[146] Raport z uzytkowania na dystansie 10000km

  • Autor wątku Autor wątku limak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

limak

Nowy
Rejestracja
Sie 3, 2008
Postów
80
Lokalizacja
Stalowa Wola
Auto
AR146 1.4 TS 16V
Witajcie!

Mija pol roku odkad stalem się posiadaczem upragnionej Alfy Romeo.
Chcialbym się podzielic z Wami wrazeniami z uzytkowania, jak i kosztami utrzymania AR na dystansie 10000km.

Pamietam jak sam szukalem jakis informacji o tych samochodach jeszcze nie dawno... mam nadzieje, ze taki raport komus się przyda, pomoze podjac decyzje o zakupie, rozwieje watpliwosci :|?:

Zaznacze jeszcze, ze egzemplarz jaki kupilem to prawdziwa perelka o udokumentowanej przeszlosci :twisted:

Dystans pokonany: 10 050 km w okresie od 8 VII 2008 – czyli w pół roku bez tygodnia :DDD

Aktualny przebieg: 131 013 km.

SPALANIE:

Na dystansie 10 050 km Alfa była tankowana 20 razy, za każdym razem do pełna, i za kazdym razem na Statoil'u.

Najniższe zanotowane średnie spalanie na baku wyniosło 6,97 litra / 100km (sierpień; cały bak w trasie Kozienice – Stalowa Wola – Tomaszów Lubelski – Zamość – Stalowa Wola; 633,5km na baku do zapalenia się rezerwy; prędkość do 130-140km/h, styl jazdy dynamiczny – znaczy się zdecydownaie czesciej wyprzedzalem niż dawalem się wyprzedzic;-))

Najwyzsze zanotowane spalanie srednie to 10,13 litra / 100km (jazda po moim miescie + okolica podmiejska; przewazajaca ilosc krotkich dystansow o dlugosci 7-10km – okolo 4-5 takich dziennie; srednio raz dziennie cos okolo 25km; jeśli samochód już rozgrzany to także nie balem się zakresow powyzej 3000RPM na obrotomierzu; spalanie takie notowane teraz w zimie; w miesiacach cieplych nawet przy takiej ekspoatacji jest o niecaly litr nizsze)

Na trasie Stalowa Wola – Warszawa – przy jezdzie dynamicznej (w koncu musialem przetestowac czy fabryka nie klamie :>>> ) a do tego Warszawa w korkach (okolo 100km) – 8,38 litra na kazde 100km.

W tej samej trasie wolniej (250km) + jazda w Warszawskich korkach (100km) – 7,98 litra srednio.

Zlot w Czestochowie (zrobione 558,1km na trasie Stalowa Wola – Czestochowa – lotnisko Rudniki ze startami na „ćwiartke” i powrot) – srednio 8,22 litra.

W sumie na paliwo w tym okresie uzytkowania Alfy wydalem 3695,37zł.
Dwa pierwsze tankowania po zakupie – Suprema 95.
Piec kolejnych Eurosuper 95.
...a następnie stwierdzilem, ze kocham ją – i 6 razy zalalem ja Supremą 98.
I wrocilem do Eurosuper 95.
Choc w miare regularnie bede ja zalewal nadal paliwem typu premium. Dla lepszego samopoczucia, dla „oczyszczenia silnika”.
Swoja droga – po powrocie z trasy dluzszej – i zalaniu Supemy 98 mialem wrazenie, ze zbiera się ciut lepiej.

Ciekawostka:
Najtanszy litr w trakcie ekspoatacji kosztowal mnie 3,27zł (17.12.2008).
Najdrozszy litr – 4,85zł za litr (10.07.2008 za Supreme 95).


SERWIS:

Kupilem samochód 20 tysiecy kilometrow po wymianie rozrzadu z wariatorem, wszystko potwierdzone telefonem do serwisu. Sprawdzenie paska. Wszystko OK. Ogledziny samochodu przy zakupie nie zdradzaly oznak zadnych inwestycji.

Badanie techniczniczne 17.07.2008 wykazalo lekko zuzyte tuleje wahaczy z przodu, ale bez koniecznosci robienia ich już teraz.

10.07.2008 – wymiana szyby czołowej w AutoGlassJAAN w Stalowej Woli. Powód? W drodze powrotnej z Warszawy zosala uderzona kamyczkiem i zanim dojechalem do miejsca zamieszkania pekniecie bylo już na tyle duze, ze trzeba bylo wymienic. Wymienilem. 520zł.

15.07.2008 – wymienilem pompe wody – poprzedni wlsciciel powiadomil mnie, ze przy rozrzadzie nie bylo potrzeby wymiany. Wymienilem. Dla swietego spokoju. 200zł (już z robocizna).

17.07.2008 – kupilem Paraflu niebieskie – plyn chlodniczy. 15,99zł. Trzeba bylo troche dolac.

17.07.2008 – Alfa miala badanie techniczne. Przeszla je – ku zdziwieniu diagnostykow bez zadnych uwag. Noo... oprocz tuleji, ale nie byly jeszcze w bardzo zlym stanie. Tego dnia uslyszalem na tym samym badaniu technicznym w zaprzyjaznionym Automobilklubie - „Alfa? Zaczely się Twoje problemy...”. Do dziś się z tego smieje. 99zł.

25.08.2008 – wymiana oleju i filtra. Shell Helix 10W40. Taki był zalany przez poprzedniego wlasciciela. Nie zmienialem. 124273Km – przy takim stanie lcznika robione. Po 9600km od poprzedniej wymiany. 181,15zł (5 litrow Shell'a + filtr + wymiana).

17.10.2008 – wymiana tuleji wahaczy MOOG. Przy przebiegu 128 300km. 270Zł (120zł czesci + 150zł robota).

23.10.2008 – ustawienie zbieznosci. Przy przebiegi 128 370 km. 70zł.

13.11.2008 – mokra miaska olejowa. Jak się okazalo mechanik przy wymianie oleju nie wymienic miedzianej podkladki pod sruba spustowa... spuszczenie oleju + wymiana podkladki. 20zł.

27.12.2008 – spalone podswietlenie rejestracji i tylnia lewa postojowka. Zarowki Tugsram. Zrobione wlasnorecznie – koszt 2,58zł.

31.12.2008 – prawa przednia postojowka. Tungsram. 1,69zł.

W sumie na jakiekowiek interwencje / wymiany / materialy ekspoatacyjne wydalem w tym okresie 1392,41zł.

Do tego oczywiscie koszt rejestracji, podatku od CCP i pelny pakiet ubezpieczen (ze zwyzka za wiek...).

WYDATKI DODATKOWE:

Orygialne alufelgi Alfa Romeo 14” - 500zł (dzieki Sinner!:))

Dywaniki gumowe na zime dedykowane do AR146 – 85zł.

Radyjko Clariona.

WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA:

Jest to mój pierwszy samochód. Marka wybrana swiadomie. Bardzo dlugo szukalem samochodu uzywanego – znalazlem po jakis 4 miesiacach odkad mialem już srodki i bylem zdecydownay na zakup.
Celowalem w AR156 z dwulitrowym TS'em pod maska, ale z perspektywy czasu ciesze się, ze ostatecznie jestem wlascucielem AR146 1.4TS.

Alfa zaskakuje:
:arrow: PROWADZENIEM. To nie jest pusty slogan. Alfa prowadzi się bardzo pewnie.
:arrow: SILNIKIEM. Zdecydowanie najzwawsze wolnossace 1400ccm3, jakie prowadzlem. I do tego ten dźwięk.
:arrow: PRZESTRONNOSCIA. Chyba nikt nie podejrzewalby Alfy wlansie o to:-)
:arrow: WYGLADEM. Naturalnie to kwesta gustu, ale dla mnie to wzor kompaktu z klasa lat '90.
:arrow: WYKONCZENIEM. Nic nie puka, nic nie trzeszczy. Jakosc materialow na plus.
:arrow: FOTELAMI. Jak to okreslil je kolega ujezdzajacy Nubire na codzien - „orgazmowe”.

Nie napisze co rozczarowuje, bo nie ma nic co by mnie w tym modelu irytowalo... owszem – krawedz zaladunku jest wysoka, ale za to sam bagaznik duzy i ustawny...
Pozycja za kierownica jest może wyzsza niż w innych autach, ale od lat w mojej rodzinie Fiaty, gdzie taka pozycja jest typowa, więc mi ona nie przeszkadza. Wrecz przeciwnie. Lubie ja.
Spotkalem się z opiniami, ze TwinSparki pija olej na potege – mój nie bierze go wcale. Na bagnecie ¾, teraz nawet nieco więcej, bo stala na parkingu, gdzie był lekki spad i dolalem wlasnie myslac, ze cos ubylo.

To chyba wszystko czym chcialem się z Wami podzielic. Gdyby ktos z Was mial jakieś pytania odnosnie tego modelu, tego silnika... proszę pytac. Naturalnie w planach mam kultywowanie raportowania kolejnych wspolnych tysicy z AR:-)

Z pozdrowieniem,
Limak

EDIT:

...i jeszcze dwie fotki Sprawczyni mojej przyjemnosci :wink:

 
Gratuluje pieknego, pewnego auta. Co do sapalnia mam identycznie, tylko usterek na dystansie 30 tys. km miałem mniej, nie licząc żarówek :wink: Mam nadzieje,że tak zostanie, w sumie mam przejechane dopiero 101 000 km , oczywiscie przebieg rónież udokumentowany. Generalnie oby tak dalej, szerokiej drogi !

Pozdr. Tiga :wink:
 
Tiga, jakie usterki?

Zarowki, OK.

Tuleje MOOG. OK.

Ale innych usterek nie stwierdzam :lol:

Miedziak pod sruba spustowa? No coz...
Szyba? Zadna usterka... "event" :P

Hehe... powiem Ci, ze kilka razy bylem nia w Warszawie, Czestochowa, planowlaismy eskapade na weekend do Pragi (ale sie pochorowalem)... nie mam absolutnie zadnych powodow, zeby jej nie ufac.

Na wiosne olej, bo tak jakos wypadnie 10kkm, kontrola rozrzadu i... nastepny sezon razem z AR! 8)
 
Żarcik limak, nie zrozumieliśmy się :wink:

Tak naprawde masz auto w bardzo dobrym stanie więc nie ma prawa się psuć. Z resztą Alfy się nie psują, jak już to czasami mają focha :P Żarówka, zawieszenie... to nie usterka , to są rzeczy eksploatacyjne , które się zużywają i należy je wymieniać. Mi przez 30 tys. wysiadł wysprzeglik, który wymieniłem na nowy, oraz zaczeły mi falować obroty,a więc wyczysciłem przepustnice i spokój. Zawieszenia nie ruszałem ,bo nic nie puka. Więcej usterek nie było. No chyba,że liczyć pękniętą szybe od kamienia, lub żarówki :mrgreen: Jesli masz przejechane dopiero 130 tys, to jeszcze pośmiga ,że ho ho! Jeszcze raz gratuluje pięknego auta (świetny kolor i przepiekne felgi)

Pozdr. Tiga :wink:
 
Kolor jest wlasnie genialny...
I z tego co widze - bardzo zadko spotykany.

Tak OffTopic: ma moze ktos katalog/prospekt do AR146 poliftowej (moze skan? :roll: )? ...a moze ktos wie jak fabryka nazywala kolor mojego samochodu?
 
limak napisał:
Kolor jest wlasnie genialny...
I z tego co widze - bardzo zadko spotykany.

Tak OffTopic: ma moze ktos katalog/prospekt do AR146 poliftowej (moze skan? :roll: )? ...a moze ktos wie jak fabryka nazywala kolor mojego samochodu?

Numer koloru, oraz jego nazwę powinieneś mieć na naklejce, która znajduje się z boku klapy bagaznika po jego otwarciu , lub wpisz numer VIN w e-per.

Pozdr. Tiga :wink:
 
sprawdż na klapie bagażnika wewnętrzna strona po lewej samochodu tam jest tabliczka :) mam właśnie taką samą Alfinkę kolor, rok, i też jestem zadowolony :)
 
Ja też jestem użytkownik Alfy od pół roku. Trochę pieniędzy w nią wpakowałem, ale to nie jej wina. Po prostu ostatni właściciel lał paliwo i jechał. Tak więc od kupna wydałem na naprawy moim zdaniem spraw eksploatacyjnych około 2 tys zł. W tym był kompletny rozrząd z wariatorem i czujnikiem faz rozrządu, sona lambda, klocki i tarcze tył, tłumik, i ostatnio co wyszło po przeglądzie wahacze i tuleje. Myślę że to nie są duże koszta za spawy eksploatacyjne. Aha o dziwo ale moja Alfa na trasie z prędkościami 120-140 km\h pali około 7.1L\100km za to w mieście przy jeździe 2 tyś obrotów i zmiana biegu ale kiedy trzeba to wyprzedzam mieszczę się między 8- 8,5L\100km. To mniej niż Twingo mojej kobiety ;)
 
autko dobrze mi znane wiele razy miałem okazje nim jechać niestety tylko jako pasażer :) naprawdę super samochód :mrgreen:
 
Bardzo ladny raporcik :)

Widać,że Alfa jezdziła u miłosnika na jakiego zasługuje,a Ty też dbasz do bólu 8)
To mi się podoba, te autka mają cos w sobie,że warto o nie dbać, to nie zwykły dupowóz, to A.L.F.A.

Wydatki, - żadne nadzwyczajne w sumie - jak się dba o auto, zużycie bardzo realne, mój 1.6 pali bardzo podobnie.

Ja równiez celowałem w 1.8 albo 2.0 ts w 155 lub 145/6, ale trafiłem na zadbane 1.6 z małym przebiegiem i nie żałuję. Co do osiągów to Fiat Coupe 1.8 16v vfd 131KM nie jedzie lepiej, ba elastyke ma nieco słabszą,nie mówiąc o dzwięku ale tez miał ciekawy, a miałem zdrową sztuke z 99r z przebiegiem 150tysi.


Oby tak dalej limak :mrgreen:
 
galczas, ...kiedys Ci dam poprowadzic. A tam kiedys... zaszaleje z deklaracja... jeszcze w tym roku! Obiecuje! :mrgreen: ...w koncu musze sie zrewanzowac za to, ze mnie za kierownica Gtv posadziles dobrowolnie :)

tarsar, ...tak bedzie dalej, obiecuje kontynuowac dobre wychowanie dobrze urodzonej Wloszki :)

Podrawiam,
Zycze udanego popoludnia,

Limak
 
Teraz może opowiem coś o swojej...Autko w rodzinie od prawie 6 lat. Zaraz po zakupie generalny remont silnika no cóż tak to bywa z komisami :D . I od tamtej pory zero usterek do czerwca ubiegłego roku. Tata miał ciężką nogę i obróciła sie panewka...zresztą i tak się dziwię, że tak długo wytrzymała. Ojciec dba o samochody, pod względem mechanicznym wszystko musi być tip top. Ale wychodzi także z założenia, że po to fabryka dała te 150 kucyków żeby dać im zaszaleć- wiecie kręcenie do czerwonego pola i wyścigi na światełkach. I po czterech latach koniki zdechły :D No to przyszła kolej na dwulitrówkę z nieco młodszego egzemplarza( AR 156 2001 r.) i wtedy właśnie ja stałem sie posiadaczem tego cacuszka...Jestem właścicielem od pażdziernika i zrobiłem nią ponad 10.000. Jestem mega zadowolony. Przy spokojnej jeżdzie pali w granicach 8.0- 8.5 a jak poprzyciskam to w granicach 9.2- 9.5( naprawdę niewiele samochodów wyprzedzi mnie na światełkach :D ) Za niedługo bedę musial zrobić zawiesznie bo nie było robione od prawie 4 lat( a niestety w moje wersji wybija sie szybciej bo jest twardsze). A z awari pod moimi lejcami to należało by wymienić:
- wymiana szpilek i przegwintowanie prawej przedniej piasty- 70 zł
- nie działające wszystkie elektryczne szyby oprócz kierowcy- kwestia przełącznika. Na lato mam klimę a jak mi potrzeba to moja się otwiera :D
I to tyle. Ogólnie jestem bardzo zadowolony. Jest to dla mnie ideał samochodu: spokojnie 5 osób się zmieści i można jechać w dalszą podróż, a jak chcę to wsiadam sam i hulaj dusza...Pozdrawiam
 
OJ Kamilku ja mam AR 145 1,4 TS od Lipca i powiem ci więcej wydałem, chociaż na razie chyba naprawiam rzeczy których nie zrobił dawny wlaściciel. Mam andzieje ze mi już nic więcej nie przeszkodzi się z cieszenia AR... Gratuluje twojej pięknej kawy z mlekiem:) pamięta,m heh:D POZDRO
 
limak napisał:
To chyba wszystko czym chcialem się z Wami podzielic. Gdyby ktos z Was mial jakieś pytania odnosnie tego modelu, tego silnika... proszę pytac. Naturalnie w planach mam kultywowanie raportowania kolejnych wspolnych tysicy z AR:-)


chybaaaaaa :shock: chłopie czytam..czytam i dech w piersiach zaparło :shock:
Ty jezdzisz z własna ksiażka serwisowa :lol:
szacunek i podziw , jak by co to porównamy moje spostrzezenia tylko musze je zebrac do kupy :roll: narazie powiem na 100km moja pije 10 litrów i nijak nie zejdzie nizej :?
 
Sylwik, Łańcut? :>> W Lezajsku mamy Krzysko... w Rudniku n/Sanem chyba tez ktos byl... trzeba bedzie jakiegos posta w Zloty-Spotkania zarzucic :)

Dziekuje za cieple slowa.

Juz wiem co na rozpoczecie sezonu sobie zrobie 8)
...eksploatacja + wymienie sobie znaczki, bo mi od predkosci :lol: farba z nich zeszla :mrgreen:

BYKrak, kawa z mlekiem ma juz oficjalna nazwe: Grigio Martora. Co znaczy ni mniej ni wiecej (wg slownika)... szara kuna :)
 
limak napisał:
...eksploatacja + wymienie sobie znaczki, bo mi od predkosci :lol: farba z nich zeszla :mrgreen:

He,typówka, ja też z przodu miałem blady 8))) Inwestycja 60zł (oryginał) i scudetto wygląda tak jak powinno :mrgreen:
 
limak napisał:
Sylwik, Łańcut? W Lezajsku mamy Krzysko...

haha :mrgreen: wiem i mam kontakt :wink:

tarsar napisał:
limak napisał/a:

...eksploatacja + wymienie sobie znaczki, bo mi od predkosci farba z nich zeszla



He,typówka, ja też z przodu miałem blady Inwestycja 60zł (oryginał) i scudetto wygląda tak jak powinno


to samo :mrgreen: gdzie mozna zakupic nowe ?
 
no to Kamilu, tylko pogratulować takiego autka, aż wstydzę się swojego tematu :oops:
 
Sylwik napisał:
to samo :mrgreen: gdzie mozna zakupic nowe ?

Allegro :>>

Rozmawialem w niedziele z Michal-TBG - kolega ma AR145 w genialnych bananowych skorach - i mowil, ze tam kupowac... na przod - ~60zł. Na tyl z mechanizmem okolo 80zł.

Moze tak zbiorowe wymienianie znaczkow na wiosne? :DDD
 
Amortyzatory
Powrót
Góra