[156] szarpanie przy przyspieszaniu w jtd

sedici

Nowy
Rejestracja
Paź 24, 2007
Postów
1,944
Lokalizacja
OPL & (ANsbach) DE
Auto
Bravo1,6Mj , Astra J
Moja alfa 156 1.9 jtd 16v zaczęła ostatnio coś świrować. Mianowicie przy przyspieszaniu ,tak w przedziale 2000-3000rpm występuje lekkie szarpanie przy mocniejszym wciśnięciu 'gazu' . Odczuwalne głównie na 2 i 3 biegu, występuje na ciepłym silniku (chociaż na zimnym prawdopodobnie też , ale na zimnym jadę delikatnie, więc nie wiem).Jest to o tyle dziwne, że jak wcisnę pedał do podłogi to zjawisko nie występuje, auto wkręca się na obroty, check engine się nie zaświeca, po prostu czarna magia.Nadmienię że przepływomierz wymieniony miesiąc temu na Boscha ( zresztą na starym przepływomierzu było tak samo), zawór EGR ostatnio czyściłem , i chyba działa (tzn ten bolec wychodzący z elektromagnesu się nie zacina, zawór egr też lekko się wciskał , nie zacinał). Podczas tego szarpania słychać tak jakby ciche kwikanie?. Elektrozawór sterujący geometrią turbiny działa i porusza tym cięgnem przy turbinie. Już sam nie wiem co to może być.

Już mnie zaczyna wk*****ć ta alfa

Może się ktoś z tym spotkał , wszelkie przemyślenia mile widziane, z góry dziękuję
 
Przycinają ci się lekko kierownice zmiennej geometrii lub elektromagnetyczny zawór sterujący masz już zanieczyszczony lub zużyty
 
sedicivalv0le, ja miałem podobnie i był czujnik obrotu wału
 
Maciek-156 napisał:
Przycinają ci się lekko kierownice zmiennej geometrii lub elektromagnetyczny zawór sterujący masz już zanieczyszczony lub zużyty


drogi kolego, a ten elektromagnetyczny zawór to jest to coś plastikowe przykręcone na pasie przednim?

czy jest to normalne że po zgaszeniu silnika ten elektrozaworek tak brzęczy i przestawia cięgno od geometrii turbiny?

i jeszcze jedno pytanko , czy to się jakoś rozbiera i czyści, czy wymienia?

jeszcze jedna sprawa, jak włączę silnik to obroty wskakują na ok 800rpm- czyli prawidłowo, ale jak jadę i 'zrzucę' na 'luz' z jakiegoś biegu to zazwyczaj obroty schodzą na 1000rpm (ale nie zawsze)- czyli za dużo , ma ktoś tak i czy to normalne?

matrix156 napisał/a:
sedicivalv0le, ja miałem podobnie i był czujnik obrotu wału



tak szczerze to chciałbym żeby to było to, najmniejszy problem. A możesz mi opisać jak to u ciebie wyglądało?
tzn. czy to występowało w całym przedziale obrotów, czy tak ja u mnie tylko między 2000-3000rpm?

pozdrawiam i dziękuję za pomoc
 
sedicivalv0le, tak samo jak u ciebie przy rozpędzaniu miedzy 2000 a 3,500 tyś auto jakby przytykało i sobie zaczynało szarpać ale robił to tylko gdy był nagrzany wiejskie chłopki czytaj : pseudo mechanicy chcieli wymienić wtryski tudzież inne drogie elementy wiec nie daj się wrobić a co do twoich obrotów jak wymienisz czujnik będą ci spadać łagodniej i raczej na 800 przynajmniej u mnie się tak dzieje --koszt niewielki zaryzykuj
albo jedz na kTSa zobacz jakie błędy wywali
 
Czujnik walu jak nie padnie calkiem to bledow nie zglosi tak ze szkoda placic za diagnostyke - o ile nie masz za darmo.
U mnie byl podobny objaw - pomiedzy 2 a 3 k obr/min auto tak jakby szarpalo. Pozniej bylo OK. Zdarzalo si eto srednio raz na miesiac. Pozniej auto zgaslo raz, drugi raz a pozniej to juz coraz gorzej. Zaliczylem Examiner i zero bledow. Kupilem czujnik za 117 PLN wymienilem sam i auto jezdzi bez problemow.
Opisalem na forum moje problemy i rozwiazanie. Poszukaj w moich postach jak cie to interesuje.

Co do zaworu sterujacego lopatkami turbiny, to da sie go rozebrac i wyczyscic (to wlasnie ten na pasie przednim). W trzech zdaniach:
-- po zdemontowaniu przecinasz ta metalowa opaske ale jej NIE WYRZUCASZ I NIE USZKADZASZ,
-- jak ja zdejmiesz to rozbierasz wnetrze zaworu i czyscisz wszystko po koleii - duzo tego nie ma: gumka/uszczelka, filterek powietrza (siateczka), trzpien metalowy i korpus w ktorym trzepien pracuje
-- skladasz, zakladasz ta rozcieta opaske i na nia zakladasz opaske zaciskowa. Zaciskasz z czuciem i montujesz.
 
dobra , wielkie dzięki chłopaki,

zrobię tak jak mówicie i wymienię ten czujnik, w sumie koszt niewielki, zobaczymy co na to ta włoska .....,jak to nie pomoże to wezmę się za elektrozawór.

za jakiś czas dam znać jak poszło




pozdrawiam alfistów i MODA który mi ciągle 'wali' ostrzeżenia :D
 
zrobię tak jak mówicie i wymienię ten czujnik, w sumie koszt niewielki, zobaczymy co na to ta włoska .....,jak to nie pomoże to wezmę się za elektrozawór. za jakiś czas dam znać jak poszło
wybaczcie odgrzewanie kotleta :)
Sedici jaki był efekt wymiany tego czujnika? Pomogło czy dalej szukałeś przyczyny szarpania? Jeśli szukałeś dalej, to co w końcu stało za tym?
 
Odgrzeje, ale niestety mam identyczne objawy jak kolega sedici, błędów brak. Jak sprawa się zakończyła ?
 
U mnie szarpanie w zakresie od 2-3k obr/min ustało zupełnie po dokładnym oczyszczeniu zaworu EGR oraz cewki, która go napędza. To że trzpień lekko się wciskał (wg mnie) nie znaczyło wcale, że całość pracuje poprawnie. Ponieważ "lekko" to pojęcie względne :) Charakterystyczne dla ww. niesprawności jest, po podłączeniu do komputera, że w momencie szarpania pojawiają się wahania ilości powietrza mierzone przez przepływomierz (na minus) oraz nieregularne zmiany stopnia otwarcia EGR.
 
U mnie szarpanie wynikało z prawdopodobnie złego połączenie we wtyczce wtrysku. Ale u mnie sprawa wyglądaa inaczej trochę bo szarpało w całym zakresie obrotów. Co dziwne to problem zaczął się pojawiać codziennie w drodze do i z pracy. Poruszałem wtyczki i auto jechało ok. Do następnego razu, kiedy odpaliłem po kilkugodzinnej przerwie.
 
witam. u mnie szarpanie bardziej drganie występuje podczas przyspieszania gwałtownego jak dam mu w palnik oczywiscie na rozgrzanym silniku :) na zimnym nie katuje. kolo pasowe nowe napinacz tez rozrzad też. Od lupna tak mam. i myslalem ze to noralne a tu masz ci klocek jednak nie czekam na wypowiedzi ludzi blizej stykniętych z tym objawem:)
 
U mnie szarpanie wynikało z prawdopodobnie złego połączenie we wtyczce wtrysku. Ale u mnie sprawa wyglądaa inaczej trochę bo szarpało w całym zakresie obrotów. Co dziwne to problem zaczął się pojawiać codziennie w drodze do i z pracy. Poruszałem wtyczki i auto jechało ok. Do następnego razu, kiedy odpaliłem po kilkugodzinnej przerwie.

Czyli dopadł ciebie problem kostki 3 wtrysku?

Pozdrawiam
 
Dokładnie diodak. A to jakaś słaby punkt JTD? Jest to spory problem?
Dzisiaj wyczyściłem styki i popsikałem preparatem. Zobaczę czy to pomoże i na jak długo.

- - - Updated - - -

Już znalazłem temat. Bym chyba do usranej śmierci poprawiał tą kostkę.

No cóż, będzie trza się zaopatrzyć w zestaw naprawczy.
 
Sporym problemem to nie jest jak się ma jakieś umiejętności majsterkowicza.
Ja jako, że mam zaciskarkę do konektorów zaopatrzyłem się w kostkę z pinami na Allegro (jakies 12PLN chyba), potem rozłożyłem starą kostkę rozgiąłem stare piny na przewodach, zacisnąłem nowe i do nowej obudowy włożyłem. Zajęło mi to jakieś 20 min. na dworze w styczniu.

Jest jeszcze opcja kupić zestaw naprawczy z Opla z już zaciśniętymi przewodami i lutować kable, ale zestaw naprawczy koszuje chyba coś koło 80PLN.

U mnie objawiało się to sporadycznym szarpnięciem jakby wypadał zapłon, jednak żadnego błędu nie było... Do czasu, aż kostka odmówiła posłuszeństwa kompletnie i wtedy wywaliło błąd 3 wtrysku.
Pozdrawiam
 
Wczoraj wyczyściłem, popsikałem kontaktem. Wytrwało to pół dnia. Rano do pracy dojechałem ok, ale po pracy przy wyprzedzaniu autobusu nagle zaczął szarpać. Dosyć niebezpiecznie sie zrobiło.

Też zaopatrzyłem się jakiś czas temu w zaciskarkę, bo mam zamiar podrasować go elektronicznie. Czytałem w tamtym temacie, że problem tkwi w zbyt krótkich przewodach, czy wymiana tylko wtyczki zda egzamin? Jest to jakaś specjalna wtyczka pod jtd?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra