• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[156] niskie obroty..

  • Autor wątku Autor wątku RAMON110
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

RAMON110

Guest
Mam pytanko ile obr.powinna miec alfa 2.0 TS na luzie bo moja trzyma czały czas 500 obr.czy to jest normalne czy powinna miec 900obr.
 
:shock:

Moja 1.8 trzyma przy nagrzanym silniku 800-900rpm
 
to juz jest cos nie tak rano jak odpalam to ma tak 800 obr. a jak zlapie troche temperatury to cały czas 500obr. co to moze byc moze ktos ma jakis pomysł ...
 
Moja ma przy nagrzaniu ok 900. Sprawdź przepustnicę może zabrudzona u mnie pomogło i jest ok. Obroty falują czy nie?
 
U mnie pomoglo przeczyszczenie przepustnicy srodkiem do gaznikow. Przy okazji okazalo sie ze mam dziurawa rure laczaca przeplywke z przepustnica.
 
Re: niskie obroty..

RAMON110 napisał:
Mam pytanko ile obr.powinna miec alfa 2.0 TS na luzie bo moja trzyma czały czas 500 obr.czy to jest normalne czy powinna miec 900obr.

W TSach powinno być 850 +/- 30 rpm

Ja się orientacyjnie mieszczę.
 
Siafal89, chodzi o to ze nie szarpie ale przy hamowani bardzo nisko spadają obroty czasami nawet zgasnie .
 
Jak wyżej pisałem zacznij od przepustnicy i szczelności przewodu. U mnie było tak że przy hamowaniu obroty spadały do ok 500 następnie wzrastały do ok 1100 i wracały do ok 850 i silnik chodził równo na szczęście nie gasł. Po wyczyszczeniu przepustnicy (o zgroza jaka brudna) po dniu jazdy wszystko wróciło do normy i objawy zniknęły. :)
 
Gino napisał:
Jak wyżej pisałem zacznij od przepustnicy i szczelności przewodu. U mnie było tak że przy hamowaniu obroty spadały do ok 500 następnie wzrastały do ok 1100 i wracały do ok 850 i silnik chodził równo na szczęście nie gasł. Po wyczyszczeniu przepustnicy (o zgroza jaka brudna) po dniu jazdy wszystko wróciło do normy i objawy zniknęły. :)

czyli po prostu falowały jak w większości TSów, jednemu bardziej drugiemu mniej. Podłączam się do tematu

RAMON110 napisał:
Siafal89, chodzi o to ze nie szarpie ale przy hamowani bardzo nisko spadają obroty czasami nawet zgasnie .

Ja opiszę swój przypadek, myślę że to właśnie coś podobnego jak u kolegi Ramona, aczkolwiek z pewnymi różnicami. Dziś rano wychodzę do samochodu, przekręcam kluczyk, rozrusznik kręci ale nie odpala. tak ze 3 razy. Następnie nasłuchuje czy chodzi pompka paliwa. Chodzi. No to próbuje odpalić z wciśniętym gazem i kręcę go kilka sekund. Odpala ale ma właśnie około 500 obrotów, strasznie chodzi ale nie gaśnie. Trochę go rozgrzewam, ale nic się nie zmienia więc jadę. Powiedzmy było 60*C na wskaźniku. W drodze np. na światłach gdy puściłem gaz, samochód gasł. Ale z wciśniętym gazem odpalał od kopa. Kiedy silnik się nagrzał (na wskaźniku około 75-80*C było wtedy) problem zniknął. Co to do cholery jest? Dodam że nigdy wcześniej tak się nie działo. Nie sądzę, żeby przepustnica miała z tym coś wspólnego. Pewnie nie ma to żadnego związku, ale dodam jeszcze że miałem ostatnio uderzenie w tył samochodu.

RAMON110, znalazłeś przyczynę problemu?
 
Ja miałem podobnie, na zimnym nie mogłem ruszyć,dokąd się trochę nie nagrzał - powodem był padnięty przepływomierz. Wyjmij wtyczkę z przepływki, odpal i zobacz, co będzie.
 
Przepływomierz wymieniłem miesiąc temu. Oryginalny Boscha kupiłem o takim samym numerze
 
słuchajcie w moim przypadku to nie jest przepustnica ani przeplywomierz ,znalazlem dwa przewody podcisnieniowe które są zaslepione jeden wychodzi chyba z tylu przepustnicy a drugi z dolu kolektora sącego ,moim zdaniem silnik ma za malo dostaje powietrza i musze sie dowiedziec gdzie one musza byc podłaczone .
 
Siafal89 napisał:
Przepływomierz wymieniłem miesiąc temu. Oryginalny Boscha kupiłem o takim samym numerze
No to wygląda na to, że masz coś podobnego, jak ja lecz nieco inaczej. Od kilku miesięcy walczę (razem z kolegą bubu 321) z z trudnym odpalaniem zimnego silnika. Za pierwszym dotknięciem łapie natychmiast, ale zaraz gaśnie - potem żeby zapalił, trzeba pokręcić dłużej jeszcze raz lub dwa razy z gazem. Ale za to jak już odpali to chodzi idealnie, dokąd się nie nagrzeje - po nagrzaniu wolne obroty są ok. 1500. Wymieniłem już wszystko - przepływomierz, silnik krokowy, czujnik temp. płynu chłodzącego, kable WN, duże świece (małe mam platynowe z przebiegiem 32 tys. km), sondę, był robiony reset parametrów adaptacyjnych silnika krokowego, sprawdzone cewki WN specjalnym testerem, sprawdzone ciśnienie sprężania, dolot cały sprawdzony - zero lewego powietrza, filtr powietrza wymieniony, przewody odmy drożne, zaworek zwrotny odmy OK, ciśnienie paliwa na listwie OK. Samochód ma moc na zimnym i ciepłym siliku więc wtryskiwacze raczej OK. Zostało mi już tylko sprzedać samochód lub wymienić ECU.
 
SG0240 napisał:
No to wygląda na to, że masz coś podobnego, jak ja lecz nieco inaczej. Od kilku miesięcy walczę (razem z kolegą bubu 321) z z trudnym odpalaniem zimnego silnika. Za pierwszym dotknięciem łapie natychmiast, ale zaraz gaśnie - potem żeby zapalił, trzeba pokręcić dłużej jeszcze raz lub dwa razy z gazem. Ale za to jak już odpali to chodzi idealnie, dokąd się nie nagrzeje - po nagrzaniu wolne obroty są ok. 1500. Wymieniłem już wszystko - przepływomierz, silnik krokowy, czujnik temp. płynu chłodzącego, kable WN, duże świece (małe mam platynowe z przebiegiem 32 tys. km), sondę, był robiony reset parametrów adaptacyjnych silnika krokowego, sprawdzone cewki WN specjalnym testerem, sprawdzone ciśnienie sprężania, dolot cały sprawdzony - zero lewego powietrza, filtr powietrza wymieniony, przewody odmy drożne, zaworek zwrotny odmy OK, ciśnienie paliwa na listwie OK. Samochód ma moc na zimnym i ciepłym siliku więc wtryskiwacze raczej OK. Zostało mi już tylko sprzedać samochód lub wymienić ECU.

Pocieszyły mnie Twoje problemy - znaczy się, że u mnie nie jest tak całkiem źle... :)
 
nie dysponuje budżetem żeby wymienić wszystko naraz, dlatego chciałbym spróbować wstrzelić się jak najbliżej, żeby wymienić narazie jak najmniej rzeczy a samochód żeby dobrze chodził. Dziś i wczoraj jeździłem nexią i byłem przed chwilą przy alfie zobaczyć czy problem dalej występuje, no i teraz jest nieco inaczej. Odpalił dopiero jak pokręciłem go gdzieś 3-4 sekundy na rozruszniku przy wciśniętym trochę pedale gazu. Obroty są od razu wlaściwe i ma moc od zimnego silnika, a ostatnio dostawał mocy dopiero jak się rozgrzał. Ja już nie wiem. Ten samochód jest bardzo kapryśny. Po nowym roku mam nadzieję że będą fundusze na mocne dofinansowanie, więc po kolei będę wymieniał poszczególne elementy. Jedyne co narazie wymieniłem to termostat i przepływomierz z takich rzeczy. Czy mogą to być przewody WN i świece? Dodam że jak były mrozy, to raz Alfa stała na dworze nieruszana 5 dni. Odpaliła od kopa, po prostu cyknięcie i chodzi. Było to nie więcej jak 2 tygodnie temu, a teraz taki zawód :( pozdrawiam
 
U mnie też złe odpalanie zimnego silnika stało się z dnia na dzień. Oczywiście nie namawiam nikogo do wymieniania po kolei różnych części bo to nie ma sensu. Ja takie akurat części posiadam więc mogłem sobie pozwolić na eksperymentowanie. Ponadto wielkiej pomocy udzielił mi kolega bubu321 - jeden z najwybitniejszych specjalistów od elektroniki w alfach. Natomiast w Twoim przypadku, jeśli jesteś świeżo upieczonym posiadaczem alfy, pewnie i tak powinieneś rozważać wymianę filtrów, oleju , świec i przewodów, bo raczej mało prawdopodobne jest, aby ktoś przed sprzedażą samochodu inwestował w takie prace.
 
Alfą tą jeżdżę już rok :) różnie mnie zaskakiwała, zawsze sobie jakoś radziłem :) teraz też pewnie tak będzie. Oleje, płyny i filtry wymienione, ponadto termostat, przepływomierz, rozrząd. ierwsze co wymienie to będą świece i przewody WN. Nie ruszałem ich jeszcze, bo nie było problemów i pewnie nie były dawno wymieniane. Więc to na bank, nawet jeśli ktoś mnie będzie zapewniał że są w świetnej kondycji. Wymienię też Sondę Lambda ale najpierw chciałbym ją zdiagnozować. A po wymianie tych rzeczy jeśli dalej coś będzie "niehalo" to się Was poradzę :) pozdrawiam ;]
 
Amortyzatory
Powrót
Góra