[156] Ciężkie wciskanie sprzęgła

  • Autor wątku Autor wątku gord
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

gord

Nowy
Rejestracja
Sty 7, 2008
Postów
280
Lokalizacja
Poznań
Auto
147
Mam taki problem z Alfa 156 1,8 TS:

Trzeba użyć dużej siły (w porównaniu do innych aut) przy wciskaniu sprzęgła.
Po kilku godzinach jazdy może nawet zaboleć noga :)

Obejrzałem pompę sprzęgła - brak wycieków, stan płynu w zbiorniczku ok. Przy wciskaniu sprzęgła nie słychać żadnego świszczenia czy gwizdania z okolic sprzęgła. Nie ma też zmiany obrotów silnika zarówno czy wciśnięte sprzęgło czy nie. Biegi wchodzą dobrze, żadnego szarpania, sprzęlo bierze w okolicach połowy skoku pedału sprzęgła.

Co może być przyczyną tak ciężkie pracy pedału sprzęgła?
Czy wymiana plynu hamulcowego może pomóc?

Spotkałem się kiedyś z opinią, że w Alfach sprzęgła ciężko działają, ale coś nie chce mi się w to wierzyć.

Jeśli macie jakieś pomysły, napiszcie.
 
U mnie również ciężko sprzęgło chodzi. Mechanik stwierdził, że pewnie się kończy sprzęgło, i dlatego tak się dzieje. W JTD sprzęgło jest konkretnej wielkości, ale czy faktycznie ciężka praca pedału sprzęgła to oznaka końca tarczy, albo docisku? Nie umiem powiedzieć.

W TS pewnie też sprzęgło nie jest dużo mniejsze. Jakbyś znalazł odpowiedź poza forum, napisz proszę co się dowiedziałeś, na pewno wielu forumowiczom to pomoże.

Pozdrawiam.
 
Pedał sprzęgła ciężko chodzi też jak zaciera się pompa sprzęgła
 
Ja też byłem zdumiony wsiadając po raz pierwszy za kierownicę do alfy, że sprzęgło dość ciężko chodzi w porównaniu z innymi samochodami, jakie miałem, ale teraz już się przyzwyczaiłem. No chyba, że potrzeba używać tak dużej siły, że aż noga boli jak pisze kolega gord, to wtedy pewnie coś się zaciera - być może prowadzenie łożyska wyciskowego. Niedawno jeden z kolegów na forum miał kłopoty ze sprzęgłem i właśnie to było przyczyną ciężkiego chodzenia pedału.
 
Przy dużym silniku nie będzie wam pedał sprzęgła chodził lekko jak w przykładowe toyocie yaris i tam pedał jest taki że jakby kopnął silno to się złamie a nie mówie,że lata jak psu... jak już wyjedzie z salonu i tak jest z wszystkimi małymi pierdzidłami. Duży silnik duża moc duże sprzęgło więc lekko nie będzie chodzić,ale jak znów jest za ciężko to warto odkładać gotówke żeby wymienić łożysko docisk oraz tarczę :P jakbyśmy mieli lekkie i małe sprzęgło w naszych alfach to co tydzień remont sprzęgła gwarantowany! U mnie w każdej alfie sprzęgło śmiga elegancko i nie odczuwam narazie żadnego większego zmęczenia nawet przy długiej jeździe. Co 2 alfa 2,4jtd ma walniete sprzeglo a szcegolnie te ktore sa do sprzedania i tam chodza pedały gorzej niz w traktorze :mrgreen:
 
Pewnie najbardziej prawdopodobne jest uszkodzenie wysprzęglika (zacieranie). Wysprzęglik w TS znajduje się na skrzyni, czyli wymiana nie powinna być trudna.
Generalnie chyba nie ma sposobu, żeby sprawdzić czy duży opór przy wyciskaniu sprzęgła stawia pompa czy wysprzęglik.
 
jak jesteś dobrym kierowcą to możesz zmieniac biegi bez sprzęgła, musisz tylko wiedzieć że przy danej prędkości muszą być dane obroty silnika wbijasz bieg bez problemowo i jedziesz dalej :)

Technika wybaga bardzo dobrego wyczucia i bardzo dobrej znajomości auta :)

Działa testowałem w mojej 147 mozesz tak dojechać nad morze i nic się nie stanie
 
Wymiana łozyska dociskowego,k 400 zł orginał ,valeo 200zł
 
gord napisał:
Spotkałem się kiedyś z opinią, że w Alfach sprzęgła ciężko działają, ale coś nie chce mi się w to wierzyć.

Ciężko działają sprzęgła wyeksploatowane. Zmieniłem na nowe po tym jak mi szarpało przy ruszaniu i ciężko chodziło. Wszystkie objawy zniknęły, a na dodatek można wcisnąć jednym palcem ( chodzi bardzo lekko jak by go nie było w porównaniu do starego sprzęgła.)
 
ja tez stawiam na docisk bo mam to samo. jak sie dowiedziałem nie opłaca się wymieniać samego docisku więc lepiej zainwestować w kompletne sprzęgło!
gord raczej bym nie czekał i zajął się tym jak najszybciej.
 
Teoretycznie wyeksploatowanie sprzęgła nie powinno mieć związku z siłą potrzebną do jego wyciskania. Jeszcze nie widziałem sprężyny, która "stwardniałaby" podczas eksploatacji - raczej powinno być odwrotnie - im starsza i bardziej wyeksploatowana sprężyna, tym mniejsza siła docisku. Dlatego powodem musi być zacieranie jakiegoś elementu ruchomego i stąd ten opór - tarczę i docisk raczej bym wykluczył.
 
Dzięki wielkie za wszystkie wskazówki.

Najbardziej mnie dziwi to, że samochód ma przebieg okolo 100 000 km, co potwierdza nie tylko jego stan na zewnątrz i wewnątz ale i książka serwisowa. A sprzęgiełko powinno chyba wytrzymać troszkę więcej.

Sprobuję jeszcze porownać pracę sprzęgła u mnie z i innymi alfami 1,8 TS.

Także nie dziwcie się jak zaczepie kogoś z Was na parkingu...

Pozdrawiam
gord
 
bobryt napisał:
jak sie dowiedziałem nie opłaca się wymieniać samego docisku więc lepiej zainwestować w kompletne sprzęgło!

Popieram w 100 % różnica cenowa zapewne będzie niewielka a robota jedna, i cena u mechanika taka sama jak za wymianę samego docisku. Ja nie uwzględniam w takim wypadku żadnych pozornych oszczędności. Takie niepełne naprawy szybko się zemszczą. Lepiej zrobić raz a porządnie :!:
Nowe sprzęgło i docisk i święty spokój na następne 100 tyś km. :!:
 
Witam.Jeśli chodzi o siłę z jaką trzeba użyc do wciśnięcia sprzęgła to jest to wartośc dla każdej AR inna.Kolega tutaj pisze,że jak wymnienił docisk to wszystko wróciło do normy(jakiej???)Jestem mechanikiem i takie teorie to dla mnie niezła bajka.Teoria "zmęczonych "sprężyn jest jak najbardziej prawidłowa(to nie mięsień na siłowni),ale...Jak wszyscy pewnie zauważą to sprzęgło pracuje w bardzo niekorzystnych warunkach.Głównie chodzi o syf który powstaje z okładziny,a i kurzu jest niemało,wliczając w to piach i sól.Także wszelkie powierzchnie które teoretycznie powinny byc ślizgowe zamieniają się w "piasek na lodzie".Wyobraźcie sobie,że sól,którą te barany sypią jezdnie wchodzi w reakcję z każdym metalem.I tak w koło.Tworzy się nalot,wciśniesz parę razy sprzegło i go nie ma.Natomiast materiał też znika.Sprawa,która sie jeszcze okazuje w autach to zmiana osiowaści otworów na osi wysprzęgnika.Gdy "wyrobi się "tuleja następuje zmiana osiowaści i stąd większe tarcie.Generalnie jest tak,że jak tylko macie możliwośc w jakikolwiek sposób smarowac :D elementy współpracujące ze sobą to sprawa się wyjaśni bardzo szybko.Jak kupiłem AR też byłem zaciekawiony dlaczego "ciężko chodzi"Poczytałem na forach i zastosowałem najprostrzą metodę.Wysmarowałem wszystkie osie obrotu i powierzchnie ślizgowe od wewnątrz czyli w kabinie.Pedał teraz o wiele lżej chodzi,ale pozostało jeszcze ten charakterystyczny klik.Niestety to już zużycie,ale kiedyś to naprawię.Pozdrawiam.
PS Nie przejmujcie się,że tak sie rozpisałem,ale jak juz mnie napadnie,żeby coś wyskrobac to skrobe.
 
Temat trochę stary, ale niestety mam podobny problem.
Sprawa jest o tyle dziwna, że niedawno bo miesiąc temu, sprzęgło zostało wymienione na nowe (po 130 000 km). Zanim wymieniłam, objaw był podobny, pedał chodził ciężko, az w pewnym momencie nie mogłam go w ogóle wcisnąć no i skończyło się holowaniem do mechanika. Od wczoraj zauważyłam, że pedał znowu zaczyna ciężko chodzić...jakies rady co to może być?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra