• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[145] Na zimnym silniku strzela w rure i nie wchogdzi na obr

  • Autor wątku Autor wątku winiarz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

winiarz

Guest
Witam wszystkich

Mama od dwóch miesięcy taki problem ze na zimnym silniku jak zapalam i dodaje gazu silnik nie wchodzi na obroty i zaczyna strzelać w rurę i np: jak go dwa razy zgaszę i zapale ponownie już jest wszystko ok

Pomóżcie co to może być ??
 
Kiedyś miałem podobne objawy - na zimnym silniku nie chciał wchodzić na obroty i przy silniejszym dodaniu gazu strzelał - jak sie trochę zagrzał to wszystko było OK. Winny temu był przepływomierz - wymieniłem i po kłopocie. Ale nie wiem jak jest w 145 bo ja mam 156 1,6 TS.
 
Re: Na zimnym silniku strzela w rure i nie wchogdzi na obr

winiarz napisał:
Witam wszystkich

Mama od dwóch miesięcy taki problem ze na zimnym silniku jak zapalam i dodaje gazu silnik nie wchodzi na obroty i zaczyna strzelać w rurę i np: jak go dwa razy zgaszę i zapale ponownie już jest wszystko ok

Pomóżcie co to może być ??

Napewno strzela w rure a nie w dolot ??

Na 95 % przepływka , jak masz sonde walniętą to alfa raczej zalewa wacha i spalanie wzrasta , bez efektow dźwiekowych ;) Przynajmniej tak miałem w poprzedniej 155 1.8 TS 8v ;)
 
kurcze nie jestem pewien czy to strzela w dolot czy w rurę ale chyba jednak w dolot

No i mam jeszcze jedno pytanie ile kosztuje taki przepływomierz do AR 145 1.4TS rok 2000 ? bo w Sziku w Rzeszowie gościu mi powiedział 600zl ??
 
Ja też

Też miałem taki problem w swojej 155 16v.
Problem polegał na tym że przy odpalaniu nie chciał wejść na obroty, obroty wahały się z 5 tys. na 4 coś w silniku strzeliło i zgasł. Pojechałem do serwisu fiata podłączyli Belle pod komputer i wykazało że Sonda Lambda jest padnięta, wymieniłem ją i wszystko ok, tylko że taka sonda kosztuje 200 zł :/
Komputer prawdę ci powie :lol:
 
winiarz napisał:
No i mam jeszcze jedno pytanie ile kosztuje taki przepływomierz do AR 145 1.4TS rok 2000 ? bo w Sziku w Rzeszowie gościu mi powiedział 600zl ?? :shock:

Na allegro masz tego kupe , spisz numer ze swojego i wbij w przegladarce allegro , z tego co pamietam to do twojego ceny od 150 pln. Myśle ze to przepływka , ale tak jak powiedział przedmówca lepiej podpiąc pod komputer , zeby zaoszczedzic kosztow przy pomylce. Aczkolwiek w dosc prosty sposob mozna sprawdzic czy to nie sonda - poprostu ją odpiąć , ECU powinien przełączyć w tryb awaryjny , jeśli będzie dalej siędziało to samo to znaczy że to nie sonda ;).

pozdrawiam
 
hmm:) ja zrobiłem test po swojemu po prostu odpiąłem przepływomierz i zapaliłem auto a nawet przejechałem parę kilometrów i problem znikł a nawet auto stało sie bardzie żwawsze na całym zakresie obrotomierza nie było żadnych strzałów w dolot i nie przymulało auta w żadnym zakresie obrotów co prawdy na biegu jałowym obroty troszku falowały ale to jest prawdopodobnie spowodowane odpięciem przepływomierza. Moja diagnoza jest taka ze to nie sąda lambda a jednak przepływomierz jest do wymiany chociaż nie jestem do końca przekonany :)??
 
winiarz napisał:
hmm:) ja zrobiłem test po swojemu po prostu odpiąłem przepływomierz i zapaliłem auto a nawet przejechałem parę kilometrów i problem znikł a nawet auto stało sie bardzie żwawsze na całym zakresie obrotomierza nie było żadnych strzałów w dolot i nie przymulało auta w żadnym zakresie obrotów co prawdy na biegu jałowym obroty troszku falowały ale to jest prawdopodobnie spowodowane odpięciem przepływomierza. Moja diagnoza jest taka ze to nie sąda lambda a jednak przepływomierz jest do wymiany chociaż nie jestem do końca przekonany :)??
jak po odpieciu bella smiga to napewno przeplywka.nie kupuj innej jak bosch.
 
Przepływomierze to dość czułe urządzenia i kupowanie zamienników raczej się nie opłaca, bo na ogół dość szybko padają i może się okazać, że po krótkim czasie i tak kupisz boscha - na przepływomierzu raczej bym nie oszczędzał. Radzę też kupować nowe w sklepie, a nie jakieś używane albo na allegro.
 
HMM a mam jeszcze jedno pytanko :) czy mogę pojeżdzic jakiś czas z odpiętym przepływomierzem ?? bo niby auto wtedy przechodzi w tryb awaryjny i nie wiem czy taka jazda może bardzo zaszkodzić silnikowi ??? bo jednak ta przeplywka to spory wydatek jak ma byc tylko orginał
 
Jak ECU nie widzi danych z przepływki to przyjmuje parametry zastępcze i też jedzie, tyle że więcej pali i jest słabszy, ale nic się nie powinno stać. Natomiast kup przepływkę o takim samym numerze, jak masz w samochodzie i nie daj się naciągnąć na coś droższego. Mi chcieli sprzedać w 2 sklepach we Wrocławiu przepływomierz za 650 zł, bo sprawdzali po numerze VIN i taki im wychodził z katalogów, a ja miałem zamontowany przepływkę o zupełnie innym numerze i kupiłem ją za 280 zł.
 
SG0240 napisał:
Jak ECU nie widzi danych z przepływki to przyjmuje parametry zastępcze i też jedzie, tyle że więcej pali i jest słabszy, ale nic się nie powinno stać.
A takie glupie pytanie, może zacząc dymic przy bardzo wysokich obrotach? Bo u mnie takie coś się pojawia (mam lekko okopconą rurę wydechową, jakbym jeżdził ropniakiem) Kolega jechał za mną i mówił że jak tylko pedał docisnełem w podłogę to zaczeło dymic... i nie mam pojęcia czy to wina tego, bo olej z silnika nie znika, płyn chłodniczy też jest więc zostaje tylko niewłaściwie dobrana dawka paliwa.
 
SG0240 napisał:
Jak ECU nie widzi danych z przepływki to przyjmuje parametry zastępcze i też jedzie, tyle że więcej pali i jest słabszy, ale nic się nie powinno stać. Natomiast kup przepływkę o takim samym numerze, jak masz w samochodzie i nie daj się naciągnąć na coś droższego. Mi chcieli sprzedać w 2 sklepach we Wrocławiu przepływomierz za 650 zł, bo sprawdzali po numerze VIN i taki im wychodził z katalogów, a ja miałem zamontowany przepływkę o zupełnie innym numerze i kupiłem ją za 280 zł.

Dokładniej rzecz biorąc korzysta z czujnika położenia przepustnicy.
 
A takie glupie pytanie, może zacząc dymic przy bardzo wysokich obrotach?


Co do tego kopcenia to ja mam to samo jak jeżdze z odłączona przepływką ale jak ja podłacze z powrotem kopcenie znika
 
SG0240 napisał:
Jak ECU nie widzi danych z przepływki to przyjmuje parametry zastępcze i też jedzie, tyle że więcej pali i jest słabszy, ale nic się nie powinno stać. Natomiast kup przepływkę o takim samym numerze, jak masz w samochodzie i nie daj się naciągnąć na coś droższego. Mi chcieli sprzedać w 2 sklepach we Wrocławiu przepływomierz za 650 zł, bo sprawdzali po numerze VIN i taki im wychodził z katalogów, a ja miałem zamontowany przepływkę o zupełnie innym numerze i kupiłem ją za 280 zł.


Czyli może być zamiennik byle miał taki sam numer co jest nabity na orginale??

To moze byc ten co jest umieszczony na tej stronce ??

http://www.pompapaliwa.pl/?p=productsList&iCategory=68&sName=ALFA-ROMEO

na stronie BOSCH podaje ze orginalny numer przeplywki to 0 280 218 001 do silnikow 1.4 TS

czyli taki sam numer musze znalesc na zamienniku ??
 
Zrobisz, jak zechcesz, ale czy nie lepiej kupić oryginalny przepływomierz boscha o takim samym numerze, jaki masz obecnie zainstalowany? Nie wierzę, żeby do silnika 1,4TS oryginał był droższy niż 280-300 zł.
A kupując tańszy zamiennik niewiele oszczędzisz, a może się okazać, że będzie źle pracował, albo padnie po krótkim czasie.
 
SG0240 napisał:
Zrobisz, jak zechcesz, ale czy nie lepiej kupić oryginalny przepływomierz boscha o takim samym numerze, jaki masz obecnie zainstalowany? Nie wierzę, żeby do silnika 1,4TS oryginał był droższy niż 280-300 zł.
A kupując tańszy zamiennik niewiele oszczędzisz, a może się okazać, że będzie źle pracował, albo padnie po krótkim czasie.

Dokładnie - kolega ma T.S. z 2000 roku więc już zapewne z nowym przepływomierzem 5pinowym, którego cena rzeczywiście oscyluje w okolicach 300 złotych.

Gorzej jest z czteropinowymi - oryginał Boscha kosztuje koło 600 złotych.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra