[156] Wymiana silnika czy remont?

Co radzicie?

  • Wymiana głowicy

    Głosów: 0 0.0%
  • Wymiana silnika

    Głosów: 0 0.0%
  • Coś innego?

    Głosów: 0 0.0%

  • Łącznie głosujących
    2
D

dominik.m

Guest
Witam

Właściciel Alfy od miesiąca, do tej pory tylko czytałem forum.
Przyszło mi jednak napisać, i to od razu w dość poważnym temacie.

Auto kupiłem w PL, od starszego gościa, wyglądał na uczciwego.
Pierwszy tysiąc kilometrów, bez zastrzeżeń, no może troszkę zbyt biały dym, i niepoprawna praca termostatu. Stwierdziłem ze czas na wymianę eksploatacji i rozrząd.
Na początek filtry i oleje. Podjechałem na wymianę oleju, urwali gwint, i to był początek. Dałem im 6L oleju (Selenia), zostawili mi 3/4 litra w butelce. To znaczy że wlali... 5,3 litra (a to było ok. połowy na bagnecie), skoro wchodzi 4,4L (max). Nieistotne, niech się cieszą tym litrem.
Jak zauważyłem dzień przed wymianą, bagnet wskazywał ... no właśnie, był suchy.

Po wymianie silnik zrobił się mułowaty. Po zrobieniu ok 300km zgasł w czasie jazdy. I nie odpalił, stanęło wszystko.
Po rozebraniu okazało się że:
- uszkodził się pasek klinowy
- jego element (dłuższy paseczek) dostał się pod pokrywę rozrządu, zablokował koła, naciągnął się pasek, przeskoczył, i oczywiście zawory walnęły
- mechanik zrzucił głowicę, wszystkie zawory pogięte
- i tak się szykowałem do wymiany uszczelki pod głowicą, bo płyn chłodniczy wyciekał
- z silnika został spuszczony olej, było go 2,5-3L (po 300km jazdy)
- zalanie cylindrów naftą pokazało, że bierze olej przez pierścienie. Ale auto nie kopciło aż tak, żeby 2L poszły na 300km. Wycieku nie było widać żadnego. Czarny dym? Tylko jak mocno wcisnąłem, no ale 2L...??


I teraz zadają sobie pytanie, i Was proszę o radę, co teraz??

1. Opcja zakupu Angola nie wchodzi w grę, do piwnicy go nie wstawię, a kompletnie nie mam gdzie postawić auta do sprzedaży na części.

2. Remont silnika
Wymiana wszystkich zaworów i popychaczy, kompletu uszczelek, planowanie głowicy i robienie gniazd. Wymiana samych pierścieni dodatkowo? Ale czy jest sens to robić, czy za kilka tysięcy nie odezwie się dół silnika? Koszt części to ok 1700zł


3. Kupno używanej głowicy?
700-1200 zł. Do tego uszczelki za 300zł.
Pozostaje kwestia pierścieni...

4. Wymiana silnika?
Łatwo trafić dobry silnik? I co zrobić aby nie trafiać, a mieć pewność że to co kupujemy "będzie żyło"? W tej sytuacji koszt ok 3000zł.

Pomóżcie ożywić moją Alfę, mam ją od miesiąca, nadal kocham, i nie chcę zmieniać do czego wiele osób mnie namawia. Miałem szczęście, bo kupiłem Alfę, ale pecha, bo poprzedni właściciel jej nie szanował i zalał jakąś chemią ala motodoktor.

Czekam na rady
Dominik
 
Dla mnie rób remont. I to pelny, dobry mechanik poskłada ci silnik lepiej niż fabryka. Kupno używki to wielkie ryzyko i potencjalne koszta związane z kilkurazowym wybebeszaniem auta - a te pólroczne gwarancje to sobie między bajki włóż. Ja zrobiłem remont "dobrowolny" bo niby wszystko chodziło cacy, tylko jakoś dużo oleju brał, ok 0,5l na jedno tankowanie. Przy okazji wymieniłem panewki, i okazało się że zrobiłem to w ostatniej chwili. Po remoncie silnik chodzi jak złoto, oleju nie ubywa prawie nic (już trzecie tankowanie bez dolewki). Tak więc jedż do dobrego mechaniora od alf i remontuj - będziesz miał silnik z głowy wiele lat!
 
Remont + ewentualnie kupno używanej głowicy, bo używany silnik to już masz kolego...
 
ja powiem tak: w identycznej sytuacji miesiąc temu znalazl sie moj znajomy tyle ze silnik 2.0 TS (teraz wystawilem go na sprzedaz http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=419077 )
i osobiscie po wielu rozmowach i przegladaniu tematow na forach uwazam ze mimo wszystko lepiej jest kupic używany silnik (tym bardziej ze 1.8 jest tanszy) niz robic remont tego co masz.

CHYBA ZE... masz na prawde zaufanego mechanika ktory takie remonty robił i da Ci pełną gwarancje.

fred
 
Mechanior szczęście pewny człowiek.
Nie chwali się zdolnościami do Alf, ale nie jedną przerobił.

Najbardziej skłaniam się ku remontowi.
Poza kompletną górą (zawory, popychacze?, szklanki i komplet uszczelek) co z dołu polecacie zrobić. Bo przy wale i tak będzie kręcone, same panewki wystarczą?

Szukając pierścieni, są problemy z takimi na pierwszy szlif, co z tym poradzić?

Dominik

A Bella ładna, bo czerwona....
 
mam ten sam problem z punto hgt pekl pasek rozrzadu i 8 zaworow pogietych
jestem ciekaw czy ktos moze wie czy te silniki maja cos wspolnego ze soba?

rada jak dla siebie to remont
jak nie dla siebie to caly silnik wymienic
pozdrawiam
 
Pewnie że dla siebie.

Może nie jest idealna, ma uszczerbki w lakierze, spód do konserwacji przed zimą, ciężko wchodzącą dwójkę, coś czasem puknie w zawieszeniu, ale ja autentycznie się zakochałem w tym aucie.
Tym bardziej że to mój pierwszy samochód.

Pamiętam jak w 98 roku była premiera 166, w Autorex byłem na jakimś "festynie". przywiozłem mini plakaciki A4 z 156 i 166 i znaczkami Selenia. Od wtedy jestem oczarowany :).

Dominik
 
Sprzedaj i kup nastepna 156-tke,moze znajdzie sie chetny,a miesiac cie nie zbawi,bo jak sie nie znajdzie to wtedy zadecyduj.Pomysl i nad tym wyjsciem.
Pozdro i powodzenia.
 
melek_italia napisał:
Sprzedaj i kup nastepna 156-tke,moze znajdzie sie chetny,a miesiac cie nie zbawi,bo jak sie nie znajdzie to wtedy zadecyduj.Pomysl i nad tym wyjsciem.
Pozdro i powodzenia.

Myślisz że w miesiąc sprzedam padlinę, i znajdę w PL czerwoną Alfę warta zakupu??
Z tego powodu oddaliłem ten pomysł...

Dominik
 
dominik.m napisał:
melek_italia napisał:
Sprzedaj i kup nastepna 156-tke,moze znajdzie sie chetny,a miesiac cie nie zbawi,bo jak sie nie znajdzie to wtedy zadecyduj.Pomysl i nad tym wyjsciem.
Pozdro i powodzenia.

Myślisz że w miesiąc sprzedam padlinę, i znajdę w PL czerwoną Alfę warta zakupu??
Z tego powodu oddaliłem ten pomysł...

Dominik

Sprobuj,a noz ktos ma silnik z raichu i mu trza "padliny", jak ja brzydko okresliles :)
 
melek_italia napisał:
Sprzedaj i kup nastepna 156-tke,moze znajdzie sie chetny,a miesiac cie nie zbawi,bo jak sie nie znajdzie to wtedy zadecyduj.Pomysl i nad tym wyjsciem.
Pozdro i powodzenia.

Dokładnie , popieram , sprzedaj dziada, i kup następną alfę - tylko z głową.

Jak to mawiają ' Na zielono i do Odry' , co się będziesz męczył
 
melek_italia napisał:
Sprzedaj i kup nastepna 156-tke,moze znajdzie sie chetny,a miesiac cie nie zbawi,bo jak sie nie znajdzie to wtedy zadecyduj.Pomysl i nad tym wyjsciem.
Pozdro i powodzenia.

Wg. mnie nic przez to nie zyskasz, ponieważ po miesiącu może wyskoczyć ci ta sama sytuacja co masz teraz. Jeśli buda i reszta w porządku - tylko remont! Sprzedaż resztek + kopno nowej + opłaty + wymiana rozrządu + niezbędne naprawy to najkosztowniejsze wyjście z sytuacji.
 
Przy tak dużym zużyciu oleju trzeba też pomyśleć o tulejowaniu silnika, bo na pierścienie moze być już zapużno. Powodzenia. :)
 
Miałem podobny problem z Astrą II :x Jeździłem dużo po Ukrainie i Opel tego nie przeżył... Chciałem wymienić silnik na używany, ale mechanik mi tego odradził i w sumie teraz się z nim zgadzam. Wtedy akurat mogłem oddać samochód do funduszu leasingowego i tak zrobiłem. Moim zdaniem albo remont silnika, albo zmiana samochodu. Ja bym wybrał tą drugą opcję :>>
 
Ja, jak mi pękł rozrząd robiłem remont. Bo silnik miał 106k przejechane i go znałem. A używany silnik to koszt rzędu 3000 zł + rozrząd, więc koszty były podobne. Tak, że warto remontować i mieć pewność, niż iść w ruletkę ...
 
Wczoraj jeszcze z mechanikiem rozmawiałem, co by radził zrobić.

Przejrzał jeszcze raz na wszystko, na głowicy jest zerwany jeden z gwintów, wałki też nie są w najlepszej kondycji. Silni zdecydowanie nie raz był rozkręcany.
Ma 200k, ale zalany był chemią przed sprzedażą.
Do tego koszmarne ubytki oleju!

Zdecydowałem się na wymianę silnika.
Szwagry w Ciechanowie ze 3000 zł oferują.
Pablo z forum też w zbliżonej cenie.
I najtańszy, ale mam kawał drogi (z okolic Warszawy na Kaszuby) za 2500zł z http://forum.alfaclub.pl/viewtopic.php?t=9157

Wszyscy wydają się rzetelni i uczciwi, może ktoś ma jakieś sugestie?

Dominik
 
Oni zawsze sie tacy wydaja :( Ja bym remontowal. Nawet niech koszt przekroczy zakup uzywanego ale bedziesz mial nowke czyz nie ?
 
Kurcze sprawa jest naprawde trudna...ja osobiście skłaniałbym sie ku remontowi jednostki.
Kupisz znów jakis szajs i sie posypie nie daj Boże...to co wtedy?
A tak wymieniasz wszystko od A do Z i masz pewnośc że jest na glanc zrobione i pojeździsz tym nastepne 200 tysiaków i więcej, bez problemu...

Albo jak niektórzy mówią sprzedaj i kup cos innego, ja bym sie nie pchał w uzywkę bo to jest jak rosyjska ruletka...

Pozdrawiam
 
Naprawdę bardzo dziękuję za wszelkie rady, ale rozważając wszystkie za i przeciw wymieniam silnik.
Obecny jest w nieciekawym stanie, więc już sam remont jest ryzykiem.
Sprzedaż tego i kupno innego? Jak napisałem, pierwsze auto, zakochałem się w nim, nie chcę innego. Nie zraziłem się jeszcze do marki AR, ale do nieuczciwych sprzedających.

Kto nie gra, nie wygrywa. Wejdę w ruletkę i wymienię cały silnik.

Trzymajcie kciuki, po przeszczepie dam znać jak się sprawa potoczyła.
Przy okazji pytanie, przy wymianie tylko uszczelki przy kolektorach się wymienia czy coś jeszcze wchodzi w grę?

Pzdr./Dominik
 
Amortyzatory
Powrót
Góra