• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[145] Wysokie spalanie

pavvel

Nowy
Rejestracja
Wrz 15, 2008
Postów
93
Lokalizacja
Wrocław/Kobyla Góra
Auto
156 '00 1.9 JTD 105KM
Ostatnio w jednym z tematów pisałem o wysokim spalaniu mojej 145-tki.
15l/100km na mieście i ~11,7l/100km na trasie.

Pojechałem na komputer i nie było żadnych błędów, również żadnych związanych z sondą lambda.
Wymieniłem termostat bo w budzie non-stop zimno a temperatura przy ostatnich przymrozkach trzymała się na 50 stopniach :/. Mechanik powiedział mi, że tak wysokie spalanie mógł powodować wadliwy termostat, który nie zamykając obiegu powodował cały czas jazdę na półssaniu.

Jeszcze nie zalałem do pełna i nie miałem możliwości sprawdzić czy spalanie faktycznie się unormowało czy nie, ale patrząc od wczoraj na wskaźnik paliwa mam wrażenie że jest tak jak było :/

Powiedzcie mi, czy to że na kompie nie wyszły żadne błędy związane z sondą nie musi oznaczać że z nią może faktycznie jest coś nie tak?
Jaka może być inna przyczyna tak wysokiego spalania jeśli sonda i termostat działają prawdiłowo???

Z góry dzięki za pomoc. Chwilo jestem w kropce :(
 
a nie masz jakis wyzszych obrotow? wtedy mozliwe ze ssanie caly czas chodzi,ale pojecia nie mam. napisalbym,ze to sonda,ale skoro nie masz zadnych bledow.
 
a moze ci paliwo ucieka z baku bo gdzies masz dziurke? zobacz czy plamy nie ma jak odjeżdżasz :)

albo noga za ciezka?
 
Obroty są ok, trzymają się w granicach 800-900, więc jest ok. Nie falują. Też już szukałem plamy pod autem :) ale nic takiego nie znalazłem. Muszę zalać do pełna i dopiero wtedy chyba się dowiem czy jest ok.... dzisiaj wlałem 10l i pilnuję wskaźnika. Narazie w sumie niewiele spadł. Wieczorem czeka mnie jeszcze droga do Wrocka i sprawdzę jak się zachowa wskaźnik....

Czy noga ciężka? To jak bardzo ciężka musiała by być żeby doprowadzić do takeigo spalania?:) Mam jeszcze chwile uniesienia, spowodowane ciągłym cieszeniem się niedawno zakupionym autem ale ten najgorętszy czas mam już za sobą i teraz starałem się jeździć w miarę spokojnie, więc odrzuciłbym jako powód moją ciężką nogę.
 
musialbys zatankowac do pelna,pojedzic troche i pozniej dolac bo tak to gadanie troche bezsensu szczegolnie, ze ten wskaznik ma wlasciwosci sporego przeklamywania.
 
Trochę wrócę do tematu. Otóż jadąc w góry zatankowałem ok. 12 litrów paliwa, po przejechaniu ok 100 km, wskazówka spadła poniżej pierwszej kreski na wskaźniku poziomu paliwa. Zrobiłem jeszcze 30 km według licznika w baku nie było już paliwa. Samochód postał 2 dni i po włączeniu paliwa cudownie przybyło.
I czy możliwe jest aby licznik przekłamywał aż o 5 litrów na rezerwie i ile paliwa znajduje się w przewodach paliwowych ?
 
Lesio napisał:
Trochę wrócę do tematu. Otóż jadąc w góry zatankowałem ok. 12 litrów paliwa, po przejechaniu ok 100 km, wskazówka spadła poniżej pierwszej kreski na wskaźniku poziomu paliwa. Zrobiłem jeszcze 30 km według licznika w baku nie było już paliwa. Samochód postał 2 dni i po włączeniu paliwa cudownie przybyło.
I czy możliwe jest aby licznik przekłamywał aż o 5 litrów na rezerwie i ile paliwa znajduje się w przewodach paliwowych ?

Nie mam pojęcia ile może być w przewodach paliwa, napewno nie tyle,żeby mógł przekłamywac wskaźnik. Na oko nie więcej niż szklanka, ale moge się mylić... Co do tego,że przekłamuje Ci wskaźnik na rezerwie niestety musisz się przyzwyczaić . Wskaźnik pokazuje na podstawie pływaka w baku , który tak pokazuje jak mu się wsciśnie w pedał,albo zależy w którą strone bierzemy zakręt. :wink: Tak już jest we włoszczyznach. Miałem b.dużo włoskich samochodów i uwierz mi, że każdy na rezerwie tak dziwnie pokazuje. O dziwo obecna 145 najmniej przekłamuje. Kiedyś w 146 boxer właście przez to zatarłem pompe paliwa.

Pozdr. Tiga :wink:
 
Wskaźnik kłamie jak zły :lol: Cały czas mnie zwodzi, a ja mu się tylko uśmiecham prosto we wskazówkę :D Tak jak pisze Tiga, wszystko zależy od pochylenia podłoża. U mnie np. ostry skręt w lewo podowuje straszny spadek, po wyprostowaniu kierownicy powoli wraca do swojej wcześniejszej pozycji. Wystarczy chwila postoju na równej (nie pochylonej) nawierzchni i wskazówka wędruje w górę. Powoli przestaję się nim przejmować i po prostu zeruję licznik przy każdym tankowaniu, dzięki temu wiem mniej więcej ile jeszcze zostało w baku.
 
Re: Wysokie spalanie

pavvel napisał:
Ostatnio w jednym z tematów pisałem o wysokim spalaniu mojej 145-tki.
15l/100km na mieście i ~11,7l/100km na trasie.

Pojechałem na komputer i nie było żadnych błędów, również żadnych związanych z sondą lambda.
Wymieniłem termostat bo w budzie non-stop zimno a temperatura przy ostatnich przymrozkach trzymała się na 50 stopniach :/. Mechanik powiedział mi, że tak wysokie spalanie mógł powodować wadliwy termostat, który nie zamykając obiegu powodował cały czas jazdę na półssaniu.

Jeszcze nie zalałem do pełna i nie miałem możliwości sprawdzić czy spalanie faktycznie się unormowało czy nie, ale patrząc od wczoraj na wskaźnik paliwa mam wrażenie że jest tak jak było :/

Powiedzcie mi, czy to że na kompie nie wyszły żadne błędy związane z sondą nie musi oznaczać że z nią może faktycznie jest coś nie tak?
Jaka może być inna przyczyna tak wysokiego spalania jeśli sonda i termostat działają prawdiłowo???

Z góry dzięki za pomoc. Chwilo jestem w kropce :(

Jak bys dobrze poszukał to znalazl bys mojego posta z tym samym problemem gdy kupiłem okolo 2 lata temu 145 z silnikiem 1.6 boxera.
Zaraz po zakupie sprawdzając spalanie wychodziły mi wyniki takie same jak u ciebie, mialem, zdrowy silnik i wszystko bylo z nim dobrze, spalanie spadło mi po jakis 2-3 tygodniach jazdy, a jedno co zmieniłem to styl jazdy, poprostu nauczyłem sie jezdzic tym autem dynamicznie i zarazem ekonomicznie zawsze tak jest przy przesiadce z jednego auta w drugie
 
Wychodzi na to że najlepiej jeździć z pełnym bakiem i kiedy wskazówka dochodzi do ostatniej kreski przed rezerwą dolewać do pełna.
 
Ja zawsze tankuje do pełna , kiedy zapali się rezwrwa znowu tankuje do pełna . Łatwo obliczyć ile pali wtedy.
 
Mi też wychodzi koło 15 (cykl bardziej miejsko mieszany). Trochę deptam, nie powiem ale myślę, że główną winowajczynią jest zepsuta Lambda (to fakt a nie domysł) i może termostat (tylko w korkach dochodzi do połowy skali)...
 
Re: Wysokie spalanie

QBA napisał:
pavvel napisał:
Ostatnio w jednym z tematów pisałem o wysokim spalaniu mojej 145-tki.
15l/100km na mieście i ~11,7l/100km na trasie.

Pojechałem na komputer i nie było żadnych błędów, również żadnych związanych z sondą lambda.
Wymieniłem termostat bo w budzie non-stop zimno a temperatura przy ostatnich przymrozkach trzymała się na 50 stopniach :/. Mechanik powiedział mi, że tak wysokie spalanie mógł powodować wadliwy termostat, który nie zamykając obiegu powodował cały czas jazdę na półssaniu.

Jeszcze nie zalałem do pełna i nie miałem możliwości sprawdzić czy spalanie faktycznie się unormowało czy nie, ale patrząc od wczoraj na wskaźnik paliwa mam wrażenie że jest tak jak było :/

Powiedzcie mi, czy to że na kompie nie wyszły żadne błędy związane z sondą nie musi oznaczać że z nią może faktycznie jest coś nie tak?
Jaka może być inna przyczyna tak wysokiego spalania jeśli sonda i termostat działają prawdiłowo???

Z góry dzięki za pomoc. Chwilo jestem w kropce :(

Jak bys dobrze poszukał to znalazl bys mojego posta z tym samym problemem gdy kupiłem okolo 2 lata temu 145 z silnikiem 1.6 boxera.
Zaraz po zakupie sprawdzając spalanie wychodziły mi wyniki takie same jak u ciebie, mialem, zdrowy silnik i wszystko bylo z nim dobrze, spalanie spadło mi po jakis 2-3 tygodniach jazdy, a jedno co zmieniłem to styl jazdy, poprostu nauczyłem sie jezdzic tym autem dynamicznie i zarazem ekonomicznie zawsze tak jest przy przesiadce z jednego auta w drugie
Najwyraźniej słabo szukałem :wink:
Wymiana termostatu trochę pomogła, ale nie dużo. Teraz już to wiem QBA :) Wtedy jeszcze byłem nieświadomy i szukałem przyczyny w mechanice.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra