• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[145] Muli po nocy - parę metrów rano OK i zmula, po 300m

  • Autor wątku Autor wątku J@rek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

J@rek

Guest
Rano zawsze ten sam problem.

Odpala, ruszam, jest OK, przejadę ze 100m i jak by nie dostawał gazu, nie depczę gazu bo to nic nie daje, chwilę jedzie jakby nie dostawał paliwa i po chili jest OK. Później w ciągu dnia jest już OK.
I po nocy znów to samo.
Jakieś podpowiedzi?
Świece nowe, platyny.
Paliwo tylko 98 lub 99 z dobrych stacji.
Olej 10w50 mobila.
Rozrząd niedawno zrobiony.
 
a jak tam świeczki i WN`ki ? ... powyciągaj cewki i popatrz czy nie masz wody przy świecach ? czasami sie zdarza że przy pierwszym cylindrze od korka oleju pojawia się wilgoć. sprawdź jeszcze wydajność pompy. zdejmij pokrywe , odczep przewód z listwy wtryskowej i wsadź do butelki, wykombinuje jakiś wyłącznik zamiast przekaźnika pompy i załącz ja (powinno zadziałać także przekręcenie kluczyka na zapłon, ale jest możliwość ze jakieś błędy złapie komp) -pompa powinna dawać około 2 litry na minute
 
Re: Muli po nocy - parę metrów rano OK i zmula, po 300m i

J@rek napisał:
Rano zawsze ten sam problem.

Odpala, ruszam, jest OK, przejadę ze 100m i jak by nie dostawał gazu, nie depczę gazu bo to nic nie daje, chwilę jedzie jakby nie dostawał paliwa i po chili jest OK. Później w ciągu dnia jest już OK.
I po nocy znów to samo.
Jakieś podpowiedzi?
Świece nowe, platyny.
Paliwo tylko 98 lub 99 z dobrych stacji.
Olej 10w50 mobila.
Rozrząd niedawno zrobiony.

Może być coś z sondą lambda, która na zimnym silniku nie działa i jej odczyty nie są brane przez parenaście/paredziesiąt sekund pod uwagę (czas na rozgrzanie sondy grzałką). Może grzałka padła?
 
a ja mam takie dodatkowe pytanie... Czy instalacje gazowe sekwencyjne posiadają emulatory sondy czy korzystają z faktycznego jej sygnału? (Z tego co się orientuje to przy spalaniu gazu całkiem inna jest zawartość tlenu w spalinach)
U mnie jest tak ze z rana na zimnym silniku tez czasem lubi sobie poszarpać albo porzucać obrotami. Na gazie nie ma tego efektu.
Sonda jest pewnie od nowości wiec ma około 150 kkm w tym kolo 30 kkm była przypiekana spalinami z gazu. Może ja wymienić?
 
J@rek napisał:
Zacznę od sondy, jak tylko uzbieram kasę.

Jak podejrzewasz sondę to podjedź do mechanika, niech Ci ją wykręci i sprawdzi czy kable nie prześniedziały bo u mnie tak było po prostu nie było styku. Sprawdź także styki w komorze silnika, u mnie mechanior założył nową sondę a na kompie wyszło że nie ma sygnału przyczyną była kostka połączeniowa, po użyciu preparatu kontaktowego wszystko zaczęło działać.
 
Ratunku
Kompletnie nie mam pojęcia o samochodach.Dopiero zaczynam się uczyć co i jak. Moja dziewczynka nawala i nie wiem co z nią jest-nie ma tygodnia żebym nie była u mechanika.Podłącza pod komputer i w sumie nic takiego nie wychodzi-powiedział że trzeba wyczyścić silniczek krokowy i przepustnice.A problem jak był tak jest.Dlatego ,że jestem kobietą Pan mechanik nie traktuje serio tego co mówię.Proszę nich mi ktoś podsunie pomysł co może być nie tak z moim autem żebym przy kolejnej wizycie wyszła na taką co się zna:)
Problem jest na zimnym silniku.Coś strzela.Jak się rozgrzeje to już jest ok i pędzi jak strzała.zanim ruszę zawsze ją troszkę gazuję żeby nie stukała i żeby silnik się rozgrzał i wtedy ma tylko 4,5tys obrotów.czy to normalne?nie za mało jeśli pedał gazu mam w podłodze?no i oprócz stukania szarpie jeszcze autem.i czasem jak podjerzdrzam pod górkę to obroty spadają i chce gasnąć-brak mocy.no i na zimnym silniku jak próbuję jechać to też nie ma mocy.Świece mam nówki 3tygodnie temu wymienione.Tankuję tylko na statoilu.olej wymieniony razem z filtrami(oprócz paliwa bo mechanik nie mógł go znaleźć w moim aucie).i wiem że to nie jest sonda lambda-spalanie ma normalne 11l/100.Mam alfę 145,silnik 1.4TS.opisałam najlepiej jak mogłam:)
 
Sprawdz najpierw przepływomierz mam podobnie jak zimny ,jak odłączyłem przpływomierz alfa śmiga aż miło :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra