159 sw 1.9 jtdm vs 156 sw 2.0 ts

  • Autor wątku Autor wątku Sudi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Sudi

Nowy
Rejestracja
Paź 4, 2009
Postów
218
Lokalizacja
Kraków
Auto
jest: 159 sw 1.9 jtdm 8v by TTC ( 170ps@ 358NM ) HIGH, były: 156 SW V6, 156 SW 2.0 TS
Witam,

na koniec tego roku przymierzam się do zmiany mojej belci 156 sw 2.0 ts . Generalnie wybór jest prosty - 159 sw ... ew a4 b6 jeśli fundusze nie dopiszą .

Pytanie moje jest takie ... Zaczynam przekonywać się do 1.9 jtdm z racji na oszczędność ... Mój TS lubi sobie wypić i 14l, co jest dość rujnujące dla mojego portfela, bo kupując go nie zakładałem, że będe tyle jeździł ( ok 25 tys rocznie... kupując go - myślałem, że 10 tys... ) . Jak się będzie miała dynamika 150 konnego diesla w 159 do 155 konnej benzyny w 156 . Różnica na wadze to około 300kg ... Czy 1.9 jtdm można bezpiecznie zawirusować na ~ 180 koni i pozostać przy spalaniu około 9-10 l w mieście ? Nie chcę się przesiadać do wolniejszego samochodu a na używaną 1.75 nawet nie mam co liczyć :) Zresztą to stadko 200 koni wypija podobnie jak moja . Spalanie 2.4jtdm też jest akceptowalne dla mnie, lecz opłaty wzrosną no i cena zakupu wyższa,a nie sądze bym dysponował więcej niż około 35 tys z końcem roku ( samochodu nie będe szukał tylko w kraju - mam możliwość sprowadzenia na własną ręke ) .

Liczę na jakieś opinie - może ktoś robił takie przesiadki :) Boję się, że z fajnie brzmiącej belli z zapasem mocy pod prawą nogę przesiądę się do tylko ładnej i nobocześniejszej belli. Zapewne będzie trzeba pomyśleć o innym wydechu, bo nie trawię klekotu diesla.

Pozdrawiam
 
Moim zdaniem kolego za 35 tys zł nie kupisz alfy 159 w jakims sensownym stanie :(:(. nie lepiej 166 po lifcie 2.4 w dieslu ??
 
U mnie była przesiadka w sedanach ,ale ze 156 144KM na 159 i 150KM .
Pomijając juz to ,że mamy do czynienia w przypadku 159 z modelem większym ,bardziej komfortowym ,lepiej wyposażonym to jeśli chodzi o dynamikę jazdy JTDM nadrabia elastycznością a po wgraniu nowego softu na 180 KM i 400 Nm powinien Cię nawet zaskoczyć .Spalanie takiego Sportwagona zakładając ,że wszystko znim w porządku powinno oscylować między 9-10 l ON /100km , na trasie 2-3litry mniej w zależności od sposobu operowania prawą nogą .

P.S.
W marcu ubiegłego roku sprzedałem swoją z 2006 roku z przebiegiem 52 kkm za 60 tys. Gdybym teraz sprzedawał rządałbym ok. 50 tys pln . Za 35tys. ciężko będzie ale życzę powodzonka.
 
Ostatnia edycja:
Ja 1.5 miesiąca temu kupiłem 159 1.9 JTDM 8V za 36tys. - a więc wersja silnika nieco słabsza. Samochód sprowadzony - doszły opłaty ok 2tys. - w niezłym stanie, do zrobienia parę drobiazgów. Chciałem się zmieścić ze wszystkim w 40tys. zł :D Na chwilę obecną koszty naprawy razem z ubezpieczeniem, oponami letnimi (a kupiłem używane) to już prawie 44tys. zł. Życzę powodzenia, cuda się zdarzają, ale z własnego doświadczenia widzę, że nawet jeżeli kupisz za tyle ile masz na to przeznaczone to miej na uwadze, że dobrych "kilka" tysięcy będziesz musiał władować w tzw. drobiazgi, które to w dodatku mogą ukrywać poważniejsze rzeczy ;)
 
Ostatnia edycja:
Jest dokładnie jak pisze kolega Maciek.
Na aucie nie ma co oszczedzać.

A co do wyboru, zdecydowanie 159.
Jakość, wykonanie, wygląd, to wszystko przemawia za 159.

Ja na pewno polecam :)

Poza tym, ten dieselek 1.9 16v nie brzmi aż tak źle.
W porównaniu do TDI albo HDI to niebo a ziemia :)
 
Ostatnia edycja:
Trudno jednoznacznie stwierdzic, z wydechów wydobywa sie raczej szum albo syczenie a to burczenie to jednak motor,tak
 
Śmiem twierdzić, że ceny spadają i za 35 tys będe w stanie coś sensownego kupić na przełomie grudnia i stycznia . Swoją 156sw kupiłem bardzo okazyjnie, włożyłem w nią to co w każdym aucie na początek się wkłada ( rozrząd, tarcze i kilka pierdół w zawieszeniu ) i do dziś nigdy nie stałem na poboczu ... Od zakupu zrobiłem 14 tysięcy kilometrów a mam ją od 13 czerwca ub. roku . Generalnie nie skreślam też aut po stłuczkach - blacha to tylko blacha.... zawsze można ją wymienić - najważniejsze sa szkielety w które ingerencja blacharza już jest bardzo ryzykowna.

Generalnie 156 jest dla mnie idealne w zakresie komfortu i wymiarów... ale poliftingowej nie chcę, bo zwyczajnie mi się nie podoba :( Przód smaczny ale zadek już nie.. wnętrze - wolałem przed liftingiem, bo miało sportowego ducha... ta srebrna tafla plastiku i chromy tu i ówdzie już nie robią na mnie takiego wrażenia.

166 - za duże auto dla mnie jak i potrzebuję kombi - no i warto tez podkreślić, że w 166 to tylko wnętrze i tył auta mi się podoba wizualnie - przód nie trafia do mnie .

Spalanie 9-10 litrów po przemapowaniu na około 180 kuca ? No to zdecydowanie mi się podoba, bo wtedy zapewne osiągi mnie uszczęśliwią jak i właśnie wydatki. Mam zamiar bellą jeśli będzie z 2006 to pośmigać te 3-4 lata .

Plancior - no cóż... ja jestem studentem :) 35 tys to i tak dla mnie będzie niezła krwawica ale wychodzę z założenia, że koszta użytkowania utnę przez pół = opłaci mi się to . 159 wybieram też nie tylko z sentymentu ale też z powodu, że chcę tym samochodem zarabiać a dokładniej mówiąc - dorabiać, wynajmując go na śluby - widzę, że powoli zaczyna zapadać trend na sportowe kombiaki do ślubu lub suvy, bo można choćby kwiaty i prezenty upchać itd... Wiem, że sedan by tu też duuużo sprawe ułatwił ale ja samochodu używam także do innych celów i kostka brukowa, jakieś cementy, płytki .... czasem drewno - wszystko to może się znaleźć u mnie w bagażniku . Pomijam fakt, że uprawiam downhill, to czasem wrzucam rower do środka wraz ze skrzynkami serwisowymi, oponami itd...( a dachu w naszym kraju i nie tylko - czasem jest zbyt niebezpiecznie taką zabawkę wieźć ).

Maciek13 - Uwzględniam, że na bank wypadnie kilka pierdółek mniejszych lub większych jak to w każdym używanym aucie, ale nie boje się tego . Ma mi kto to zrobić za bezcen a jak się zabiorę z przyjacielem to w sumie wystarczy mi liczyć same części.

Kaj - 2.4 niestety drogie przy opłatach jest ... chciałbym, ale też i zapewne nie pozwole sobię na takiego, bo koszty zakupu są stanowczo wyższe niż 1.9 a i utrzymanie może się zbliżyć do mojej obecnej bunii - szczególnie jakby mi zaczęło brakowac mocy i bym chciał mapować na 240 konia...

Generalnie jestem nastawiony bardzo na 159 ... jakby się trafiło distinctive bo w cuda takie wierzę czasami, to już w ogóle byłbym szczęśliwym szczęściarzem ( chodzi o alu wykończenia - plastiki widziałem popękane w salonowej 159 w rzeszowie ! 3 tyg temu ) .
 
Jeżeli zakładasz, że może być bity to problem robi się mniejszy - moim kryterium było auto bezwypadkowe - egzemplarz, który nabyłem miał jedynie drzwi lekko przerysowane.

Na otomoto do 35tys. w wynikach wyszukiwania kilka sztuk się pojawia więc pewnie pod koniec roku będzie tego więcej. Oby tylko nie były z dwóch samochodów złożone ;) Tylko życzyć powodzenia bo autko warte jest uwagi - wcześniej myślałem o Hondzie Accord bądź Maździe 6, ale jak tylko ujrzałem Alfę 159 poniżej 40tys. to się ani przez chwilę nie wahałem. Wyszło co prawda sporo powyżej tego co chciałem zapłacić, ale ani trochę nie żałuję.

No i przesiadka w moim wypadku z poprzedniego auta na moją Bellę 1.9 JTDM 8V, mimo że silnik najsłabszy z dostępnych, to niebo a ziemia. Użytkowałem wcześniej Fiata Pandę bądź Opla Corsę więc auta zupełnie nieporównywalne.

Swoją drogą to pogratulować jak studenta stać na zakup 159 :)
 
Maciek13 - Prawda jest taka, że jak ktoś siedzi z założonymi rękoma i ubolewa, że jest biednym studencikiem w tym kraju ... to nim zostaje już w mentalności swojej . Na swoją 156 sw pracowałem długo bo 2 lata ( w dodatku rok fizycznie )... na to by ją utrzymać - tak samo . Pracuję, ucze się ... no to jestem w stanie sobie odłożyć trochu grosza. Jeszcze stypendium jakieś ( które egzekwo każdy "biedny" student dostawać może a niskie to ono nie jest, więc często nie rozumiem płaczu coponiektórych, skoro dostają ponad 1400zł za nic nie robienie ) i optymistycznie patrzę w przyszłość. Ale sorry za taki offtop :) Inna bajka, że przynajmniej u mnie na uczelni ( UJ ) na parkingach wcale nie stoją małe fiaty i polonezy.... gdy zakupię 159 to zniknę i tak w tłumie bmw x3 x5, merców, subaryn itd ... Polski student = biedny student ... O uczelniach prywatnych nie wspominam - na dzien otwarty z ciekawości zerknąłem do pewnej i czułem się jak pod kasynem w Vegas... inna bajka, że ciekawe ile to samochodów "tatusia" lub "od tatusia" .

Pardon :) no musiałem ....

Kwestia bezwypadku - naturalnie ja też takowego egzemplarza szukał będe, ale drobne stłuczki ( moja bella w I dzien u poprzedniego właściciela nie zdązyła z garażu wyjechać bez dzwonka.. żona zapięła 1 zamiast wstecznego i jeb w ścianę - lampy, scudetto, zderzak do wymiany i nadkole do klepania . ) mnie nie zrażają . Wymagań wielkich także nie mam - w zasadzie starczy standard czyli elektryka, min 6 poduszek,abs, radio i klima - Więcej to mi do szczęścia aż tak nie potrzeba, bo nie kupuję auta dla gadgetów, tylko do jazdy ... lecz alu wykończenia z distinctive bym chętnie przytulił . Takie sztuki myślę, że da się wyrwać bez większych problemów na przełomie roku .

Kwestia jeszcze kosztów . Nie boję się kupić np. 159 za 30-32 tys powiedzmy ( szacuję tylko ceny końcoworoczne w europie ) w stanie do dopieszczenia, bo wtedy bym wymieniał rzeczy dla siebie = wiedział, co, kiedy i jak zostało wymienione... i wolę taki samochód niż odpicowany. A z doświadczenia wiem, że pakiet startowy to zawsze około 10% wartości auta - rozrząd, płyny, filtry, tarcze i klocki, wycieraczki ... czasem coś w zawieszeniu, serwis klimy . To są koszty ponad kwotę jaką ew. będe miał do wydania na samochód .
 
Liczę na jakieś opinie - może ktoś robił takie przesiadki :) Boję się, że z fajnie brzmiącej belli z zapasem mocy pod prawą nogę przesiądę się do tylko ładnej i nobocześniejszej belli. Zapewne będzie trzeba pomyśleć o innym wydechu, bo nie trawię klekotu diesla.

Nie boj sie, dobrze zmapowana 1.9 bedzie szybsza, oszczedniejsza niz 2.0 TS, a subiektywnie duzo szybsza.

Z klekotem nic nie zrobisz, to nie kwestia wydechu.
 
Kończąc offtop Sudi dla mnie w tej chwili, a pracuję już dobrych kilka lat, 35tys. to fura pieniędzy.
Nie mówiąc już o nieco beztroskich, studenckich latach - także pełen szacunek - nie miałem nic złego na myśli.
 
Maciek13 - Prawda jest taka, że jak ktoś siedzi z założonymi rękoma i ubolewa, że jest biednym studencikiem w tym kraju ... to nim zostaje już w mentalności swojej . Na swoją 156 sw pracowałem długo bo 2 lata ( w dodatku rok fizycznie )... na to by ją utrzymać - tak samo . Pracuję, ucze się ... no to jestem w stanie sobie odłożyć trochu grosza. Jeszcze stypendium jakieś ( które egzekwo każdy "biedny" student dostawać może a niskie to ono nie jest, więc często nie rozumiem płaczu coponiektórych, skoro dostają ponad 1400zł za nic nie robienie ) i optymistycznie patrzę w przyszłość. Ale sorry za taki offtop :) Inna bajka, że przynajmniej u mnie na uczelni ( UJ ) na parkingach wcale nie stoją małe fiaty i polonezy.... gdy zakupię 159 to zniknę i tak w tłumie bmw x3 x5, merców, subaryn itd ... Polski student = biedny student ... O uczelniach prywatnych nie wspominam - na dzien otwarty z ciekawości zerknąłem do pewnej i czułem się jak pod kasynem w Vegas... inna bajka, że ciekawe ile to samochodów "tatusia" lub "od tatusia" .

Szacun za te kilka zdań


Kwestia jeszcze kosztów . Nie boję się kupić np. 159 za 30-32 tys powiedzmy ( szacuję tylko ceny końcoworoczne w europie ) w stanie do dopieszczenia, bo wtedy bym wymieniał rzeczy dla siebie = wiedział, co, kiedy i jak zostało wymienione... i wolę taki samochód niż odpicowany. A z doświadczenia wiem, że pakiet startowy to zawsze około 10% wartości auta - rozrząd, płyny, filtry, tarcze i klocki, wycieraczki ... czasem coś w zawieszeniu, serwis klimy . To są koszty ponad kwotę jaką ew. będe miał do wydania na samochód .
I od razu widać że masz zdrowe podejście. Życzę powodzenia w szukaniu 159!
 
Maciek13 - naturalnie wiem, że nie Miałeś nic złego na myśli :) Ja to tylko tak napisałem, bo gdy słyszę student i pieniądze, to szczerze powiedziawszy wg. mnie to obecnie się te 2 pojęcia mocno przyciągają. Dla mnie 35 tys zł to wielka fura pieniędzy ( mimo, że w rękach 10 tys zł w 100zł banknotach to takie nic się wydaje ) , lecz łatwiejsza też jakby nie patrzeć do zdobycia z tego powodu, że nie mam na utrzymaniu rodziny = wspomniana przez Ciebie beztroska - jednak jestem świadomy, że mi się to urwie gdzy znajdę poważną pracę, ożenie się i spłodzę dzieciaka - dlatego z tej młodości chcę sobie wziąść jak najwięcej .

Prymie - na tej zasadzie kupiłem sportwagona za 11 tysięcy krajowego w czerwcu ... ani razu nie zawiódł :) Tylko ruda atakuje próg z rantem nadkola ... ale to się zrobi na wiosnę.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra