[156] czy to normalne ??? opis działania spryskiwaczy

  • Autor wątku Autor wątku webmaster007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

webmaster007

Guest
Zastanawiam się czy u was też to tak działa, a mianowicie
mam oryginalne spryskiwacze reflektorów no i jak wleje płyn do spryskiwaczy do pełna to wtedy popsikam sobie kilka razy dosłownie. ale juz po paru razach tylko psikają te z podszybia na szybę. Wszystkie operacje wykonuję na prawym pierdolniku od wycieraczek ciągnąc go do siebie. czy to normlane ????
 
u mnie tez spryskiwacze dzialaja tylko na kilka psikniec...cos mi sie wydaje ze jak jest mniej plynu w zbiorniczku juz nie ma takiego cisnienia,albo wezyk jest dosc wysoko umiejscowiony i pozniej juz nie ma z czego sciagnac plynu do spryskiwaczy.cos mi sie wydaje ze to normalne.
 
chyba nie....
u mnie wraz z ubytkiem plynu po prostu przestaje lac.
Za to jak spryskuje, to wszystko dookola mokre - tak rozchapuje od szyby. Feler jest taki, ze plynu duzo wychodzi - wam tez?
 
Moje spryskiwacze leżą jeszcze w pudełku (brak czasu na montaż), myślę jednak, że opisana sytuacja jest celowym działaniem producenta Alfy. Spryskiwacze reflektorów zużywają bardzo dużo płynu, dlatego, kiedy się kończy, to lepiej, żeby go zabrakło dla reflektorów niż dla przedniej szyby. Moje rozumowanie popieram tym, że Alfa 156 nie jest wyposażona w kontrolkę poziomu płynu do spryskiwaczy i w trasie można być niemile zaskoczonym jego brakiem, zwłaszcza kiedy ma się spryskiwacze reflektorów...
 
U mnie wyglada to tak ze jak mam pelno plynu to leje mi za kazdym razem na swiatla jak krotko przytrzymam. Dopiero jak przytrzymam dluzej to leci na szybe ale nierowno i czesto nie leci wogole z prawej dyszy. Plynu mi idzie baaaardzo duzo wiec pytanie czy da sie zrobic tak zeby nie pryskalo za kazdym razem na swiatla? ewentualnie jak to wogole odlaczyc ?
 
bmw535i89 napisał:
U mnie wyglada to tak ze jak mam pelno plynu to leje mi za kazdym razem na swiatla jak krotko przytrzymam. Dopiero jak przytrzymam dluzej to leci na szybe ale nierowno i czesto nie leci wogole z prawej dyszy. Plynu mi idzie baaaardzo duzo wiec pytanie czy da sie zrobic tak zeby nie pryskalo za kazdym razem na swiatla? ewentualnie jak to wogole odlaczyc ?

Kolega ma rozwalony zawór zwrotny spryskiwacza w podszybiu (trójnik), dlatego płyn wylatuje z opóźnieniem. Nowy kosztuje 10 zł, do nabycia w sklepach mototryzacyjnych.

Jeśli chodzi o spryskiwacze reflektorów to niestety ale padają przekaźniki od nich (to taki długi znajdujący się nad schowkiem obok poduszki pasażera). Powinno być tak, że leje za każdym razem po naciśnięciu spryskiwacza przez ok 1 sek. U mnie też już pada i spryskuje kiedy mu się podoba.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra