[156] Piszczące hamulce - przygoda z ASO

P

Papla

Guest
Mam mały dylemat i proszę Was o poradę.
Oddałem autko na przegląd do ASO w Wa-wie. Jako, że stwierdzili, że klocki i tarcze są już zużyte wymienili mi na nowe, oryginalne.
Niestety po przejechaniu około 200 km hamulce zaczęły nieco piszczeć w jednym kole (l.p.). Słychać to było tylko przy wolnej jeździe, np. w korkach. Piszczały też po odpuszczeniu hamulca, przy wolnej jeździe a właściwie toczeniu się. Podjechałem do nich z reklamacją. Zajęli się autkiem ponownie, coś tam pogrzebali i oddali autko. Po przejechaniu ok. 20 km wszystko się powtórzyło. Tylko teraz dodatkowo piszczy tez przy skręcaniu w lewo.
Zadzwoniłem do nich i „przesympatyczny” Pan z serwisu stwierdził, że się czepiam i że to moja wina, bo spaliłem klocki zaraz po założeniu. Otóż Alfa jest autem wyjątkowo silnym, sportowym i zrywnym i to normalne, że ludzie palą klocki jak nie potrafią jeździć. No cóż, nie widziałem sensu wchodzenia w dyskusję na ten temat a szczególnie na temat innych o wiele silniejszych i bardziej sportowych samochodów, jakimi jeździłem a z nimi nigdy takich problemów nie miałem. Stwierdziłem tylko, że według mnie nie jest to normalny objaw i będę reklamował albo ich robociznę albo zastosowane części. Na to Pan Pracownik Serwisu stwierdził, że daje mi propozycję, ale muszę się szybko zdecydować czy chcę z niej skorzystać. Otóż mam do nich podjechać ze swoimi klockami, oni zdejmą mi piszczące, założą nowe – zrobią to za darmo i jeszcze oddadzą mi pieniądze za „stare”.
Proszę poradźcie:
1. Czy to samo nie przejdzie i nie dać sobie spokoju?
2. Jaka może być faktyczna przyczyna piszczenia nowych tarcz i klocków?
3. Co powinienem z nimi zrobić tzn. z Panem Pracownikiem Serwisu?
4. No i poza tym chętnie usłyszę Wasze opinie, bo już się zastanawiam, kto tu jest debilem – bo może faktycznie to ja i tylko się czepiam???? Ale z drugiej strony jeździłem ostatnio bardzo spokojnie i nie wiem jak mogłem spalić te klocki.
 
Klocki nie powinny piszczeć przy chamowaniu to jasna sprawa ale niestety bywa z tym różnie . Kup Texstary one nie powinny piszczeć ale problem tkwi chyba w bardzo dokładnym oczyszczeniu zacisku
 
Kolego albo załozyli ci kiepskie klocki, albo nie dokładnie wyczyscili zacisk lub jeszcze jedna mozliwosc to zapieczony tłoczek w tylnym zacisku.....
Ja mysle ze ASO powinno zrobic wszystko zeby klient był zadowolony!
 
Dzieki za reakcje.
Wyjasnię tylko, że to lewy przód, więc tylne zaciski chyba nic do tego nie mają.
Jeszcze pytanka:
- czy faktycznie można spalić w Alfie klocki i czy komuś już to się zdażyło???
- gdzie i czy w ogóle warto kupić klocki Texstar?
 
Z zakupem klocków texstar nie ma żadnych problemów . Skoro piszczy akurat jedno koło to sprawa jest chyba prosta , zacisk do dokładnego oczyszczenia też miałem kłopot z lewym przednim kołem po wielu inerwencjach w zacisk piszczenie ustąpiło bez konieczności wymiany nowych klocków i tarcz
 
witam
textary są spoko. nie piszczą i dobrze hamują
pozdrawiam
 
co trzeba zrobić żeby spalić klocki? przecież one służa do tego zeby nimi hamować?
Dzieki z góry
 
b.pawelek napisał:
co trzeba zrobić żeby spalić klocki? przecież one służa do tego zeby nimi hamować?
Dzieki z góry
jest chyba napisane na opakowaniach niektórych przynajmniej aby przez ok 200km nie hamować zbyt intensywnie i zbyt długo...
tylko to trochę dziwne bo co za różnica 200 czy tam 600km jak się jedzie to się nie hamuje ;P
można przez 100km o wiele bardziej eksploatować hamulce niż przez 600km zalezy to chyba od trasy i terenu w jakim się poruszamy.
 
Ale pracownik serwisu, który wydawał mi samochód powiedział, że mogę spokojnie jeździć i tylko przez pierwsze kilka kilometrów mocniej przychamować i wtedy klocki dobrze się dotrą.
Drugi Pan, z którym rozmawiałem telefonicznie powiedział, że klocki można spalić jak się np. hamuje ze 140 do 60. Może i ma racje, tylko znów się zastanawiam - to co nie hamować??? może dodać gazu???? No i jeszcze zastanawiające, na logikę - jak spaliłem hamulce to raczej wszystkie 4 koła albo przynajmniej sam przód a nie jedno lewe przednie koło. Ale może sie mylę.
 
Nie słuchaj tych cwaniaczków z Aso stań na swoim :evil:
 
Problem tkwi prawdopodobnie w niedokładnie oczyszczonym jarzmie klocka i on zamiast poruszać się podczas hamowania blokuje, co w obu przypadkach powoduje pisk. Jeśli faktycznie masz oryginalne klocki to widzę tylko taką przyczynę, ponieważ są one przeważnie bardzo dobrej jakości. Spalić można natomiast każde, zależy to tylko od tego jak bardzo agresywnie się jeździ, ale wtedy to raczej słychać szorowanie niż piszczenie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra