[156] wymiana zawieszenia

  • Autor wątku Autor wątku ***mach***
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

***mach***

Guest
Jeżdżę alfą 2 lata i ciągle coś stuka w zawieszeniu, już prawie podjąłem decyzje żeby kupic nowe auto, bo ciągle coś wymieniam w zawieszeniu a efektu nie ma, jak nie stukają górne wahacze to dolne, to amory i tak w kółko. W sumie wymieniłem juz z przodu wszystko: amory, wahacze górne, dolne, przeguby, maglownice itd. Teraz musze znowu wymienić wahacze górne. Zastanawiam się czy to nie wina sprężyn. Teoretycznie jest to sportpack więc powinien być obniżony tylko o 3cm a moja alfa siedzi tak nisko że nie da się wcisnąc dłoni między opone a błotnik. Dlatego przed kupnem nowego samochodu chce dać jej jeszcze szanse i wymienic prawie wszystko tzn z przodu spręzyny (wysokość standard nie ze sportpacka), wahacze przednie górne, (dolne dopiero co wymienilem) poduszki amorów, łączniki stabilizatora, tył: komplet wahaczy i łączników, spręzyny. Znalazłem na allegro takie aukcje:
http://allegro.pl/item474867136_kpl_wahacze_alfa_147_156_gorne_nowe_germany.html
http://allegro.pl/item467833473_poduszka_amortyzatora_przod_alfa_156_147_166_gt.html
http://allegro.pl/item468948864_wahacz_drazek_reakcyjny_tyl_alfa_romeo_147_156.html
http://allegro.pl/item480769363_alfa_romeo_156_sprezyny_przednie.html
http://allegro.pl/item480769519_alfa_romeo_156_sportwagon_sprezyny_tylne.html

ewentualnie jeszcze amory ale już raz wymieniałem więc moze nie trzeba będzie.
http://allegro.pl/item474016617_amortyzatory_alfa_romeo_156_tyl_bilstein_kpl.html
http://allegro.pl/item474016615_amortyzatory_alfa_romeo_156_przod_bilstein_kpl.html

Proszę o porade czy wszystko będzie pasowac do kupy z moją alfą, czy wymienić od razu coś jeszcze co moze poprawić komfort jazdy.
 
dzięki za radę, bardzo mi pomogłeś.
Właśnie chce podnieść alfe wyminieniając zawieszenie jeśli nie zrozumiałeś. Dlatego pytam czy wystarcz wymienić sprężyny i amory czy coś jeszcze.
 
***mach*** napisał:
dzięki za radę, bardzo mi pomogłeś.
Właśnie chce podnieść alfe wyminieniając zawieszenie jeśli nie zrozumiałeś. Dlatego pytam czy wystarcz wymienić sprężyny i amory czy coś jeszcze.

dobra, peace :D

W zupełności wystarczy wymiana na seryjne sprężyny i amory, możesz też poduszki amortyzatorów obejrzeć i ew. wymienić. Reszta taka sama jak w sportpacku.

Później , zadzwoń do aso fiata i umów się na bezpłatny przegląd - sprawdzą geometrię przy okazji.
 
sprawdzilem alfe po numerze VIN i okazało sie ze moja alfa wyszła z fabryki na standardowym zawieszeniu. Więc teraz mam zgryz. Sprężyny nóweczki oryginalne już zamówiłem, ale się zastanawiam co z amorami. Z przodu mam standardowe bo już wymieniałem ale z tyłu nie wiem co jest bo jeszcze tam nic nie miałem okazji robić. Da się jakoś sprawdzić czy amory są normalne czy obiżone. Chyba na razie wymienie same spręzyny (i oczywiście zużyte wahacze) i potem pojade na wytrząsacze sprawdzić amory czy tez trzeba wymienić.

edit:

Sprężyny już wymieniłem i okazuje się że jest coś nie tak
42.jpg

przód jak widać poszedł do góry kilka centymetrów, ale tył wygląda jak w traktorze.
Przy wymianie porównałem sprężyny,nowe były dłuższe jakieś 15cm. Mechanik mówił że strasznie się męczył żeby je w ogóle ścisnąć na amortyzatorze.
W czasie jazdy przód nawet jest ok, czyli jest cichy i sztywny, ale tył buja strasznie, poza tym coś wali gdy koło opada, dosłownie jest to odgłos walenia młotem 5 kg w metal.
Co to może być, czy mechanik źle coś złożył, sprężyny nie do tego modelu, a może amory muszę wymienić bo są od wersji obniżonej.
 
***mach*** napisał:
przód jak widać poszedł do góry kilka centymetrów,


Hmm... rzeczywiscie poszedl? jakos nie widac tego na fotkach. Ale, ale... czy teraz jest bardziej miekko z przodu niz przed operacja?


***mach*** napisał:
... ale tył wygląda jak w traktorze. Przy wymianie porównałem sprężyny, stare były dłuższe o jakieś 15cm. Mechanik mówił że strasznie się męczył żeby je w ogóle ścisnąć na amortyzatorze. W czasie jazdy przód nawet jest ok, czyli jest cichy i sztywny, ale tył buja strasznie, poza tym coś wali gdy koło opada, dosłownie jest to odgłos walenia młotem 5 kg w metal.
Co to może być, czy mechanik źle coś złożył, sprężyny nie do tego modelu, a może amory muszę wymienić bo są od wersji obniżonej.


Tyl natomiast jest wyraznie nienaturalnie wysoki, jakby to sprezyny byly nie od tego auta!!! Dluzsze od 15 cm...?!!??!? Czy milimetrow?

To walenie o ktorym wspominasz to sytuacja, kiedy kolo idzie w dół (na jakiejs dziurze np.) wtedy sprezyna rozciaga sie jeszcze bardziej, ale na tyle duzo, ze wyciaga na max amortyzator i on wlasnie tak wali. Mysle, ze to niezdrowa dla niego sytuacja :(
 
Przód nie jest miękki, wg mnie jest OK ale dopiero co odebrałem alfe od mechanika i nie jeździłem ostrzej żeby sprawdzić jak zachowuje się na szybszych zakrętach.
Na zdjęciach tego nie widac ale przód poszedł ok 3cm do góry. Mechanik miał straszny problem żeby wcisnąć sprężyny na amortyzatory, więc wydaje mi się że przednie amortyzatory są obniżone. Podobno aż szczęki zacisków się wyginały przy zakładaniu sprężyn.
Tył poszedł wg mnie nienaturalnie do góry, poza tym prawa strona w stosunku do lewej jest troche wyżej (2-3cm). sam nie wiem co z tym robic dalej. Pewnie trzeba będzie kupic 4 nowe amory, ale chce zaczerpnąć rady kogoś kto się zna na tym żeby znowu się nie pakować w kolejne wydatki. Wydałem już okrągłą sumkę na zawieszenie a dalej jest nie tak jak powinno.
 
Kurcze powiem Ci że jak bym ruszał cokolwiek ze spręzynami to odrazu amorki bym wsadził takie żeby na 100% pasowało...

Bo tak to leczenie syfa pudrem... Ja planuje wymiane amorków na wiosnę i lecą razem z amorkami..jak juz to już...

Pozdrawiam
 
pojeździłem torche po innych serwisach które sie lepiej znaja na alfie i dowiedziałem sie że niezależnie czy amortyzatory mam obnizone czy standardowe tył i tak jest za wysoko. W żadnej wersji alfy nie powinno byc tak wysoko. Zresztą od skoku amortyzatora nie zależy jak wysoko samochód stoi. Najprawdopodobniej pomylili spręzyny i wysłali mi złe. Już powiedziałem o tym w sklepie gdzie kupowałem i zobacze jak zareagują.

tutaj
znalazłem wątek gdzie jest podobny problem z tylnymi sprężynami
 
***mach*** napisał:
Przód nie jest miękki, wg mnie jest OK ale dopiero co odebrałem alfe od mechanika i nie jeździłem ostrzej żeby sprawdzić jak zachowuje się na szybszych zakrętach.

I lepiej nie sprawdzaj z takimi tyłami :P
 
O rany ale rada, powiedz mi jak jesteś taki madry czemu? (sam zacząłeś)
W czym to przeszkadza, zwłaszcza na zakretach.
Problem polega na tym że amortyzator jest maksymalnie rozciągniety i gdy wjeżdzam w dziure nie ma już możliwosci rozciągnięcia się bardziej, więc koło odrywa się od asfaltu, samochód opada i gdy udeża o drogę słychać stuknięcie o którym pisałem wczesniej. Na zakrętach samochód się przechyla więc amortyzator też się ugina i zaczyna pracowac w swoim zakresie. czyli de fakto na zakretach teraz samochód jest bezpieczny, a na prostej nie. Pisze to wszystko po to bo wkurzają mnie kolesie na forum którzy piszą o czyms o czym nie mają pojęcia. Potem ktoś skorzysta z takiej rady i mozna wtopić.

Prawda jest taka w tym momencie juz wiem że nie opłaca się nic robic ze sprezynami i amortyzatorami na własną rekę. Dowiedziałem się w ASO że zrobili by mi to w tej samej cenie z gwarancją i nie musiałbym się bujac i zastanawiac co jest nie tak. Dlatego prosiłem przed zakupem o rade na forum. Mądry polak po szkodzie.

Czekam jeszcze na odpowiedź ze sklepu bo gść twierdzi że sprzedał mi na 100% spręzyny do mojego modelu, ale jak widać ze zdjęć nie ma racji. Pojade więc do ASO żeby mi wymienili spręzyny na takie jak trzeba, a złe odeślę do sklepu. Mam nadzieje że jak będę miał papier z ASO że spręzyny nie pasowały to chyba gosc nie będzie miał wyjścia i odda kase.
 
***mach*** napisał:
Czekam jeszcze na odpowiedź ze sklepu bo gść twierdzi że sprzedał mi na 100% spręzyny do mojego modelu, ale jak widać ze zdjęć nie ma racji. Pojade więc do ASO żeby mi wymienili spręzyny na takie jak trzeba, a złe odeślę do sklepu. Mam nadzieje że jak będę miał papier z ASO że spręzyny nie pasowały to chyba gosc nie będzie miał wyjścia i odda kase.

Tak sobie pomyslalem, ze moze sprzedawca zle Cie zrozumial i zamiast do SportWagon to do CrossWagon Ci sprzedal sprezyny...
 
Ja wymienialem ostatnio,ale wszystkie sprezyny z przodu z amorami.I jest ok
 
Jeżdżę alfą 2 lata i ciągle coś stuka w zawieszeniu
Trochę mnie pocieszyłeś, że nie jestem sam. Mam dokładnie taki sam samochód czyli sportwagona 1,9 jtd roczik 2001 ze sportpackiem na pokladzie i dokladnie ten sam problem z zawieszeniem. Samochód mam krótko ale już wymienilem wachacze górne i dolne, drążki kierownicze drążki stabilizatora,przekladnię kierowniczą a jak stukało tak stuka !!! Żadnej poprawy. Jutro jadę na wymianę gum na stabilizatorze ale po twoim poście marną mam nadzieję na poprawę.Może ktoś na forum przerabial problem i zna rozwiązanie naszej udręki ?
 
***mach*** napisał:
złe odeślę do sklepu. Mam nadzieje że jak będę miał papier z ASO że spręzyny nie pasowały to chyba gosc nie będzie miał wyjścia i odda kase.
łaski nie robi - zgodnie z prawem masz chyba 10dni na zwrot bez podania przyczyny jeżeli umowa była zawierana poza siedziba firmy ( a była - bo rozumiem że przez neta ) nawet jeżeli produkt jest ok a jak jest niezgodny to chyba jeszcze dłużej
 
Już chyba wiem co jest nie tak. Okazuje sie że mam wersje z zawieszeniem sportowym, czyli nivomat. Myślałem że to dwie różne rzeczy a okazuje sie że nie. Pytałem o to kilku mechaników czy przypadkiem nie mam nivomata i wszyscy zgodnie stwierdzili że nie. Sprzedawca u którego kupiłem dokładniej poszperał w eperze i okazało się że moja alfa ma właśnie wersję sportową. Dla zainteresowanych, takie spręzyny wystepują w całości z amorami i kosztuja 2000zł za szt. Na szczeście mozna wymienić mocowanie amortyzatora (tzn osłonę, poduszke, i pierścień) i wtedy mozna stosować standardowe amory. Sprzedawca jest całkiem w porządku, wykazał dużo inicjatywy.

Jeśli chodzi o ogólne wrazenia po wymianie sprężyn to po dociążeniu tyłu, jeździ się super. W końcu wjeżdżając w dziórę nie samochód nie dobija. Wszystkie nierównosci zawieszenie wybiera bardzo dobrze i jeździ się komfortowo. Zawsze rano zawieszenie skrzypiało, teraz jest cisza. Co prawda wymieniłem też wahacze górne i łączniki stabilizatora, ale po poprzedniej wymianie też skrzypiało, więc dlatego wydaje mi sie że to jednak zasługa nowych sprężyn.

Jak wymienie jeszcze amortyzatory z tyłu na standardowe, to myślę że będzie jeszcze lepiej. zastanawiam sie czy jest sens kupowac oryginalne czy lepiej jakieś markowe np

monroe
albo

Bilstein b4

Coraz więcej zaczyna to kosztować ale nie żałuję że się za to wziąłem bo już widać różnice
 
ojjj... nie zazdroszczę przygód :cry:
Jeżeli chodzi o amorki to ja bym się nie zastanawiał billstein to billstein!

Ale co mnie zaciekawiło, ponieważ sam pewnie też w niedługim czasie będę remontował zawieszenie, może sam na warsztacie może w aso, to zależy ile czasu będę miał, powiedz gdzie ten macher znalazł informacje o amorach??
 
***mach*** napisał:
wymianie sprężyn to po dociążeniu tyłu, jeździ się super. W końcu wjeżdżając w dziórę nie samochód nie dobija.

Przy seryjnym sportpacku problem dobijania to zle dobrana charakterystyka amortyzatora, za mala progresja ugiecia, jakbys wzial w reke seryjnie wkladany amortyzator do sportpacka i przykladowo Bilsteina B6 i probowal ich tłoczyska wcisnac zrozumialbys o co chodzi, seryjny amor na calej dlugosci skoku ma niemal taka sama sile tlumienia kompresji, a Bilstein B6 im glebiej uginasz tym twardszy sie robi, w praktyce oznacza to nie mniej nie wiecej tyle ze im wieksza dziure wylapiesz wiec zawieszenie mocniej sie musi ugiac amor mocniej wytlumia i dzieki temu chroni przed dobiciem zawieszenia.

Powiem tak, w swojej alfie V6 tez mam sportpack i mialem duze zastrzezenia do zachowania zawieszenia, wymilem amortyzatory na bilstein B6 zostawiajac sprezyny Eibacha i calkiem inne auto, inne prowadzenie, nic nie dobija, bardzo dobrze wybiera nasze dziurska i mimo "twardszego" amortyzatora komfort sie sporo poprawil. Jezdze spokojnie pracuje miło dla tyłka, zaczynam sie wyladowywac w szybkich zakretach auto slucha sie tak jak tego chcialem, układ hamulcowy też poprawiłem i dopiero czuje frajde z jazdy...

pzdr. Grzesiek
 
Pawdopodobnie było tak jak piszesz. Zaraz jak kupiłem alfę pojechałem na szarpaki sprawdzic amory i okazalo się że przednie juz są zużyte więc je wymieniłem. Niestety nie znałem sie na tym więc zawiozłem alfe do warsztatu w którym naprawiałem od lat żeby mechanik sam wybrał co trzeba i wymienił. Gość dał Monroe. Poprawilo się w stosunku do starych ale cały czas byłem niezadowolony. Dlatego wolałem teraz wymienić spręzyny. Okazało sie że zmieniłem ze sportpacka na standard więc juz z przodu mam amory i spręzyny dobrze dobrane. Z tyłu mam amor sportowy a spręzyny standardowe, więc chce wymienić amor na standard żeby wszystko grało.
Teraz siedziałem w garażu i znalazłem dziurę rurze łączącej intercooler z kolektorem ssącym. Znowy 200zł :)
Do alfy naprawde trzeba mieć serce, niedługo żona będzie zadrosna.
 
Bicie w zawieszeniu

Witam. Szukałam wątku o zawieszeniu i myślę że tu możecie mi pomóc.Jeżeli źle sie przykleiłam to bardzo przepraszam :).
Chodzi o to że w mojej Alfinie strasznie coś z tyłu bije jeżeli jest obciążona , a na pusto nic nie odczuwam ani nie słysze. Jak myśliciemoże to być amortyzator, albo sprężyna.?

Za pomoc z góry dziekuję, pozdrawiam Żaneta ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra