[146] Silniczek krokowy wolnych obrotów.

P

piotrsobon

Guest
Miesiąc temu miałem problem z silniczkiem krokowym wolnych obrotów, postanowiłem go odkręcić i ewentualnie przeczyścić, przy demontazu okazało się że był on przykręcony tylko na dwie śruby ( a nie na 3) i uszczelka ( oring) był w dwóch kawałkach, dobrałem odpowiednią uszczelkę i śrubę, wszystko idealnie spasowałem, zamontowałem i problem ustąpił. Nadal jednak po zrzuceniu na bueg jałowy prędkość ów biegu była ok 1000 obr/min a chwilę po zatrzymaniu pojazdu spadała na 800. ( nie robiła tego od razu). Po przejechaniu 300 kilometrów problem powrócił, obroty nie falują! One w nierównomiernych odstępach czasu spadają ( tak jak by zaraz miał zgasnąć silnik, motor trochę potelepie ok 1s, i wybijają się na 1500 obr/ min i znów normalnie). Także trudno to nazwać falowaniem. Czy powodem mogą być przewody wysokiego napięcią, mogą być przebicia? Nie chce kupować nowego silniczka bo jeśli byłby niesprawny to nie działał by poprawnie przez te 300 kilometrów! Żeby nie powiedzieć wulgarnie to troszkę mnie to denerwuje. Co wy na to? co polecacie zrobić? :>>>
 
Ja mam to samo. Wymienilem wydech ostatnio i sonde, bo słabo coś reagowała, miałem nadzieję, że może wymiana sondy pomoże, ale niestety.. Wg mnie to przepływomierz, trzeba będzie go w końcu zakupić.. Oczywiście czyszczenie przepustnicy i krokowca też nic nie pomaga..
 
A reset parametrow adaptacyjnych byl robiony?

Jakie wogole maja wartoci te parametry? Czy ECU pokazuje jakiekolwiek bledy?

Metoda wymiany, to najlepiej od razu wymienic samochod na nowy, bedzie taniej.

Pozdrawiam
Klaudiusz
 
Kolega gALL ma rację, podjedź na diagnostykę i najpierw sprawdź jakie błędy wyjdą w trakcie. Ja ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że identyczne objawy dawał mi padający przepływomierz. Szczególnie uciążliwe spadki obrotów występowały przy hamowaniu silnikiem, zwłaszcza w ostatniej fazie np. przy dojeżdżaniu do świateł.
 
To nie jest wina MAFa.
Podepnij pod kompa i zrob adaptacje parametrow.
Przejedz kilkaset km i wtedy dopiero szukaj przyczyny jesli nie ustąpi falowanie.

Tak jak juz kiedys pisalem: ja uwazam ze to zle napisany soft w ECU powoduje to falowanie. No ale to tylko moje przypuszczenia

fred
 
Re: Silniczek krokowy wolnych obrotów.

piotrsobon napisał:
Miesiąc temu miałem problem z silniczkiem krokowym wolnych obrotów, postanowiłem go odkręcić i ewentualnie przeczyścić, przy demontazu okazało się że był on przykręcony tylko na dwie śruby ( a nie na 3) i uszczelka ( oring) był w dwóch kawałkach, dobrałem odpowiednią uszczelkę i śrubę, wszystko idealnie spasowałem, zamontowałem i problem ustąpił. Nadal jednak po zrzuceniu na bueg jałowy prędkość ów biegu była ok 1000 obr/min a chwilę po zatrzymaniu pojazdu spadała na 800. ( nie robiła tego od razu). Po przejechaniu 300 kilometrów problem powrócił, obroty nie falują! One w nierównomiernych odstępach czasu spadają ( tak jak by zaraz miał zgasnąć silnik, motor trochę potelepie ok 1s, i wybijają się na 1500 obr/ min i znów normalnie). Także trudno to nazwać falowaniem. Czy powodem mogą być przewody wysokiego napięcią, mogą być przebicia? Nie chce kupować nowego silniczka bo jeśli byłby niesprawny to nie działał by poprawnie przez te 300 kilometrów! Żeby nie powiedzieć wulgarnie to troszkę mnie to denerwuje. Co wy na to? co polecacie zrobić? :>>>
z tym podlaczaniem do komputera to nie trzeba przesadzac...wyczysc przepustnice,dokladnie zrobisz to po jej wymontowaniu.co nie jest trudne ani klopotliwe.po tej operacji zobaczysz co sie bedzie dzialo.wtedy dopiero szukaj dalej.ale w wiekszosci przypadkow to wystarcza.
 
Samo czyszczenie przepustnicy to malo, poniewaz jest potrzebny restet parametrow adaptacyjnych po jej czyszczeniu.

Pozdrawiam
Klaudiusz
 
Podłączałem do komutera i zero błędów, ale zobaczcie że jak silniczek zamontowałem to było ok dopier po 300 km zaczął wariować, a co sądzicie o przewodach wys. napięcia?
 
piotrsobon napisał:
Podłączałem do komutera i zero błędów, ale zobaczcie że jak silniczek zamontowałem to było ok dopier po 300 km zaczął wariować, a co sądzicie o przewodach wys. napięcia?
wyczysc przepustnice!
 
Przwpustnicę wyjąłem i wyczyściłem, nic to nie dało, silniczek krokowy mam nierozbieralny niestety.
 
piotrsobon napisał:
Przwpustnicę wyjąłem i wyczyściłem, nic to nie dało, silniczek krokowy mam nierozbieralny niestety.
jesli przepustnica jest czysta to objawy wskazuja na silniczek...w tych po lifcie silniczek steruje uchyleniem przepustnicy(nie bay pas jak w starszych).czytalem na jakims forum ze da sie go rozebrac.nastepnie przesmarowac trybiki(w tym opisie bylo ze stary smar mial konsystencje wosku i z tad byly zaciecia)
 
ostatnio w mojej 146 taż zauważyłem taki objaw falowania obrotów, ale jeśli silnik jest zimny i "chodzi na ssaniu" falowania nie ma, dopiero gdy obroty zejdą na 1000 to zaczyna falować, co myślicie takie czyszczenie przepustnicy środkiem w sprayu?
 
Jutro go wymontuje i zabieram się za demontaż ;) mam wersję po lifcie, zobaczę co jest w środku i dokładnie wam wszystko opisze, a wy nadal piszcie co o tym sądzicie ;) pozdrawiam ;)
 
Przepraszam że pisze posta po moim poście ale chcę się podzielić moimi wrażeniami po demontażu.
Otóż w wersji po lifcie są na silniczku krokowym plastikowe zaczepy odgiąłem ja śrubokrętem ( dwa się połamały niestety) w środku jest silniczek, małe plastikowe koło zębate ślimakowe, i koło żebate plastikowe proste, wszystko wyczyściłem, nałożyłem troszeczkę smaru, następnie skręciłem wszystko a połamane zaczepy posklejałem super glue. Ten silniczek jest właściwie nierozbieralny ale jak widać można się do niego dostać. No nic czekam na efekty, jak narazie nie jest źle ;)
 
piotrsobon napisał:
Przepraszam że pisze posta po moim poście ale chcę się podzielić moimi wrażeniami po demontażu.
Otóż w wersji po lifcie są na silniczku krokowym plastikowe zaczepy odgiąłem ja śrubokrętem ( dwa się połamały niestety) w środku jest silniczek, małe plastikowe koło zębate ślimakowe, i koło żebate plastikowe proste, wszystko wyczyściłem, nałożyłem troszeczkę smaru, następnie skręciłem wszystko a połamane zaczepy posklejałem super glue. Ten silniczek jest właściwie nierozbieralny ale jak widać można się do niego dostać. No nic czekam na efekty, jak narazie nie jest źle ;)
no i dobrze ze piszesz :wink: przynajmniej watek jest puki co zakonczony.napewno wskazowki przydadza sie innym.pozdrawiam
 
Nie wiem jakiego oprogramowania uzywal Kolega, ALE po czyszczeniu przepustnicy, wymianie MAF dobrze jest zrobic reset PARAMETROW ADAPTACYJNYCH (nie mylic z resetem ECU czy wykasowaniem bledow). Jednak aby ten reset mial sens, trzeba tez miec sprawny termostat.
Np Unigdiag pokazuje wszystkie parametry adaptacyjne (TRA, FRA).
Wiecej na ten temat jest w watku:

http://www.forum.alfaholicy.org/top...m?sid=77b2215bc505b4ef444badaa32f18ed7#154409

Polecam te lekture.

Pozdrawiam
Klaudiusz
 
gALL napisał:
Nie wiem jakiego oprogramowania uzywal Kolega, ALE po czyszczeniu przepustnicy, wymianie MAF dobrze jest zrobic reset PARAMETROW ADAPTACYJNYCH (nie mylic z resetem ECU czy wykasowaniem bledow). Jednak aby ten reset mial sens, trzeba tez miec sprawny termostat.
Np Unigdiag pokazuje wszystkie parametry adaptacyjne (TRA, FRA).
Wiecej na ten temat jest w watku:

http://www.forum.alfaholicy.org/top...m?sid=77b2215bc505b4ef444badaa32f18ed7#154409

Polecam te lekture.

Pozdrawiam
Klaudiusz
podejzewam ze czyszczenie przepustnicy obylo sie bez jakiego kolwiek programowania :wink: wyjecie i czyszczenie krokowca nie wymaga zadnych adaptacji itp itd.dowody jeżdżą bez falowania itp...tak tez czyszczenie przepustnicy tego nie wymaga..jest jeszcz cos takiego jak samoadaptacja..
 
dzisiaj odkręciłem przepustnice i ją wyczyściłem, odkręciłem również silniczek krokowy, ale jak wcześniej była mowa jest nie rozbieralny i bałem się go rozbebeszać, także wyczyściłem wszystko co się dało, poskręcałem. wcześniej na czas tej operacji odpiąłem akumulator, odpaliłem obroty cały czas elegancko nic nie falowały, dopiero gdy w momencie włączenia się wentylatora zaczęły troche falować, wyłączyłem silnik i odpalam ponownie, przy odpaleniu obroty podjechały do 2000 i strasznie wolno opadały, i tak za każdym razem przy odpalaniu(przynajmniej na ciepłym silniku, bo na zimnym sprawdze jutro), jak myślicie czy te wolno opadające obroty po odpaleniu to wina krokowca?
 
Pierweszy objaw spadnięcia obrotów przy włączeniu wentylatora u mnie występuje również, z silniczkiem krokowym mam podobny problem że przy odpalaniu obroty schodzą powoli, niewątpliwie to wina krokowca ponieważ to on ustala prędkość biegu jałowego. Jeśli ustala on za wysokie obroty np: bieg jałowy 1500 na rozgrzanym silniku to winą jest podłączenie silniczka, wyjmujemy wówczas wtyczkę psikamy wd40 lub kontaktem, podłączamy i wszystko jest w normie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra