[145] Jaki plyn do wspomagania

  • Autor wątku Autor wątku Dexter
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Re: Jaki plyn do wspomagania

Dexter napisał:
Witam Panowie chcialbym kupic plyn od wspomagania i nie zabardzo wiem jaki wybrac :shock: Bardzo bym prosil o wasza podpowiedz ktory z tych dwoch bedzie najleprzy do mojej konieczynki :oops:
http://www.motosklep.net/pokaz_produkt.php?idprod=235
lub
http://www.motosklep.net/pokaz_produkt.php?idprod=94
Wielkie dzieki panowie za wasze zdanie. :wink:
zaden moim zdaniem.zalecana klasa to dexron II.moim zdaniem najlepsze rozwiazanie to (zalecana) Tutela GI/A.ale oczywiscie zrobisz jak zechcesz.pozdrawiam
 
Ja też jestem za dedykowanymi płynami do Alfy.
 
Ważna jest klasa, a jak się będzie nazywać (tzn. jaki producent) nie ma praktycznie znaczenia bo i tak na jedno wychodzi. :P
 
currahee napisał:
Ważna jest klasa, a jak się będzie nazywać (tzn. jaki producent) nie ma praktycznie znaczenia bo i tak na jedno wychodzi. :P
masz racje,liczy sie klasa.ale mimo wszystko wybieram TUTELE.do silnika zas AGIPA nie LOTOSA :P
 
lesio146 napisał:
currahee napisał:
Ważna jest klasa, a jak się będzie nazywać (tzn. jaki producent) nie ma praktycznie znaczenia bo i tak na jedno wychodzi. :P
masz racje,liczy sie klasa.ale mimo wszystko wybieram TUTELE.do silnika zas AGIPA nie LOTOSA :P

Może i macie rację, że liczy się klasa, ale... ile można zaoszczędzić zalewając coś innego - 10-15 zł? Nie warto ryzykowac za takie pieniądze. Ja również zalewam oryginalny olej TUTELA G1/A - płacę 32,80 zł i śpię spokojnie :>>

P.S. W razie awarii pompy lub maglownicy koszty są nieporównywalne :>>>
 
Nie chodzi o oszczędność (oleje przekładniowe innych marek mogą być droższe) a raczej o dostępność. Nie ma sensu szukać TUTELA G1/A jeśli "pod ręką" mamy olej przekładniowy innego producenta tej samej klasy. Nie rozumiem co może się zepsuć jeśli zalejemy olej o tej samej klasie czyli tych samych parametrach.
 
currahee napisał:
Nie chodzi o oszczędność (oleje przekładniowe innych marek mogą być droższe) a raczej o dostępność. Nie ma sensu szukać TUTELA G1/A jeśli "pod ręką" mamy olej przekładniowy innego producenta tej samej klasy. Nie rozumiem co może się zepsuć jeśli zalejemy olej o tej samej klasie czyli tych samych parametrach.

Jest dokładnie tak jak mówisz - mogą być i droższe "tylko po co przepłacać..." Z dostępnością oleju TUTELA G1/A niestety nie jest najlepiej. Pytasz co można zepsuć zalewając inny olej - tak od razu pewnie nic, ale po jakimś czasie użytkowania mogą (ale nie muszą) dać o sobie znać dodatki uszlechetniające o których producent nie wspomina na etykiecie opakowania.
Mało tego co niektórzy producenci posuwają się do wprowadzania dodatków, które mają za zadanie utrudnić analizę chemiczną składu oleju przez inne koncerny :>>>
 
Amortyzatory
Powrót
Góra