[156] Jakie powinno byc napiecie?

  • Autor wątku Autor wątku selius
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

selius

Guest
Czesc mam pytanie jakie powinno byc napiecie przy wylaczonym silniku a jakie przy wlaczonym? U mnie wedlug unidiaga na wylaczonym silniku cos ok 12.80 V a na wlaczonym ok 13.50 V nie jest to za malo? Nie widzialem nigdy zeby bylo wieksze niz 14 V. Jak wy macie u siebie i w jaki sposob je mierzycie? Moze unidiag zaniza...
 
widzę, że robisz encyklopedię poprawnych parametrów modelu 156 ts 1.8
- poniżej też dla motoru 1.8 TS 156.
- na postoju 12.00 V , na dowolnych obrotach 14.10 V. ( tylko mierzone Alfadiagiem ).

--

--

 
To ja mam za malo na wlaczonym silniku ;/ Wina akumulatora czy alternatora?
Bubu czy to sa wykresy Twojej AR? Dlaczego sonda pracuje na ujemnym napieciu? Czyzbys mial inna sonde zalozona czy powoli padajaca? I cos masz chyba za wysokie obroty na jalowym? :)
Powiem Ci ze ciekawy jest ten silniczek TS i dlatego musze wiedziec o nim wszystko ;)
Mam dalej problem z obrotami chodz juz mniejszy niz mialem no i powraca mi dalej blad P0170 ;/ dlatego szukam tego przyczyny.
 
W podpisie mam 156 TS 2.0, te wykresy to nie moje.
- ujemne napięcie świadczy tylko o tym, że pomiar był wykonywany na poczatku przy unieruchomionym silniku.
- tylko pamietaj że to był Alfadiag !!!, nie wiem jak zachowa sie UnidiagKWP2000.

- tobie też to proponuję, zrobić wykres od momentu podłaczenia poprzez uruchomienie silnika do stabilnej pracy.
- robiłes swoje pomiary na nowej wersji Unidiaga, w niej została poprawiona konwersja temperatury oraz napięcia.
- ale jesteś spostrzegawczy, ale za wysokie obroty na biegu jałowym to bolączka silników z gazem.
 
Czesc robilem testy na nowym unidiagu i na nowej definicji. Nie moglem jedynie zmierzyc napiecia sondy bo wyskakuje mi jakis blad pozniej napisze jaki bo nie pamietam i zawieszal mi sie po tym unidiag.
 
selius napisał:
Jak wy macie u siebie i w jaki sposob je mierzycie?
Na wyłączonym silniku po dłuższym postoju, przy sprawnym akumulatorze powinno być "prawie" 12V.

Na włączonym silniku napięcie na akumulatorze powinno mieścić się w zakresie 13,8-14,2V.
Tuż po wyłączeniu silnika na akumulatorze napięcie będzie spadać z tych ok. 14V, do nominalnego (ok. 12V).

Ja pomiary robiłem multimetrem cyfrowym, bezpośrednio na klemach akumulatora.
 
Testy powtorzem zwyklym miernikiem cyfrowym i jest chyba dobrze bo mam na wylaczonym zaplonie ponad 12 V a jak odpale silnik 14.2 V wiec unidiag tez zaniza troche ta wartosc.
 
Przepraszam za odkopanie tematu - jesli napiecie ladowania mam w tym momencie 13.58v na wlaczonych swiatlach na wolnym biegu to jechac do elektryka czy narazie jezdzic? 2.4JTD silnik
 
troche malo. trzeba poczyscic masy i styki. no i zmirzyc napiecie na alternatorze
 
Przepraszam za odkopanie tematu - jesli napiecie ladowania mam w tym momencie 13.58v na wlaczonych swiatlach na wolnym biegu to jechac do elektryka czy narazie jezdzic? 2.4JTD silnik

Jeśli mierzyłeś "marketowym multimetrem "(cena od 15zł do 100zł)
to pomiar uznałbym za prawidłowy.
Po odpaleniu silnika odczekaj kilka minut aż alternator zwróci to co zeżarł rozrusznik.

- - - Updated - - -

 
Mierzyli mi w sklepie przy zmianie akumulatora - stal 7 dni, podjechalem 2 kilometry, stanalem, podszedl gosc z miernikiem(bezposrednio po odpaleniu, kazal troche przygazowac i wlaczyc nawiew na max i swiatla - przy nawiewie na max bylo chyba 13.4) i powiedzial ze troche malo. Zna ktos dobrego elektryka w KRK?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra