• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[164] Prosze o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku szakal91
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szakal91

Guest
Kochani. Kupiłem sobie Alfę 164 super v6 12v i jestem zakochany w niej :). Ale przejdźmy do sedna. Silnik nie trzymał mi temperatury tzn w trakcie jazdy była bardzo niska co niekorzystnie wpływało na spalanie. No to doszliśmy do tego ze trzeba wymienić termostat. Kupiłem termostat lecę uradowany do domu.... jadę do mechaników... jak probowali odkręcić stary zerwali szpilkę :( no to totalna załamka zabrałem auto żeby nic więcej mu sie nie stało zjechałem do garażu i teraz wątpię żeby auto stamtąd wyjechało. No wiec tak :
1. Odkręciłem ta osłonę termostatu razem z termostatem oczywiście szpilki zostały ale to nie jest wielki problem. Niedługo zamawiam ta podstawę i komplet uszczelek.
2. Ale niestety okazało sie ze żeby wymienić ta podstawę trzeba odkręcić pompę płynu chłodniczego wiec chciałem to uczynić
3. Niestety nie było mowy o ruszeniu tej pompy bez zdjęcia rozrządu.
4. Trzeba było odkręcić napinacz , zdjąć pasek i taka rolkę odkręcić.
5. Teraz siedzę i plącze bo był mechanik i powiedział ze tego już sie nie da zrobić ;( :( ;(

PROSZĘ POMOCY !!! Złożyć na pewno dam rade tylko kwestia tego co potem z rozrządem , ach i namalowałem sobie na rozrządzie kreski tyle ze on sie sam trochę przestawił jak ściągnąłem napinacz to strzeliło i poprzestawiały sie te rolki. :( CO JA ZROBIŁEM ?? ;( Chwilowo przezywam załamanie jak sie otrząsnę to będę probował dalej.

A może ktoś z Was mógłby mi udzielić pomocy przy robocie ?? Mieszkam w Zamościu.

POZDRAWIAM
 
Witam
Nieźle sobie namieszałeś :roll: , ale uszy do góry, ja nie znam się na 164 ale napisz na PW do piotriix.
On mieszka w okolicach Lublina i ma V6.
Powodzenia :wink:
 
AR_33 napisał:
Witam
Nieźle sobie namieszałeś :roll: , ale uszy do góry, ja nie znam się na 164 ale napisz na PW do piotriix.
On mieszka w okolicach Lublina i ma V6.
Powodzenia :wink:

Ale jak myślisz damy radę w ogóle coś z tym zrobić ?? :( jejku ja już jestem na skraju załamania to gorsze niż stracić dziewczynę :( i jeszcze nie wiem co mnie podkusiło i dałem koledze odkręcać śrubę i urwał ja ... bo zamiast odkręcać dokręcał i tez nie wiem co z nią zrobić to śruba od osłony paska rozrządu i za groma sie nie da jej ruszyć bo kawałek wystaje. tak z 3 mm może macie jakieś pomysły ?? Dlaczego człowiek dopiero uczy sie na błędach ?? :(
 
Przedewszystkim bez paniki, wszystko można zrobić 8)
Trzeba tylko działać ze spokojem i wiedzieć co się robi, bo jak widzisz łatwiej coś zepsuć niż naprawić :wink:
Napisz do piotriix i poczekaj na odpowiedz. :)
 
Nie rozumiem powiązania, żeby wymienć podstawe od termostatu ruszyłeś w kierunku rozrządu i pompy wody? W jakim celu??
 
Majkel napisał:
Nie rozumiem powiązania, żeby wymienć podstawe od termostatu ruszyłeś w kierunku rozrządu i pompy wody? W jakim celu??
W tych silnikach termostat jest montowany na pompie wody nie tak jak w naszych V6
 
eh. odkrec pokrywy od zaworow .potem odkrec druga od rozrzadu panewke od walka rozrzadu tam masz znaki walki ustaw wedlug tych znakow zakladam ,ze nikt nie wpadl na pomysl aby krecic walem po tej operacji.jezeli walki beda sie przekrecaly same musisz je jakos ustabilizowac.najlepsze byly by blokady ale pewnie nie masz jezeli je juz jakos zablokujesz zaloz pasek itd.sprawdz jeszcze raz czy wszystko ok.powoli /po wykreceniu swiec/ kluczem nalozonym na wal obroc walem o 360 st/nie krec rozrosznikiem/ jezeli jest wszystko ok wal powinien sie bez zadnych stukow i wiekszych oporow obrocic./jak juz masz zdjete te pokrywy zrob regulacje zaworow / teraz zmontuj wszysto z powrotem i nastapi chwila prawdy odpalaj.
 
Ostatnia edycja:
Najlepiej ustawić wał w pozycji " do połowy opuszczony tłok " wtedy przy kreceniu wałkami zawory nie oprą się o tłok dopiero póżniej podkręcić wał na znak. Najlepiej odpuscić wałki rozrządu bo przy tym kręceniu napewno będzie kolizja
 
przede wszystkim relax - nie ma co panikować. Zawsze jest jakieś rozsądne wyjście. 75andrew155 ma rację - ustaw wał, zrób co masz zrobić, ustaw zawory i w kolejności ustaw najpierw wałki na znaki (panewki) złap wałki "żabką ze ściskiem" i ustaw wał pierwszym tłokiem do góry. Jak się mimo to blokuje to delikatnie przekręć wałkami tak aby bez kolizji doprowadzić do pozycji wału (na znak) i wałków na znaki. To co ci strzeliło to nie musiało być nic groźnego a jedynie przefazowanie wałka przez którąś ze szklanek siłą sprężyn na zaworze.
Po ustawieniu na znaki załóż pasek tak aby był napięty po prawej stronie i był wykasowany luz paska na wałkach i pomiędzy wałkiem prawym a wałem korbowym - załóż na napinacz, napnij (masz tam dwie regulacje, jedna przesuw-kołyska na śrubie a druga docisk sprężyny w napinaczu - jest specjalny otwór w ramieniu napinacza i jego odpowiednik w bloku silnika do właściwej pozycji). Nie napinaj na "chama" ale zachowaniem ok 75% ścisku napinacza i jego pozycji na śrubie. dokręć napinacz i przekręć ręcznie wałem o 360 st. sprawdź ponownie znaki i napięcie paska po prawej i lewej stronie wałków. jeśli jest ok to składaj i wio :)

pozdr.
PawełQV
 
kurcze temat jest dosc ciekawy.rozpial kolega rozrzad zaznaczajac tylko walki.jezeli walu nie ruszal to to zlozy ale jezeli ruszal walem to nie wiem czy sam sobie z tym poradzi
 
Witam. To po pierwsze dzięki wszystkim za rady. Wiecie narazie jeszcze daleka droga do składania tego rozrządu. Bo muszę skręcić to wszystko (pompę wody , podstawę termostatu , termostat i cala masę małych części) a jak to zrobię to wtedy tylko rozrząd zostanie (tyle że trochę ciężko dostać te wszystkie uszczelki i ten korpus w którym zerwały się gwinty) Jak skończę już to wszystko robić to napisze na forum mały poradnik jakby komuś sie coś podobnego zrobiło.. Tyle ze tego sie najbardziej się boję właśnie tego rozrządu i najgorsze jest to ze za groma nawet nie mogę teraz tego auta odstawić do mechanika bo wjechałem do garażu a z mojego garażu bez uruchomionego silnika nie dam rady za groma wyjechać. Powiem tak na 99% wydaje mi sie ze wal nie drgnął , świece miałem wkręcone a zaznaczyłem sobie punkty na 3 tych kolach zębatych czyli na mój rozum powinno sie złożyć na te znaki i powinno śmigać. Aczkolwiek i tak dobrze by było odkręcić pokrywy silnika i ustawić to na znaki i od razu zobaczyć czy całą reszta dobrze jest ustawiona. Wydaje mi sie ze gdzieś tak za tydzień bym to skręcił ale zobaczymy jak to będzie z częściami. I od razu jak już stoi to bym sobie wszystko ładnie wyczyścił przy silniku . Pozdrawiam wszystkich. Wiecie co by było najlepsze jakby ktoś z Was albo wasz magik od Alfy mógł do mnie przyjechać. Jeszcze raz dzięki za podpowiedzi
 
szakal91 napisał:
Aczkolwiek i tak dobrze by było odkręcić pokrywy silnika i ustawić to na znaki
I tak powinienes zrobic ustawić na znaki przy okazji sprawdzić luzy zaworów
 
75andrew155 napisał:
szakal91 napisał:
Aczkolwiek i tak dobrze by było odkręcić pokrywy silnika i ustawić to na znaki
I tak powinienes zrobic ustawić na znaki przy okazji sprawdzić luzy zaworów

nie odkrecaj walkow nie ma takiej potrzeby nawet jak ktorys walek odskoczy sile nie bedzie na tyle duza zeby pogiac zawory.
 
filip napisał:
nie odkrecaj walkow nie ma takiej potrzeby
Nikt nie pisał żeby odkręcał wałki . Widże że "pierwszy mechanik z Wawy " pojawił sie na tym forum , może sobie pdyskutujemy o naszych sprawach bo widzę że kolega ma dużo do powiedzenia
 
Witam Drodzy Alfisci.

Tak więc niedługo prawdopodobnie skompletuje wszystkie części. I zabiorę się za składanie mojego cuda. Jednak mam mały kłopot z tym rozrządem wasze rady trochę mnie naprowadziły jednak byłem dzisiaj w ASO Fiata. Powiedział mi tam gościo że za 250 zł ustawi mi rozrząd ale nie ma blokad. A tak w serwisie to musiałbym tam jakoś doprowadzić auto i chcieliby wtedy 500 zł ale auta z garażu w żaden sposób bez zapalonego silnika nie ruszę. Chodzi o to że nie da sie wyjechać za groma :) . A więc moje takie pytanko czy ktoś z Was ma może takie blokady żeby pożyczyć i dalej proszę o pomoc w ustawieniu tego rozrządu. Fajnie jakby ktoś zechciał do mnie podjechać powiedzmy ze tak w granicach 100 km od Zamościa. Jestem w stanie podjechać po kogoś kto mi to zrobi oczywiście mile widziana jak najniższa cena bo jednak 250 zł to dość duża kwota. Ewentualnie dał bym rade ściągnąć znajomego mechanika ale nie wiem czy on coś zdziała z tym silnikiem. Dodam że wał jest nieruszony jedyne co się przekręciło to te 2 koła u góry :(

Pozdrawiam !!
 
Jak by Zamość był w Łodzi to bym ci ustawił w wolnej chwili za free na dobry początek znajomości :)
Jak chcesz malować trawę na zielono lub nie wiesz faktycznie jak - to te "blokady" są konieczne. Cały bajer to ustawić te znaki na wałkach (na panewkach) na siebie (wałek>--<panewka) ustawić wał i założyć pasek i napiąć zgodnie z ww. wskazówkami. Nie nazywaj mechanikiem kogoś kto nie ustawiał rozrządu bo dla kogoś kto przynajmniej z raz składał rozrząd w dohc z rodziny fiata nie ma większego problemu przy tym modelu.

Trochę odwagi. 250 za ustawienie rozrządu (jeśli mu pozdejmujesz pokrywy i kolektor) to przynajmniej o 100 za dużo. No takie mam zdanie :)
Co do zaworów to tak sobie myślę, że może to być jednak robota głupiego ustawiać zawory pod możliwie skrzywione grzybki (jak już) ale warto sprawdzić luz mimo wszystko i zanotować ile mm (np.0,5mm) ma każdy z zaworów (a będziesz miał ich tam 12 z czego 6 regulowanych płytkami pod szklankami=wyjęcie wałków+koszt płytek ok 20zł/szt) gdzie może się okazać , że luz jest tak duży, że widać wyraźnie jakieś "skrzywienie"/niedomykanie się zaworu.

Może jest ktoś z Zamościa co koledze pomoże?
 
Witam,
jakby to powiedzieć już prawie wszystko poskładane jeszcze czekam na korpus i siadam do rozrządu. Powiedzcie mi tylko czy znak na wale to jest ten na tym dużym kole do napędzania alternatora i pompy od klimy ?? Bo tam jest taki ledwo widoczny znaczek wyżłobiony a za kołem jest takie coś z aluminium tak jakby w kształcie kola ale u góry zaczyna sie zaostrzać tak jakby to był drugi znak. Mam racje ??

Ahh i jeszcze jedno pytanie bo tą pokrywę z przodu zdjąć to pestka ale co z tą drugą ciężko się ją zdejmuje ??

Pozdrawiam !!

Edit:
Ahh i od czego to jest to koło małe co na nie nakłada rozrząd czy ono też jest ważne ?? Takie po lewej stronie (najbardziej od samochodu) koło pompy wspomagania.
 
Znaki do rozrządu są na kole zamachowym. Łatwo to sprawdzić wykręcając świecę na 1 lub 5 cylindrze, tłok powinien sie znajdować w GMP

Koło obok pompy wspomagania to napęd pompy oleju i nie ma znaczenia jak się ustawi
 
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. I przepraszam za moją nieznajomość w temacie bo często Wam coś opisuje ale nie wiem jak to sie nazywa ;) . A więc to na kole zamachowym ta kreska i to coś aluminiowe odstające od silnika ustawić i sprawdzić czy tłok jest w największym górnym położeniu tak ??

Jutro chyba złoże już maszynę zawołam mechanika i jakoś to ustawimy ale wolałem wiedzieć jak to sie robi żeby przypadkiem mechanik czegoś nie zwalił.

Pozdrawiam
 
Witam !!!
Postanowiłem odświeżyć temat ponieważ wczoraj a raczej dzisiaj złożyłem moją belle i odpaliłem , wszystko jest niby idealnie ale martwią mnie 2 rzeczy i znowu krzyczę POMOCY ;) Mianowicie:
1.Rozrząd ustawiony jest niby na znaki ale nie dało się idealnie ustawić w 100% żeby znaki się pokrywały tzn na jednym wałku jest różnica około milimetra (tak z pół ząbka może mniej)
2. Napinacz paska rozrządu jest naciągnięty prawie że w 100% i dopiero jest naciągnięty pasek ... czy to źle ?? może mi się coś stać ?? Czekam na wasze opinie!!.


Ha i teraz najlepsza rzecz ... jak skręciłem to wszystko odkręciłem korek ten na termostacie i lałem płyn chłodniczy weszło mi gdzieś z 8 litrów a w warsztacie jak mi kiedyś wymieniali to weszło coś koło 6 :/ :szok:
Poza tym zauważyłem że tak naprawdę to w aucie można wiekszość rzeczy zrobić samemu tylko trzeba wsparcie takie jak na przykład Wy mi dawaliście ;) no i gorsze że też czasami narzędzia się przydają ;)

Pozdrawiam!!
 
Amortyzatory
Powrót
Góra