[146] Problemy z odpalaniem -> diagnoza reduktor gazu.

Romanowicz

Nowy
Rejestracja
Maj 2, 2008
Postów
9
Wiek
54
Lokalizacja
Radom
Auto
AR 146, 1,4 TS, 103 KM, 1999
Chcę się podzielić z Wami przypadkiem mojego auta. Byc może ktos z Was będzie miał podobne objawy niepoprawnej pracy silnika.

Może na początek krótka informacja techniczna - Alfa 146, 1.4 TS, 1999, przebieg 124 tys. założony gaz sekwencyjny BRC, przebieg na gazie 46 tys.

Od pewnego czasu zdarzały mi się problemy z odpaleniem samochodu w chłodniejsze poranki, ale nie był to regularny problem. Potrzebowałem czasami 7 prób. No i jeszcze jakos nieznacznie ale wyczuwalnie spadała dynamika jazdy na gazie. Diagnoza wydawała sie prosta - to przepływomierz, tym bardziej że kilka tygodni temu rozsypał się kolektor dolotowy, więc powiązanie wydawało się proste. Ale kilka dni temu postanowiłem, że trzeba auto pokarmić tylko benzyną i o dziwo problem zniknął. No i zaczęły się obserwacje, które doprowadziły mnie do jednego wniosku - gdy wyłączam silnik na gazie to problem z odpaleniem może sie pojawić, gdy kończę na benzynie tego problemu nie ma.
Co więcej gdy wyłączałem silnik na gazie, z czasem kontrolka wtryskiwaczy nie chciała zgasnąć. Wtedy trzeba było autko potraktować "z popychu".

Po umówionej wizycie u gazownika i przekazaniu mu całej powyższej wiedzy nastąpiła konwersacja krótka i rzeczowa, którą przedstawię poniżej.

- Od kiedy jeżdzisz na gazie?
- 2,5 roku.
- Jaki przebieg jest zrobiony na gazie?
- Ponad 45 tysiecy.
- Czy filtry były wymienianie regularnie i kiedy ostatni raz?
- Co około 10 tysięcy, a ostania wymiana miała miejsce niecałe 5 tysięcy temu.
- A świece?
- Świece i cewki mają zrobione może 1 tys. Po strzale w kolektor okazało się że sa przebicia na cewkach a świece też wyglądają na spracowane, więc postanowiłem, że trzeba wymienić. Przewody tez są nowe.

W tym miejscu rozmowy klapa silnika poszła w górę i gość kazał uruchomić auto na automacie. Po przełączeniu się na gaz rozpoczęło się poszukiwanie problemu przy pomocy pędzla do golenia, płynu z mydłem i słuchu. Czas poszukiwań 30 sekund. Diagnoza - coś niepoprawnie pracuje reduktor gazu. Po zdjęciu i rozkręceniu okazało się, ze membrana była mocno wypracowana i miejscami baaaaardzo zużyta.
Ciąg dalszy rozmowy był następujący.

- Kiedy pan ostatnio regenerował reduktor?
- Nigdy.
- No właśnie. Generalnie reduktor powinien wytrzymać sporo dłużnej ale z mojego doświadczenia wynika, że 40 - 50 tysięcy to może być kres możliwości reduktora szczególnie jak się jeździ głównie po mieście. Regeneracja kosztuje 250 zł, a nowy 380 zł, co robimy.
- Na czym polega regeneracja?
- Wymiana wszystkiego oprócz obudowy.
- Regenerujemy.

No i pomogło.
 
I bardzo dobrze, gratuluję trafienia na dobrego fachowca. :D
 
Tez kiedys sam regenerowalem reduktor ale w innym samochodzie i w II instalacji i naprawde to ma duzo wplywu na jazde odpalanie, spalanie itd. Zepsuta membrana moze przepuszczac gaz nawet na wylaczonym silniku tzn uchodzi cale cisnienie z wezy, gdy zgasimy samochod gaz dostaje do dolotu, gdy rano odpalamy samochod na benzynie to znajduje sie w dolocie takze gaz, jest w tedy za bogata mieszanka (benzyna + gaz) i samochod nie odpala bo go zalewa... Jest jeszcze druga opcja a mianowicie, komputer (ECU) ma cos takiego jak pamiec adaptacyjna tzn przez caly czas sie uczy i wszystko koryguje np czasy wtrysku, obroty, mieszanke itd. I glownym problemem z LPG to jest regulacja gazu... a to dlatego ze jak jezdzimy na zle wyregulowanym gazie to ECU uczy sie tych zlych ustawien i w tedy zaczynaja sie problemy z odpalaniem, spalaniem, szarpaniem itd... W tedy zaczynami jezdzic na benzynie, ECU uczy sie przez caly czas ale teraz tych dobrych ustawien i po ok 100 km silnik znowu elegancko pracuje, odpala, itd jak powinien :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra