyłem nakrętkę na sworzeń i łącznik stabilizatora(wcześniej umiezczając na nim najpierw gumę a potem podkładkę) aby wahacz o coś się trzymał. Gdyż płaskowniki na tulei 2 która ma otwory mocujące była skrzywiona względem śrub. Można ewentualnie płaskownik ustawic kombinerkami i przełożyc przez otwory śruby- pamiętamy o dystansach które właśnie są między płaskownikiem, a trawersą. Teraz idzie z góry, nakładamy nakrętki na śruby i skręcamy do oporu i wahacz trzyma się trawersy. Następnie nakładamy osłonę na tylną tuleję i skręcamy- te śruby tutaj dowaliłem pneumatem, tutaj tez nie ma prawa byc luzu zwłaszcza, że śruby tutaj trzymają też trawersę. Po dokręceniu 4 śrub dużych można wkręcic te dwie mniejsze. Zostaje nam dokręcenie łącznika stabilizatora i sworznia do zwrotnicy- i tutaj do oporu ile wlezie i ile fabryka dała. (chyba, że mamy klucz dynamometryczny
To jeszcze nie koniec- tuleja nr 3 jest nałożona na wahacz i trzymają go dwie podkładki oraz nakrętka 19. Dokręcamy ją na końcu. W osłonie jest wystarczająca szpara aby dostac się do niej kluczem, ale to musi byc klucz płaski.
Potem nakładamy koło zrzucamy auto z lewarków i cieszymy się naprawionym zawieszeniem.