159 Płukanka LIQUI MOLY - engine flush - POMOCY!!!

loeb666

Nowy
Rejestracja
Gru 18, 2011
Postów
147
Lokalizacja
Jaworzno
Auto
alfa 159 8V 09"
Witam panowie! Mam pewien problem - mianowicie chcąc wymienić dzisiaj olej w mojej belli postanowiłem po raz pierwszy skorzystać z tego specyfiku LIQUI MOLY - engine flush (olej również LIQUI MOLY 5W 40) i zgodnie z instrukcją na rozgrzanym silniku czekałem ok. 15 min na wypłukanie całego "syfu" z silnika po czym bella wylądowała na podnośniku a tu zonk :( Mechanik nie mógł sobie poradzić z odkręceniem korka z miski olejowej (obrobiona śruba) i ten cały "syf" jest dalej w silniku/misce. Opcją 1 było odssysanie starego oleju ale się na to nie zdecydowałem (bo zawsze by coś zostało w misce) lub 2 czekać do jutra gdzie mają przywieźć/sprowadzić "specjalny" klucz i na pewno to odkręcą. I moje pytanie jest takie, czy gdy faktycznie odkręcą ten korek to cały ten stary olej się wyleje? Czy muszę znowu rozgrzać silnik i dopiero spuścić olej? Obawiam się o smarowanie silnika z tym całym szlamem . Możecie coś poradzić? Przyznam się, że ten zabieg robiłem po raz pierwszy a skończyło się na tym, że bella jest w warsztacie a ja dalej nie wiem co robić.
Z góry dziękuję za jakieś podpowiedzi.
Pozdrawiam
 
Co to za warsztat.
Klucz ruski: młotek + przecinak.
Nowy korek i po zabawie.
A tu czekanie do jutra, po prostu o raaany ...

P.S. Jak problem z nowym to stary można zakręcić jak go nie rozwalą i wymienić następnym razem.
 
Haha korka nie umieją odkręcić ... oddałeś auto do lamerów i tyle. Najlepiej zaczekaj na ten "specjalny" klucz. Tylko im nie płać za usługę wymiany na następny dzień, bo umowa była na wymianę oleju w dniu oddania samochodu.
 
Haha korka nie umieją odkręcić ... oddałeś auto do lamerów i tyle. Najlepiej zaczekaj na ten "specjalny" klucz. Tylko im nie płać za usługę wymiany na następny dzień, bo umowa była na wymianę oleju w dniu oddania samochodu.

Pewnie na to się nie zgodzą i nie mam zamiaru się kłócić o 30 zł
 
Zwykły klucz francuski trochę pary w rękach i korek puści. Sprawdzane :)
 
Zwykły klucz francuski trochę pary w rękach i korek puści. Sprawdzane :)
Francuski jest nie do tego. Ale typu "żaba" jak najbardziej. Wymieniłem 3 korki w autach co miały zerwane oczka - oczywiście bez kanału :)
 
mechanik sobie nie poradzil ale kowal dal by rade:) wiec nastepnym razem wybierz kowala:) co do korka to mialem ten sam problem mlotek + przecinak i po klopocie
 
Faktycznie jakaś amatorka skoro nie potrafią tego odkręcić od ręki nawet jak jest obrobiony.
 
Hej. Pracuję na wymianie oleju i nie ma takiego korka którego byśmy nie odkręcili (chyba , że klient chce odsysanie) do zjechanego korka trzeba naspawać nakrętkę, najlepiej 17 lib 19 i tyle. Jeśli chodzi o płukankę LM to stosowaliśmy ją wczoraj w Mazdzie 6. Spuszczany olej był wyraźnie rzadszy i na życzenie klienta odejmowaliśmy i czyścilkiśmy całą miskę olejową. Musze przyznać że po zalaniu nowy ojek był na bagnecie bardzo czysty co przy dieslach jest rzadkością.

Tym którzy stosują młotek i przecinak życzę powodzenia przy omsknięciu i uderzeniu w miskę :)
 
Ostatnia edycja:
ale panowie powiedźcie czy jest sens teraz kupić najtańszy olej (spełniający normy) i rozgrzać silnik i go wylać a potem zalać właściwy czy od razu Liqui moly?
 
A tak właściwie to po co lać tą płukanke ? Przypadkiem nie pogorszy to tylko sytuacji gdy wypłucze zbyt wiele?
 
A tak właściwie to po co lać tą płukanke ? Przypadkiem nie pogorszy to tylko sytuacji gdy wypłucze zbyt wiele?

tak w silniku wyplucze uszczelki i bedzie lał na prawo i lewo.

Witam panowie! Mam pewien problem - mianowicie chcąc wymienić dzisiaj olej w mojej belli postanowiłem po raz pierwszy skorzystać z tego specyfiku LIQUI MOLY - engine flush (olej również LIQUI MOLY 5W 40) i zgodnie z instrukcją na rozgrzanym silniku czekałem ok. 15 min na wypłukanie całego "syfu" z silnika po czym bella wylądowała na podnośniku a tu zonk :( Mechanik nie mógł sobie poradzić z odkręceniem korka z miski olejowej (obrobiona śruba) i ten cały "syf" jest dalej w silniku/misce. Opcją 1 było odssysanie starego oleju ale się na to nie zdecydowałem (bo zawsze by coś zostało w misce) lub 2 czekać do jutra gdzie mają przywieźć/sprowadzić "specjalny" klucz i na pewno to odkręcą. I moje pytanie jest takie, czy gdy faktycznie odkręcą ten korek to cały ten stary olej się wyleje? Czy muszę znowu rozgrzać silnik i dopiero spuścić olej? Obawiam się o smarowanie silnika z tym całym szlamem . Możecie coś poradzić? Przyznam się, że ten zabieg robiłem po raz pierwszy a skończyło się na tym, że bella jest w warsztacie a ja dalej nie wiem co robić.
Z góry dziękuję za jakieś podpowiedzi.
Pozdrawiam

to dobry mechanik, ja zawsze przed wymiana oleju luzuje sobie filtr oleju i korek i delikatnie zakrecam i dopiero wlewam plukanke, zeby miec pewnosc, ze potem odkrece :)
 
No jedrek,odpowiedz na poziomie,nie ma co :-)

BRAWO!
 
Całości "nagaru" (chociaż nagar to raczej negatywne słowo) który jest w silniku a który nie wypłynie przy zmianie oleju. Taka płukanka to jak sie domyślam rozpuszczalniki, a wtedy zabijamy naturalne środowisko silnika. Tak to rozumiem, dlatego pytam czy to ma jakieś potwierdzone zalety.
 
Całości "nagaru" (chociaż nagar to raczej negatywne słowo) który jest w silniku a który nie wypłynie przy zmianie oleju. Taka płukanka to jak sie domyślam rozpuszczalniki, a wtedy zabijamy naturalne środowisko silnika. Tak to rozumiem, dlatego pytam czy to ma jakieś potwierdzone zalety.
Nie masz się o co martwić. Płukanki zawierają na ogół te same środki myjące, jakie znajdziesz w olejach samochodowych, tylko bardziej skoncentrowane.
Awarie silników po zastosowaniu płukanki to mity. Chyba że silnik byłby mocno dojechany, ale to też tylko teoria.
 
Faktycznie jakaś amatorka skoro nie potrafią tego odkręcić od ręki nawet jak jest obrobiony.
Się nie śmiej, bo jak świeżo po zakupie dałem auto do jednego warsztatu, to potem przy kolejnej wymianie u dobrego mechanika trzeba było dwóch ludzi: klucz z rurką jako przedłużką plus wielka żaba żeby odkręcić - co się okazało: ten pierwszy debil zakleił korek na silikon bo mu było żal paru groszy na nową uszczelkę. :lol:
 
hehe jak czytałem pierwszego posta to od razu przypomniało mi się moja pierwsza wymiana oleju w 159 :) Zrobiłem identycznie - zalałem płukankę schodzę pod auto, klucz w dłoń i ..... nic . Ale ze jako nie zwykłem się za szybko poddawać jak to stwierdzili koledzy wcześniej "ruski klucz" ale niestety poległ. Natomiast na migomat i przyspawanie klucza juz nie było mocnych. Odkręciłem / zjechany łeb z klucza 13 obciąłem i naspawałem nakrętkę chyba na klucz 22. I na tym się zakończył problem z korkiem spustowym w mojej poprzedniej 159. w 2.4 jest na środku i dostęp bardzo dobry. Ale w 1.9 umiejscowienie korka jest po prostu tragiczne.
 
W 1.9 korek jest w tragicznym miejscu ? Dostęp z każdej strony,można ciąć,spawać, dłutować, lutować, co kto potrzebuje :-)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra