• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[156] pytanie o wariata i obroty

Alfaauto

Nowy
Rejestracja
Maj 6, 2008
Postów
200
Lokalizacja
okolice siedlec
Auto
alfa 156 1998 1600 ts
ogladałem alfe 156 1800 ts z 1998 r.
1. nie wiem jak na zimnym ale na ciepłym silniku z poł minuty słychac klekot cichego dieselka. domyslam sie ze to wariator daje znać o sobie bo to nie były popychacze. czy to oznacza poczatek końca jego czy chwile po uruchomieniu ma prawo pohałasowac?(jak jest na zimnym silniku nie miałem okazji sprawdzic ale zapewne nie lepiej)
2. zauwazyłem tez wg mnie problem ze zchodzeniem z obrotów (robiąć przegazówke na postoju). dało sie zauwazyć ze wskazówkia opadała wahnięciami, jakby skokami. obrazowo wygladało to tak: wkrecała sie ładnie na obroty ale spadała płynnie o 500-1000 obr/ min , nastepnie jakby sie minimalnie zatrzymywala"(dosłownie nachwilke ale zauwazalnie), i nastepnie o 500-1000 obr. w dół i tak az do obrotów jałowych. Dodam ze akustycznie nie słychac jakby sie obroty zawieszały tylko obserwując wskazówke. Wiecie co to moze być?
3. czy orientuje siektoś ile kosztuje dorobienie kluczyka z immobilliserem?(był tylko jeden i z pekniętą obudową wiec pewnie sie kiedyś rozleci)lub czy bardzo skomplikowane jest odłączenie immobillisera taz zeby nie był nieaktywny?

dzieki za rady
 
Re: pytanie o wariata i obroty

1. Wariator nie ma prawa hałasować jak hałasuje to jest do wymiany, ale tym bym się nie przejmował bo jak kupisz TSa to i tak pierwszą czynnościa jest wymiana rozrządu, a co za tym idzie i wariatora.
2. Takie powolne schodzenie z obrotów sygnalizuje kłopoty z silnikiem krokowym.
3. Dorobienie kluczyka tylko w ASO (bo musi być zaprogramowany w centralce samochodu) - koszt (w zależności od kluczyka) 400-800zł. Immobilajzer z założenia ma chronić auto przed kradzieżą więc jego odłączenie jest dość skomplikowane.
 
A posiadasz kartę kodową do tego samochodu, bo bez tego podobno nawet w ASO są problemy i dorobienie kluczyka w takim przypadku drogo kosztuje, bo ponoć trzeba wymieniać ECU.
 
Kartę kodową można zamówic też w ASO i nie kosztuje teraz więcej niz 100zł
 
Ja zamowilem karte kilka dni temu i koszt w angli to 26,75 funtow,wiec zaden wydatek tyle ze trzeba poczekac do 2 tygodni. :wink:

pozdrawiam
 
odłaczenie immobilizera to jakies 5 - 10 minut pracy.
- mam nadzieję że wiesz co chcesz zrobić.
 
Kluczyk okolo 130zl, oczywiscie nieoryginalny. Dorobia w kazdym punkcie np w hipermarkecie. No chyba ze masz typu scyzoryk to wtedy mniejszy problem i taniej, tylko musisz miec obudowe
 
bubu321 napisał:
odłaczenie immobilizera to jakies 5 - 10 minut pracy.
- mam nadzieję że wiesz co chcesz zrobić.

zrobił bym tak po ewentualnym zakupie dopiero.dlaczego? bo facet posiada do niej tylko jeden kluczyk z immobilliserem(z polamaną obudową- zapewne rozleci si za jakis czas) + drugi kluczyk zwykły- ktorym obecnie nie da sie odpalic auta. tak wiec istnieje ryzyko ze po rozpadnieciu/ zgubieniu jedynego klucza z immobiliserem miałbym unieruchomione auto na amen. A mam w planach wyjazd za granice wiec taka niespodzianka na obczyźnie nie jest mi potzrebna.Wolałbym niedopuścic do takiej sytuacji i dlatego sklaniam sie do odłączenia immobillisera.(myśle ze tańsza opcja niz dorobienie i zaprogramowanie w aso nowego kluczyka)
 
co do punktu z obrotami posiadam druga alfe w zyciu i tak samo sie działo w obu alfach ,brat ma tez 156 i jest podobnie takze tym niema sie co przejmowac.
 
Ja zamiast rozłączać immobilajzer zamówiłbym sobie kartę kodową i w tedy w sytuacjach podbramkowych (np. zgubienie jedynego kluczyka z immo) można odpalić auto stosując procedurę awaryjną
 
Maciek-156 napisał:
Ja zamiast rozłączać immobilajzer zamówiłbym sobie kartę kodową i w tedy w sytuacjach podbramkowych (np. zgubienie jedynego kluczyka z immo) można odpalić auto stosując procedurę awaryjną

a w jaki sposób przeprowadza sie ta procedure awaryjna? dzieki za pomoc

I pytanie do użytkowników alf - też wam wskazówka obrotomierza spada z obrotów nie całkiem płynnie, jak to jeden z kolegów napisał?
 
Alfaauto napisał:
2. zauwazyłem tez wg mnie problem ze zchodzeniem z obrotów (robiąć przegazówke na postoju). dało sie zauwazyć ze wskazówkia opadała wahnięciami, jakby skokami. obrazowo wygladało to tak: wkrecała sie ładnie na obroty ale spadała płynnie o 500-1000 obr/ min , nastepnie jakby sie minimalnie zatrzymywala"(dosłownie nachwilke ale zauwazalnie), i nastepnie o 500-1000 obr. w dół i tak az do obrotów jałowych. Dodam ze akustycznie nie słychac jakby sie obroty zawieszały tylko obserwując wskazówke. Wiecie co to moze być?
ja bym sprawdził kilka rzeczy,
- przepustnice - ew wyczyścił
- silnik krokowy
- przepływomierz

co do karty to ja prawie zapłaciłem 120 zł ale się odnalazła u poprzedniego właściciela :)
 
widzę, ze opinnie na temat plynności schodzenia wskazówki obrotomierza sa podzielone....
czekam na dalsze wypowiedzi....
 
widzę, ze opinnie na temat plynności schodzenia wskazówki obrotomierza sa podzielone....
czekam na dalsze wypowiedzi....
 
rafal_n5 napisał:
co do punktu z obrotami posiadam druga alfe w zyciu i tak samo sie działo w obu alfach ,brat ma tez 156 i jest podobnie takze tym niema sie co przejmowac.

Nie do końca się z tym zgadzam...Widocznie jest cos nie teges jak falują i w dłuzszym czasie moze sie to odbić negatywnie na silniku, spalaniu jak i nerwach Alfisty :mrgreen:

Mi falowały dośc mocno, wyciągnałem przepustnicę, wyczyściłem ją + silniczek krokowy (na tyle ile mogłem do niego dojśc, bo za bardzo rozbieralny to on nie jest a nie chciałem połamac zatrzasków), wymieniłem świece, przewody, wyczyściłem płynem od instlacji elektrycznych przepływkę...i teraz czasami sie wahnie ale ogólnie jest spokój.

Podejrzewam że powoli zębatki w krokowcu sie kończą (zacina sie czasami).

Poczysć sobie to wszystko i zobacz co sie będzie działo...


Pozdrawiam
 
rafal_n5 napisał:
co do punktu z obrotami posiadam druga alfe w zyciu i tak samo sie działo w obu alfach ,brat ma tez 156 i jest podobnie takze tym niema sie co przejmowac.
A posiadasz te samochody od wyjazdu z salonu, wtedy też obroty falowały? Miałem TSa owszem pojawiło się w nim falowanie przy przebiegu 60tys km, ale czyszczenie przepustnicy i zaworka odmy odpowietrzającej zlikwidowało problem
 
Maciek-156 napisał:
z salonu, wtedy też obroty falowały?

Chcialem zauwazyc ze tu nie chodzi o falowanie wolnych obrotow tylko o ich skokowe schodzenie

Trudno jest ocenic na odleglosc jak to w niej wyglada ale chyba nie ma sie co tym przejmowac

Jakis czas temu byly tu 2 podobne watki

Jeden na temat przygazowek na wolnych obrotach i tego ze po raptownym puszczeniu gazu silnik nie spada od razu z obrotow

Drugi na temat skokowo dzialajacych obrotomierzy - brak idealnie plynnego schodzenia wskazowki obrotomierza po przygazowce Pare osob pisalo ze u nich cos takiego wystepuje
 
Amortyzatory
Powrót
Góra