[156] 2.5 V6 Biturbo

  • Autor wątku Autor wątku Neilik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Neilik

Guest
Witam. Wcześniej orientowałem się już apropo kompresorka do tego autka.

Wstępnie wiem też, że napewno jest bezpieczniejszy... ale.. drogi.... sam kompresor kosztuje sporo, turbinki są zdecydowanie tańsze.

Pytanie podstawowe - co sądzicie sami o takiej zabawie ewentualnie może potraicie polecic jakiś konkretny sprzęt - konkretne turbiny , kolektorki (chyba ze zostaje juz tylko zabawa w samoróbki) mogą byc używane itp.

Chcemy na wiosne z kumpelm poeksperymentować z moją bellą.

Dzieki z góry. Pozdrawiam.
 
wg. mnie 2.5 nie jest dobra baza do tego ale moze sie nie znam :P jak ktos juz kiedys napisal 3.0 ma lepszy stopien sprezania do tego typu zabawy
 
No tak tylko teraz sam swap do 3.0 to troche sporo zabawy bo sporo trzeba przy takiej 3.0 jeszcze pozmieniac zeby pasowala pod reszte bebechow (bynajmniej tak mi sie wydaje). A widzialem filmy z biturbo w 2.5 - powiem szczerze moze i 3.0 ma lepszy stopien ale 2.5 w zupelnosci wystarczy ;] to co potem robi to autko to i tak jest juz konkret.

Zastanawiam się, czy jest na forum ktos kto potrafi od myślników wymienić podstawowe elementy ktore musze odrazu zamienic (tj. przeniesienie napędu itp) zeby wogole bawic sie w turbinki. Nie musi to być perfket baza bo chce troche zaryzykowac z racji ograniczonego budżetu, ale takie elementarne rzeczy.

Czy ktoś z Was orientuje się apropo ewentualnych gotowych kolektorkow wylotowych do tego motorka czy zostaje mi tak dzielo na zamowienie do konkretnej turbiny i ulozenia ? czy moze gdzies są informacje apropo jakichs konkretnych proponowanych zestawów/firm?

I jeszcze jedno. Czy jest możliwość założenia osobnych rur wydechowych do dwoch osobnych wydechow w tej alfie - czy ktos moze cos takiego widzial slyszal ;] mysle tu o ukladzie: wylot-> -> turbina -> rura wyd-> tłumik i takie dwa kompleciki od każdego wylotowego jeden. Może troche fantazjuje ale czy jest to możliwe (miejsce... itp).
 
Ostatnia edycja:
Chyba sie przeliczyles :) a wg zabawa z turbo do 2.5 to jaki koszt ? 3.0 pasuje tylko łape silnika trzeba zmienic i jakas chyba pierdole a wiazki i sterownik ten sam jest bodajze
 
http://stuninguj.pl/index.php?cat_id=244&prod_id=7429&p=2
Taki mniej więcej jest koszt z jedna turbina, a z dwoma trochę większy.
Do tego jak chcesz dmuchnąć więcej niż 0,6 bara (to jest jakieś 100KM z litra pojemności, tz. soft turbo) w wolnossącego musisz go odprężyć (zmniejszyć stopień sprężania).
Tu masz trochę wiedzy:
http://www.grabowski.com.pl/uklady_turbo.htm
Co do dwóch rurek to się da tylko musisz je obok siebie poprowadzić i dopiero przy zderzaku jena zakręcić na druga stronę auta, bo tak jest bak wyprofilowany.
Co do napędu to wiem że dyfer musisz zmienić na q2 bo standardowy może nie wytrzymać.
Na 3.0 jak kolega mówi większej roboty nie ma.
 
co jest takiego bezpiecznego w kompresorze, że jest on lepszy od turbo?
 
co jest takiego bezpiecznego w kompresorze, że jest on lepszy od turbo?
Harmonijniej dmucha - wzrost doładowania idzie z obrotami, od dołu. W turbo jest walnięcie, gdy spaliny napędzą wirnik.

Wracając do tematu - biturbo pod maską 156? GDZIE? ;)
 
Tylko co mi da 3.0. ok sprężanie. bezpieczniej z turbo. Bi sie da bo juz takie śmigają po świecie. i Bi smigają z 2.5... i dają radę. także nawet jak zdechnie silnik to wtedy sie swapnie na 3.0 z tym samym turbo zostanie. puki co mam wieksza chrapke na turbo niz na swapa. ale dobrze wiedziec ze wiekszego problemu nie ma ze swapem. Wiedzy faktycznie nie mam za wiele, ale wystarczy mi pare aut które jezdzą i mysle ze cos wymodzimy.

A bi dlatego ze az samo sie prosi na kazdy kolektorek po jednym no i dwa wydechy.. wiem ze bedzie problem z wcisnieciem ale wciskaja... pytanie tylko czy nie prosciej pomodzic z wylotowymi i zalozyc jedna turbinke faktycznie jakąś konkretną... od ... tira :D :to_pick_ones_nose3:ale jak to się ma ogólnie do efektu i bezpieczeństwa... pewnie bez różnicy jesli chodzi o bezpieczeństwo a efekt..

Fakt ze 2 turbinki to 2x wiecej kosztow, wiecej ryzyka ze cos zdechnie .. pewnie 2 intercoolerki (nie wiem) ...

Kompresor sam w sobie drogi jak nie wiem.. bo pierwsze co chcialem to kompresorek ... ale uzywany znalazlem jakis za 5k ;] a turbinki uzywki to mozna ponizej 1000 zł znalezc i mowie wsadze takie 2 i pasuje... zdechną to zdechną silnik zdechnie to zdechnie... ryzykuje tne koszty .. zobaczymy moze sie uda... jak nie to .. nie powiem ze nie bede plakal ale motorow i wszystkiego jest od pyty wiec sie zmieni...

dzieki za linki !
 
Im wiecej czytam co piszesz to sie coraz bardziej boje :D szkoda ze ja nie mam tyle kasy na marnowanie :D to ze jezdza takie alfy w turbo to nie znaczy ze ktos mial stary motor kupil turbo za 800 zl i pocisnal 1 bar na nie... takie silniki sa skladane od 0 na drogich podzespolach... kute tloki itd a nie seria i jazda. Jesli masz naddatek funduszy chetnie przyjme prezent w postaci 3.0 od Ciebie :) co Ty na to? ;D napewno bedzie lepiej wykorzystane niz to 2.5 ktory zajedziesz po paru godzinach :) pozdrawiam
 
BamBosZek nie bój sie ;] O ideałach to ja wiem i o tym jak wygląda kodeks wg którego powinno się postępować przy zakładaniu turbo. Kasa na nowy silnik jeśli faktycznie zdechnie ten który teraz jest to pikuś przy wydatkach na kompletny pro tuning... więc nawet jeśli nie będzie to maximum jakie można by osiągnąć przy takiej operacji to będę miał satysfakcję ze spróbowałem i że jeździ. Jeśli silnik zdechnie to oczywiscie szkoda ale mam inne auto do jazdy na codzien, a do alfy ewentualnie wtedy swap na 3.0 i juz konkret tuning ... bardziej rozlozony w czasie... tutaj tez to co będzie w zasięgu przy 2.5 wymienie... ale chce to zrobic po minimum...

Poprostu chce zaryzykować.

Acha i jak sądzicie na takim soft turbo do 0.5 bara mn ile moze przyjsc kucyków i momentu ? I czy ewentualnie potem przy wymianie paru elementów na mocniejsze jest możliwość zwiększenia cisnienia?
 
Ostatnia edycja:
nie obraz sie ale mam wrazenie ze kompletnie nie masz zielonego pojecia o tym co piszesz, a wszystko co "wiesz" to filmy lub inne bajki :) . Jesli chodzi o mnie tez chetnie bym sie bawil no ale coz... nie lubie fuszery ;P pozatym chcac wcisnac turbo musisz grzebac przy wszystkim od pompy paliwa az po wtryskiwacze, sterownik itd. to nie jest tylko wsadze i jade :D zreszta ja sie nie znam i Alfy nie usmierce nigdy :) mam nadzieje ze ktos z chlopakow Ci pomoze :) pozdrowki
 
Daj spokoj BamBosZek nie obraze sie;] Wiem ze nie mam konkretnego pojecia o tym ale wiem tyle ze sie da ;]trudno zeby ktos kto sie tym w danym momencie zainteresowal a wczesniej tylko slyszal mial odrazu inzynierskie pojęcie na temat turbo. Wiem jakie jest ryzyko, wiem tez tyle, ze kazdy inaczej podchodzi do sprawy ja nie chce uśmiercić alfy bo jej sie nie da usmiercic ale chce sprobować ją podrasować delikatnie powoli bez wydawania miliona ojro ;] OCZYWIŚCIE sam tego nie będę robił mam znajomego który tez mnie uswiadamial ze to ryzyko i wlasnie on bedzie w tym glownie przewodzil. że wymiana nie ogranicza się do elementów najbliższych silnikowi to ja wiem ;] ale tak czy siak koszta są dużo mniejsze niż zakówanie całego motoru i robienie wszystkiego metodą max siano max efekty(no bo ile kasy potrzeba na zakucie pewnie pare tysiakow spokojnie..). Pozatym moze faktycznie najlepiej bedzie zalozyc soft i wsio. no tu juz mi chyba nie powiesz ze to glupota ;]

Narazie wypytuje bo nie wiem od czego zacząć zakupy. Silnik i tak zostanie "odświeżony" przed zabawą. Mam tu na mysli sprawdzenie ewentualną wymianę wszystkich istotnych elementów ale oczywiscie tylko wtedy jeśli będzie to niezbędne.

Ja poprostu nie będe kierowal się tutaj zasadą - bez perfekt silnika, zakucia itp nie podchodz do zakladania turbo - sporo w tym prawdy ale i sporo komerchy... wierzę w trwałość tej połówki ferrari więc zaryzykuję :D
Plan jest taki, ze jak motor umrze to wsadze 3.0 ew 3.2 jak sie da i koniec zabaw, potem tylko lakier i sobie bedzie jezdzic..

Pytanie wlasnie o 3.2. czy jest spory problem z przekladką z gtvki czy ?

Projekt startuje na początku stycznia ewentualnie max lutego, jak juz zgromadze konkret podstawowych informacji takich które pozwolą mi się na coś zdecydować.

Napewno będe zadawał dużo pytań i czytał na temat tego z czym to się je. Ale kto by nie pytał... Nie mam dwóch lewych rąk, kumpel mechanik hobbysta ale tez tego nigdy nie robil.. mamy ambicje trochę $$ i mam nadzieje ze się uda ;) oczywiscie z Waszą pomocą!
 
Ostatnia edycja:
Wejdz na www.alfaclub.pl i poczytaj o ("byłym") Democar Alfa 156.
Na poczatku bylo 2.5l V6 250KM z doladowaniem kompresorem 0,45bar.
Chcieli go jeszcze "wzmocnic" ale jednak (rzekomo wedlug nich) ten silnik na seryjnych wnetrznosciach nie wytrzymuje wiecej,
wiec zrobili swap na 3.0 V6 i dolozyli kompresor. wynik = 300KM
 
QuadriFoglio:
"Wiecie czemu właściciele Alf romeo nie pozdrawiają się na drodze???
Bo widzieli się z rana w serwisie."--OK.
"A dlaczego właściciele VW się również nie pozdrawiają??!!
Bo widzieli się już rano.....na ZŁOMIE" ;D

proponuje Złom zamienic na Szrot :D to tak poza tematem :D
co racja to racja :D
 
A ja powiem może od innej strony. Koszt w warsztacie który uturbia silniki to wydatek rzędu 10.000 do 15.000zł i teraz pytanie moje czy się to opłaca?
 
nie. Zadne modyfikaje tego typu się nie opłacają. Ale nie o to tu chodzi. Wydajemy na auta dużo pieniędzy po to by mieć coś lepszego, odróżniającego sie od innych.
Do tematu to lepiej uderz w kompresor używkę od mesia kupisz za 1500zl do tego kilka kólek, pasek do napędu, modyfikacja dolotu i już śmiga :) Natrudniejsza bedzie zmiana softu w kompie chociaz przy softturbo może sie obyc bez tego ale to polśrodek.
 
Koszt w warsztacie wiadomo, kilkakrotnie przekracza wartość materialów użytych do takiej zabawy (napewno turbo soft), oczywiscie nie umniejszając specjalostom apropo pracy jaką trzeba włożyc zeby zbudowac zabawkę z turbiną.

Dlatego chcemy z ziomkiem spróbować sami ;] minimalne koszty, max fun 50/50 ze sie uda ;]

Pytanie tylko czy prosciej i taniej bedzie zestroic kompresor pod 2.5 na 0.5 bara czy turbinę na 0.5 bara (chodzi zarowno o kase jak i robote bo nie wiem czy ecumaster bedzie tem sam ale pewnie tak)

Znalezlismy cos takiego:

http://allegro.pl/item840442981_ecumaster_digital_ecu_tuner_ii_ecu_master.html
ktos cos wie na temat tego cuda?

Chociaz do 0.5 bara niby nic nie trzeba...

Teraz jeszcze zastanawiam się gdzie poszukiwać ewentualnych mistrzów zabawy z kolektorami bo tak prawde mówiąc to będzie największy chyba kłopot jeśli chodzi o część montażową - wystrukać kolektory wylotowe...

Jeszcze pytanie - czy skrzynia od 2.5 nadaje się do 3.0 bez modyfikacji zadnych ? czy cos trzeba grzebac ? pytam apropo ewentualnego swapa jak kwestia turbo/kompresor z jakiegos powodu ległaby w gruzach.
 
Czekaj czekaj... czy ja dobrze zrozumiałem? Sam chcesz zestroić ECU z nowym osprzętem? A hamownie masz na podwórku czy w garażu?
Dla przestrogi historyjka z życia wzięta. Mam kumpla który oddał samochód do modyfikacji a konkretnie tzw chip tuning. Wszystko pięknie, pojechał na hamownie i okazało się ze +30KM - rewelacyjny wynik. Po 2tyś rozbierał na nowo silnik bo miał DZIURY W TŁOKACH. Tak zwani tunerzy "zapomnieli" poprawić soft ECU.

Właśnie... zapomniałem zapytać a od tego powinienem chyba zacząć. W jakim stanie jest silniki? Ma gdzieś jakieś drobne wycieki? Ile ma przebiegu? Czy przebieg jest 100% pewny? Zdejmowałeś kiedyś głowice? Jak to wszystko wygląda?
Podstawową sprawą jaka jest to stan silnika. Jeśli ma więcej jak 200tyś przebiegu zrób lepiej swap na większy motor lub najpierw zacznij od generalnego remontu tego co masz a potem baw się w podnoszenie mocy. Przy okazji remontu możesz zrobić polerkę kolektorów. Poszukać gdzieś większych zaworów (większej średnicy grzybki). Silnik to nie wszystko. Mocniejsze wtryski, pompa paliwa, przewody WN, sprzęgło, świece, cały układ dolotowy jak i wydechowy od kolektora po ostatni tłumik. Warto by było również pomyśleć o układzie hamulcowym np przewody w oplocie stalowym, wieksze tarcze hamulcowe z minimum 4 tłoczkowymi zaciskami, porządne klocki, pompa hamulcowa tłocząca niezależnie 2 sekcje (przód, tył) oraz mnóstwo innych rzeczy.

Proponuje Ci skontaktować się z jakimś warsztatem który się takimi operacjami zajmuje nie po to by umówić się na takowe działanie lecz by zasięgnąć opinii co oni o tym myślą. Swojego czasu sam się o to dowiadywałem w jednej firmie z Zielonej Góry. Odpowiedz była krótka ale za to bardzo na temat, coś w tym stylu: "proponuje najpierw zrobić swap na większy silnik np 3.0 ponieważ z tym co jest nie ma sensu wydawać duże pieniądze a wynik będzie nie wielki, moc która możemy podnieść do (seria ma 150KM) 200-220KM ale przewyższy to wartość samochodu. Druga sprawa to samochód jest po prostu za ciężki i trudno będzie odjąć mu wagi." albo jakoś tak... ;)
Oczywiście nie chcę Cie zniechęcać do poprawy osiągów i jeśli się zdecydujesz to z zainteresowaniem bym oglądał wszelkie mody i dopingował ale trzeba się najpierw zastanowić czy aby na pewno się to opłaca a może lepiej szukać innego samochodu w wersji np GTA
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra