[147] Olej wessany przez turbine

  • Autor wątku Autor wątku cinek2006
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cinek2006

Guest
Witam,

Jadac padla mi turbina.. auto na jakis 6sek weszlo tak jakby w 20tys obrotow.., turbo rozwalone samochod nie pali.. przy próbach odpalenia ogrome kleby dymu z rury wydechowej. Moje pytanie, czy wystarczy wyczyscic katalizator rurki itd z oleju i wymienic turbo czy silnik jest do remontu?

147 1.9 jtd mjet 140km
 
jeżeli nie wyciągnęło całego oleju z miski to po zmianie turbiny i oczyszczeniu dalej będzie chodził, ale jeżeli po chodził trochę bez oleju przy takich obrotach to duże prawdopodobieństwo że silnik się trochę przytarł na panewkach. A jak go zgasiłeś? wrzuciłeś duży bieg i po hamulcach czy może czekałeś aż sam zgaśnie?
 
Jak słusznie zauważył kmito, pisałeś już o tym w innym poście ...... :evil: Chyba że to już drugi silnik :shock: .
 
wiec tak.. jechalem ze 70km/h na trzecim biegu. Zmieniam bieg i slysze wycie i wkret w ogromne nie naturalne obroty.. wduszam sprzeglo nie reagule wylanczam szybko silnik ale po wylonczeniu jeszcze z 2sek wyl..Calosc trwala max 15sek...

Przewalone.. nie kontynuluje bo to mi sie na nowym silniku stalo.. ;( znajac swoje szczescie trzeba bedzie 2 raz silnik wymieniac... super... 7k znowu w plecy...

jechac samochodem po tym fakcie nie jechalem.. probowalem tylko odpalic.. ale nie dalo rady.. (kleby bialego dymu z rury wydechowej) zcholowalem go tylko do serwisu
 
Zmiana biegów nie ma nic do padnięcia turbiny. Wymień turbinę wyczyść cały dolot, wydechu nie musisz ruszać i spróbuj odpalić, ale najpierw dobrze by było jak byś też odkręcił świece żarowe i pokręcił silnikiem w celu wydmuchania resztek oleju. I sprawdź ten olej czy jeszcze jest.
 
O rzesz k...a drugi raz w tych samych okolicznościach? <OO>
To nieprawdopodobne jest.
Czyżby następny dowód na to żeby unikać używanej padliny?
Ale chyba musiał brać mocno olej przed taką akcją?
 
Turbina zaciąga olej w dwóch przypadkach:
-niedrożna odma odpowietrzająca skrzynię korbową silnika (jazda na krótkich odcinkach, niedogrzany silnik i zarasta "masłem" - przy ujemnych temperaturach może zamarznąć)
-rzadka wymiana filtra powietrza, filtr silnie zanieczyszczony (czasami pseudosportowy bawełniany nasączany olejem) wtedy zaciąga olej przez samą odmę
 
nie odpala bez turbiny i bez wezy.... mechanik stwierdzi ze jest olej w cylindrze.. powiedzial ze rozkreci silnik i zobaczy...

Co o tym myslicie znowyu rozjebalo polowe silnika?... Czy wystarczy czyszczenie i nowe turbo?
 
adrkra napisał:
Czy wystarczy czyszczenie i nowe turbo?
Nie wystarczy. Jak masz olej w cylindrze... przygotuj się na złe wiadomości.
 
U kogo Ty to chłopie naprawiasz?, w pierwszym przypadku ewidentnie turbawka powiedziała Pa Pa, wymieniasz silnik i co na tej samej turbosprężarce <OO> <patykiem> i co zdziwiony jesteś?
 
olej w cylindrze nic nie znaczy po prostu go wessało i tyle. Robiłem juz 3 takie przypadki padnięcia turbiny że wciągnęło olej i zawsze był olej w cylindrze. po wymianie turbo i oczyszczenia układu dolotowego wszystko chodziło bardzo dobrze. Fakt nie była to alfa
 
problem w tym ze.. w 1 przypadku silnik sie zatarl.. cylinder byl zarysowany -silnik stracil kompresje.. cza bylo wymienic, wiec wymienilem.. Mechanicy nic o turbo nie mowili.. wymienii silnik wsiadam w fure jade (jechalo sie wysmienicie przez 500m -.- ) potem juz wyzej opisana historia..
 
adrkra napisał:
jechalo sie wysmienicie przez 500m 8)
Ale mnie rozbawiłeś teraz. :mrgreen:
No nie mogę normalnie z krzesła spadłem.
Nie no. Przepraszam! :oops:
Z twojej perspektywy to wygląda to tragicznie.
Współczuję.
adrkra napisał:
Mechanicy nic o turbo nie mowili.. wymienii silnik wsiadam w fure jade
Przecież przyczyną pierwszej awari była turbina.
Normalnie masakra.
Ja to na twoim miejscu bym już z nimi nie rozmawiał a następne spotkanie wyznaczył im w Sądzie Rejonowym.
 
prawdopodobnie nie wyczyscili Ci intercollera,olej ktory tam pozostal spowododal 'rozbieganie silnika', przed rozebraniem silnika sprawdz kompresje, jesli nie bedzie ok, stawiam na pogiete korby,
pozdrawiam george11
 
adrkra napisał:
problem w tym ze.. w 1 przypadku silnik sie zatarl.. cylinder byl zarysowany -silnik stracil kompresje.. cza bylo wymienic, wiec wymienilem.. Mechanicy nic o turbo nie mowili.. wymienii silnik wsiadam w fure jade (jechalo sie wysmienicie przez 500m -.- ) potem juz wyzej opisana historia..
No może jeszcze 3 silnik założysz do tej walniętej turbiny i przejedziesz tym razem 200m? Ci mechanicy u których to robisz to nieźli partacze...
 
Nie znam sie na silnikach wiec odpusc sobie takie teksty...

serwis na saskiej 4....

turbina juz zregenerowana w turbo-techu za 1.8k -.-

ile % dajecie ze silnik stracil kompresje?
 
Maciek-156 napisał:
Ci mechanicy u których to robisz to nieźli partacze...
Partacze? Bardzo łaskawy jesteś. :wink:
Bandyci i dywersanci normalnie.
adrkra napisał:
Nie znam sie na silnikach wiec odpusc sobie takie teksty...
To mogę zrozumieć.
Ale w poprzednim wątku koledzy sygnalizowali Ci, że przyczyną awarii była turbina.
Dlaczego więc to zignorowałeś?
adrkra napisał:
ile % dajecie ze silnik stracil kompresje?
A kto to online może stwierdzić?
Przede wszystkim to oddal się od tych zwyrodnialców.
No chyba, że Ty ich namówiłeś na ten numer.
 
ile % dajecie ze silnik stracil kompresje?



z tego co pamietam z fizyki ciecz(a jest nia olej)sie nie spreza, wiec jesli olej dostal sie w nadmiarze do cylindra (spytaj czy czyscili intercooler)powinny sie wygiac korby,jest jeszcze jedna mozliwosc,ze zawory nie zdazyly sie zamknac przed zblizajacym sie tlokiem, zdarza sie tak gdy silnik policzony na max 5000rpm kreci sie znacznie wyzej,najprosciej jest zmiezyc kompresje,oszczedzi Ci to pracy,i ladowania pieniedzy w uszkodzony silnik, turbosprezarka nie ma nic do uruchonienia silnika,z turbem lub bez powinien dac sie uruchomic,no chyba ze pasek "przeskoczyl"
 
Amortyzatory
Powrót
Góra