• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[156] Trzeszczenie w okolicahc amorów.

  • Autor wątku Autor wątku Alanf
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Alanf

Guest
a wiec tak: Wczoraj jeździłem i wszystko było spoko cichutko po dziurach przejezdzal, a dzis przy nie duzych dziurach gdy autko siada trzeszczy mi w okolicach lewego koła... Co to moze byc?
 
Ja czasem też mam takie trzeszczenie w okolicy amortyzatora, na początku wydawało mi się, że to sworzeń dolnego wahacza, pojechałem na przegląd i NIC - ZERO luzów niby wszystko "OK", a jednak trzeszczy. Fachowcy nic nie znaleźli i nie udało im się zlokalizować przyczyny. Zaopatrzyłem się w WD40 i zalałem dość mocno tuleję dolnego wahacza oraz sworzeń - PRZESTAŁO być może to przypadek, ale już jest cicho.
 
jeśli nie tuleja dolnego wahacza to górny wahacz, dość często się zdarza że one normalnie skrzypią...
 
nie rozumiem co oznacza normalnie skrzypią?? w jakim sensie to oznacza ze moze byc dobry i tylko sobie skrzypi czy poprostu najzwyklej w swiecie sie cos zwalilo :P
 
u mnie tez cos trzeszczalo po kolizji z kraweznikiem przestalo - nie polecam (opona do wymiany)
 
Jak coś skrzypi to faktycznie można czymś psiknąć-najlepiej smarem do łańcuchów motocyklowych,one nie wchodzą w reakcję z gumą. WD40 nie jest dobry,można sobie z czasem zrobić niemiłą niespodziankę.
 
Garos napisał:
Jak coś skrzypi to faktycznie można czymś psiknąć-najlepiej smarem do łańcuchów motocyklowych,one nie wchodzą w reakcję z gumą. WD40 nie jest dobry,można sobie z czasem zrobić niemiłą niespodziankę.
Co znaczy niemiłą niespodziankę?

Alanf napisał:
nie rozumiem co oznacza normalnie skrzypią?? w jakim sensie to oznacza ze moze byc dobry i tylko sobie skrzypi czy poprostu najzwyklej w swiecie sie cos zwalilo :P
Widzisz np. u mnie tak jest. Wymieniłem tydzień temu górny wahacz po lewej stronie i dwa dni po tym zaczął niemiłosiernie skrzypieć na nierównościach. Okazało się, że skrzypi tulejka mocowania tego wahacza. Myślałem, że samo przejdzie, ale gugu, więc dzisiaj podniosłem samochód i psiknąłem na wspomniane mocowanie wahacza właśnie WD-40, po czym przestało...
Pozostało teraz pytanie do kol Garosa co miał na myśli mówiąc o niemiłej niespodziewajce...
Pozdrawiam.
- Rafał
 
witam kolegów!!!niedawno przerabiałem ten temat w mojej alfince...
skrzypiało niemiłosiernie!tak jak bym wozem drabiniastym jechał...
dodatkowo też było słychać stukania(luzy niestety)
zamówiłem dwa górne wachacze (to one tak właśnie hałasowały)na allegro,kiedy przesyłka dotarła,dwie godzinki i problem z głowy...
natomiast przyczynkiem do skrzypienia tych wachaczy jest ich budowa....
w środku są dwa łożyska stożkowe,z zewnątrz ochraniają je dwa oringi metalowo gumowe które nie zawsze dobrze dolegaję do powierzchni.dostaje się do środka woda,piach i łożyska zaczynają rdzewieć,z tąd właśnie to skrzypienie...
a z czasem tworzą się luzy...
w środku też jest znikoma ilość smaru,to dodatkowy "gwóżdż do trumny"
najlepszym sposobem według mnie na pozbycie się na długo skrzypienia,jeśli oczywiście niema jeszcze luzów,jest wyjęcie wachacza...
kiedy wachacz mamy już zdemontowany,należy ostrożnie wyjąć te oringi uszczelniające wymyć co się da benzyną,osuszyć sprężonym powietrzem,a następnie wcisnąć do środka smaru ile się tylko da...
ten dosyć pracochłonny zabieg napewno przedłuży żywotność wachaczy i wyciszy zawieszenie...
WD40 pomoże na krótką metę,ma też właściwości wypłukujące co niekiedy może nawet zaszkodzić.więc tej metody raczej bym nie polecał.
pozdrawiam!
andrzej
 
U mnie także zaczęło skrzypieć w lewym kole :(
Zaprowadziłem do mechanika i okazało się że właśnie skrzypi dolny wachacz.
Powiedział mi że się rozszczelnił i wyciekło smarowanie.
Pocieszam się tylko tym że nie ma na nim jeszcze luzów. Dzięki za porady :D
 
Panowie mam do was jeszcze pytanko w sprawie tego wahacza.
Czy są różne rodzaje tych wahaczy :?:
Bo mam dwie różne wersje:
1. Różnica jest w długości (zależne od pojemności silnika) w moim przypadku 2.4 JTD
2. Nie ma żadnej różnicy

I to mnie martwi, bo każdy mówi co innego :shock:
I są podobno z aluminium oraz z żeliwa.
Możliwe to jest???
 
Garos napisał:
alces1 napisał:
Co znaczy niemiłą niespodziankę?
mam na myśli,że WD40 może wejść w reakcję z gumą i może ją szybciej wykończyć.
Rozumiem...
Psiknąłem jednak WD-40 i działało zaledwie 2 dani!
Czym i jak można skuteczniej wyeliminować to trzeszczenie, bo kurcze wahacz nowiuteńki TRW, a takie rzeczy się dzieją...
Pozdrawiam.
- Rafał
 
najlepiej smarem do łańcuchów motocyklowych... są takie co nie wchodzą w reakcje z gumą bo są łańcuchy motocyklowe, które posiadają też uszczelnienia z gumy (czy jakoś tak nie znam sie tak dokładnie) można też silikonem w sprayu.
WD40 jest dobry ale na bardzo krótką metę dlatego ze on wypłukuje bardziej niż konserwuje dlatego może też być po prostu niemiła niespodzianka bo zamiast poprawić to może zepsuć :| :| :|
A ze skrzypią normalnie to właśnie chodziło o to że kupuje sie nowy i on po 3-4 miesiącach już skrzypi, wydaje mi się że pozostaje albo smarowanie silikonem w sprayu, smarem w sprayu albo tak jak kolega andro34 poradził tylko koniecznie użyć smaru który nie wchodzi w reakcje z gumą.
 
... ztym trzeszczeniem jest tak brzmi troche jak stara kanapa troche jak krzeslo wiem ze to dosc irytujace ale to juz taki urok a wlasciwie nieurok tuleii ktore sa zastosowane w naszych wahaczach i szukanie nic tu nie da bo to krotko mowiac jest pierwszy objaw ze wahacz zaczyna a dokladnie jego tuleje byc jak dorosly powoli zacznie sie starzec a jak juz bedzie podstarzaly pojawi sie lekkie pukanie i dopiero wtedy bedzie mozna zlokalizowac dokladnie ktory to wahacz i ktora tulejka ale do tego jeszcze daleka droga od 1000 do 5000km zalezy jak i gdzie i ile dziur zostanie zaliczonych trzeba to brzydko mowiac olac i jezdzic az zacznie popukiwac wd 40 dziala ale przyspiesza nadejscie smierci tulejki.POZDRAWIAM WAS I KOCHAJCIE SWOJE ALFY NAWET JAK TRZESZCZA
 
Tacka napisał:
bo to krotko mowiac jest pierwszy objaw ze wahacz zaczyna a dokladnie jego tuleje byc jak dorosly powoli zacznie sie starzec a jak juz bedzie podstarzaly pojawi sie lekkie pukanie i dopiero wtedy bedzie mozna zlokalizowac dokladnie ktory to wahacz i ktora tulejka ale do tego jeszcze daleka droga od 1000 do 5000km
Chyba sobie jaja robisz...
Zakupiłem nowy wahacz TRW, nie przejechałem nawet 1000km, a Ty mówisz, że nadchodzi jego kres? Śmieszne raczej...
Pozdrawiam.
- Rafał
 
MAJESTICAR156 napisał:
Panowie recepta jest taka poliuretany:) np http://www.carhard.pl/ , lub jak kto woli powerflex(maja ladny kiolorek)
Nie tania to recepta. Nie dość, że trzeba nowy wahacz (TRW 160zł), to jeszcze powerflex, który też nie mało kosztuje :/
Pozdrawiam.
- Rafał
 
DO ALCES 1

TO NIE JA SOBIE JAJA Z CIEBIE ROBIE TYLKO TWOJ WAHACZ JAK JUZ TAK ZE MNA ROZMAWIASZ TO PO PIERWSZE A PO DRUGIE JAKBYS CZYTAL DOKLADNIE TO BYS NIE SKAKAL MI DO GARDLA Z HASLAMI TYPU - jaja sobie robisz i typu smieszne - bo to nie jest pojedynek na slowa tylko dzielenie sie informacjami -to raz a dwa napislaem wyraznie ze taki urok i budowa tulejek
 
Re: DO ALCES 1

Tacka napisał:
TO NIE JA SOBIE JAJA Z CIEBIE ROBIE TYLKO TWOJ WAHACZ JAK JUZ TAK ZE MNA ROZMAWIASZ TO PO PIERWSZE A PO DRUGIE JAKBYS CZYTAL DOKLADNIE TO BYS NIE SKAKAL MI DO GARDLA Z HASLAMI TYPU - jaja sobie robisz i typu smieszne - bo to nie jest pojedynek na slowa tylko dzielenie sie informacjami -to raz a dwa napislaem wyraznie ze taki urok i budowa tulejek
Nie odbieraj tego w ten sposób, podszedłem z ironią do tego co napisałeś i tylko dlatego, że mój wahacz jest nowy, nie przejechał nawet 800km i zaczął skrzypieć. I nie jest to jakieś no name made in China, ale TRW.
Owszem wspomniałeś o "uroku" tulei wahacza, ale zaraz potem
Tacka napisał:
krotko mowiac jest pierwszy objaw ze wahacz zaczyna a dokladnie jego tuleje byc jak dorosly powoli zacznie sie starzec
i dalej:
Tacka napisał:
a jak juz bedzie podstarzaly pojawi sie lekkie pukanie (...) od 1000 do 5000km zalezy jak i gdzie i ile dziur zostanie zaliczonych
Tak więc jak widzisz, mam nowy wahacz i skrzypi, a Ty wyskakujesz mi z tekstem, że maks za 5.000km będzie do wymiany(?)
Nie walczę z Tobą na żadne słowa, ale reasumując to co napisałeś i odnosząc do mojej sytuacji, to kupiłem nową, ale zużytą część i to właśnie jest dla mnie śmieszne...
Pozdrawiam.
- Rafał
P.S.
"caps lock" Ci się zablokował.
 
Nic sie nie dzieje ale tez i nic mi sie nie zablokowalo ...powiem inaczej zrobilem juz troche kilometrometrow zreszta niewazne moj przyjaciel ktory zrobil kolo 170 tys 156 v6 a teraz trzaska kolejne km gta przy tym kocha alfy i prowadzi od lat komis przy polinarze czyli salonie alfa i fiat powiedzial mi gdy dzialo sie to u mnie daj sobie spokoj to oznacza tylko tyle ze wahacz nie jest juz nowy tylko uzywany i mimo ze mialem do przejechania pare dni pozniej 3000 km i mam zonke i mala coreczke pogonil mnie i mial racje bo do pierwszych luzow zrobilem kolo 5000tys a tak swoja droga nie znam sie moze ale 160 zl za aluminiowy wahacz to jakas smiesznie mala cena ...wiec skrzypi...POZDRAWIAM
 
Amortyzatory
Powrót
Góra