• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[147] prośba o porady w sprawie wymiany tarcz i klocków

  • Autor wątku Autor wątku mrunia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mrunia

Guest
Witam,

Niedawno stałem się właścicielem srebrnej AR 147 z 2001 roku. Silnik 1.6 105KM.
W związku z tym, że wyczuwam bicie w trakcie hamowania, a z tyłu nie ma już prawie klocków, dodatkowo przy 50-70 km/h z tyłu dobiega pisk, postanowiłem wymienić komplet tarcze+klocki z przodu i z tyłu. I tutaj pojawiają się pewne pytanka:

1. Czy dam sobie radę z wymianą klocków i tarcz, czy lepiej oddać auto do warsztatu? Nie jestem ułomny technicznie, jednak nigdy nie zdarzyło mi się wymieniać akurat tych elementów.

2. Jakiej marki klocki i tarcze polecacie? Chcę wymienić całość, przetaczanie nie wchodzi w grę. Tarcze są zbyt wyżłobione i pordzewiałe, poza tym nowe nie są drogie.

3. Czy do 1.6 105KM na przód podejdą tarcze i klocki z 1.6 120KM? Na allegro jest cała masa wentylowanych tarcz do 1.6 120 KM, a do wersji 105KM tylko niewentylowane - nie wiem czemu. Zakładanie niewentylowanych na przód moim zdaniem jest bez sensu.

No i to chyba tyle :)
Jak będę miał chwile czasu, to może wrzucę zdjęcia samochodziku.

Pozdrawiam,
Dawid.
 
co do marki, to najlepiej trw albo coś w tym stylu, wiadomo nie najtańsze jakie są... co do tarcz, moim zdaniem różnicy nie ma, ale na alledrogo przy każdej tarczy masz wymiary pełne... wiec starczy sprawdzić te zwykłe i wentylowane jak rozmiarowo to samo, szczególnie przy mocowaniu to możesz brać, no chyba że Serednica wentylowanych jest dużo większa, to wtedy nie założysz zacisku z klockami.. wymiana klocków jest banalna, dasz rade, z tarczami również, tylko weź sobie wicej czasu zarezerwuj i rób to powoli, po rozkręceniu składasz w odwrotnej kolejności, technologi w tym nie ma, ale jak za pierwszym razem to wiadomo...
 
Ja ostatnio wymieniałem u siebie tarcze i klocki z tyłu na TRW. Sama wymiana jest prosta, możesz mieć jedynie problem z wkręceniem tłoczka ( z tyłu jest wkręcany) bardzo opornie to idzie. U mnie dodatkowo okazało się że tłoczki były zapieczone, samo wyciągnięcie i wyczyszczenie to pikuś, ale żeby wkręcić wyciągnięty tłoczek, to już był horror, zmarnowałem na to dużo czasu, recytując przy tym słownik z łaciną od A do Z.
 
Dzięki za odpowiedzi. Zdziwiłem się tymi tarczami, bo z tego co wiem, to u mnie są akurat wentylowane. Jak wrócę z urlopu to jeszcze sprawdzę, bo może mi się coś pomyliło. Ewentualnie poszukam niewentylowanych nawiercanych.
Pozdrawiam.
 
O shit..... ja jeb... jaki ja jestem kur... debil!!! Sory za słownictwo ale właśnie wróciłem z samodzielnej, nieudanej próby zmiany klocków z tył! A co było powodem...otóż nie mogłem cofnąć tłoczka! a tu czytam, że tłoczek jest wkręcany z tył!!! Dawały mi do myślenia te rowki na klucz, bo na przednich takich nie było :) Nie wiem czy się smiać czy płakać ze zmarnowanych 4 godzin :P

Co do pytań kolegi.
Jestem świeżo po tym temacie i powiem to co wyżej, zarezeruj sobie duuuzo czasu jak robisz to pierwszy raz i miej dobry zestaw kluczy, najlepiej oczkowe, nasadkowe. Teoretycznie wymiana wszytskich klocków to 2h, ale weź pod uwagę, że możesz mieć coś takiego jak ja miałem z przodu, czyli zapieczona śruba i brak odpowiedniego klucza=męczarnia i 5h walki :P
IMO wymiana samemu takich elementów to same plusy. Nauczysz sie czegoś zobaczysz sobie belle od spodu itd. Co do klocków, ja wziąłem najdroższe z tego co wiem też najlepsze, mianowicie ATE. Hampel jest, a wymieniony mam narazie tylko przód:P Na hamulcach nie oszczędzaj, tylko weź pod uwagę że dobre klocki są twarde, twarde więc szybciej sie bedą zużywać. Powodzenia!!! :)
 
Ja tez w tym tygodniu mialem problem z tym tloczkiem z tylu. Podczas wymiany klockow nie chcial sie schowac i probowalem z bratem na wiele sposobow ale to nic nie dalo. Po kilku godzinach przyjechal znajomy mechanik z kluczem do wkrecania tloczkow i zrobil mi to w pare sekund:)hehe Bylo troche nerwow przy tym. Teraz mam w planach zakup takiego klucza zeby w przyszlosci sie nie meczyc:)
 
No na hamulcach nie mam zamiaru oszczędzać, bo to najważniejsze w samochodzie :)
 
Z przodu w 1.6 105 KM o ile mnie pamięć nie myli masz troche inną tarczę...w mocniejszych wersjach jest 284 mm średnicy i wentylowana, przy czym wentylowana ma bodajże 22 mm grubości. W 1.6 105 na początku produkcji chyba tylko (nie jestem pewien) była tarcza 281mm ?? i lita. Lita tarcza jest prawie 2 x cieńsza od wentylowanej więc nie ma technicznej możliwości montażu wentylowanej tarczy od wersji mocniejszych do zacisku przewidzianego na litą tarczę. Tarcze możesz kupić ATM Mikody, są tanie, myślę, że dobre no i polskie! ;) Made in Częstochowa. Ja wymieniałem parę dni temu z przodu właśnie na tarcze Mikody (ok. 200 zł komplet, standardowe nie wiercone ani nacinane) i klocki TRW. Dobrze i niezbyt drogo. Klocki jeśli są twarde to wcale nie oznacza, że szybciej będą się zużywać. Wręcz przeciwnie - wszystko zależy od stosunku twardości klocków do tarczy :p bo może być tak, że jeśli bardzo twarde klocki to prędzej tarcze zjedzą a same wcale szybciej nie będą ubywać. Jeśli kupimy miękkie klocki to będą szybciej się zcierać (np. RH są ponoć miękkie) ale z drugiej strony mogą lepiej hamować jeśli zrobione z 'miększej' mieszanki. Wymiana jest prosta, przygotuj dobry smar/penetrator, zastosuj obficie na śruby do odkręcenia - szczególnie na 19-stki trzymające zacisk który trzeba ściągnąć do wymiany tarczy. Przygotuj też długą przedłużkę do odkręcenia tych śrub - nie jest to łatwe raczej bo z reguły są mocno zapieczone ;) + do tego spory młotek jeśli nie chce iść to ładnie opukujemy śrubki :) Imbusy "7" przygotuj z góry, bo w zestawach kluczy imbusowych zazwyczaj ich brak i mógłbyś się zdziwić przy próbie wyjęcia przednich klocków. Przed cofaniem tłoczków odkręć zbiorniczek z płynem hamulcowym i wciśnięcie ich z przodu czy z tyłu nie będzie żadnym problemem. Na 99% (jeśli miałeś odpowiedni poziom płynu) uleje CI się ze zbiorniczka jego nadmiar przy cofaniu tłoczków. Po wymianie będzie prawdopodobnie konieczne odciągnięcie części płynu do prawidłowego poziomu. Z tyłu tłoczki cofnij wkręcając - użyj np. klucza do tarczy do szlifierki kątowej. Najlepiej taki o regulowanym rozstawie bolców to będziesz mógł sobie ustawić jak wygodniej.
 
Sam ostatnio wymieniałem same klocki i również tak jak poprzednicy miałem "mały" problem z tłoczkami z tyłu.. Kolega wyżej pisze żeby wykorzystać do tego zacisk - u mnie to nie skutkowało... Sam z grubej blachy wyciąłem sobie odpowiedni klucz do tych rowków i wystarczyło odpowietrzyć i wkręcić... Co do klocków to sam kupiłem jakieś włoskie zamienniki w cenie 160zł przód i 110zł tył, dlatego że postanowiłem nie wymieniać jeszcze tarcz to kupiłem średniaki, aczkolwiek jestem z nich bardzo zadowolony..
 
Z prz Przygotuj też długą przedłużkę do odkręcenia tych śrub - nie jest to łatwe raczej bo z reguły są mocno zapieczone ;) + do tego spory młotek jeśli nie chce iść to ładnie opukujemy śrubki :) .
Właśnie np. taką od odkurzacza starego długa na 70cm, dopiero wtedy 19 pusciła z przodu. Klucz raczej oczkowy bo zwykły płaski się ślizga.
A co do zużywania sie klocków to chodziło mi o to co napisałeś :P tylko źle to wyraziłem. Generalnie dobry/twardy klocek może zniszczyć tarcze gorszej jakosci :)
 
Właśnie np. taką od odkurzacza starego długa na 70cm, dopiero wtedy 19 pusciła z przodu. Klucz raczej oczkowy bo zwykły płaski się ślizga.
:)

ja użyłem ponad metrowej stalowej rury...a śruby były tak zapieczone, że pomimo zlania dużą ilością środków penetrujących i walenia młotkiem przez długi czas....klucz naprawde dobrej jakości się ukręcił a śruba nie puściła;) także trzeba być przygotowanym na wszystko.
 
ja użyłem ponad metrowej stalowej rury...a śruby były tak zapieczone, że pomimo zlania dużą ilością środków penetrujących i walenia młotkiem przez długi czas....klucz naprawde dobrej jakości się ukręcił a śruba nie puściła;) także trzeba być przygotowanym na wszystko.
Ja też się troche namęczyłem,żeby wymienić w swojej z tyłu.Ale jak to powiada moj kumpel mechanik(pracuje w warsztacie w wawie) najlepiej robić świeże auta tam wszystkie śruby elegancko się odkręca nie boisz się,że jakąś ukręcisz itd.
 
wymiana klocków to nie naprawa, to podstawowa czynność eksploatacyjna
 
Dokładnie. Najgorzej jak komuś się nałożą w czasie te czynności eksploatacyjne typu: sprzęgło, dwumas, hamulce, wahacze...koszty diametralnie wzrastają :D
 
wszystko sie w samochodzie zużywa, co prawda sprzęgło i dwumas o wiele wiele rzadziej, chyba ze sie ma juz starsze samochody..., wahacze u nas i owszem, o wiele prędzej niż np u sąsiadów na zachodzie... ale wymiana klocków u mnie występuje o wiele wiele ..wiele;d częściej niż sprzęgło czy dwumas...
 
Ja własnie skonczyłem wymieniać tył :) Kurcze jak sie wkręca to idealnie to idzie. Tylko fajnie sie to robi w dwie osoby jeden pcha tłoczek a drugi kręci :) Ja po tej wymianie klocków mógłbym książke napisać :P Ale podstawa to DOBRE KLUCZE :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra