Przepraszam że odkopuję temat, ale myślę że będzie to do tego pasować.
Krótki opis historii :
Moja Alfa ostatnio zaczęła gasnąć podczas jazdy, przy pełnym wciśnięciu pedału gazu zaczynała się lekko krztusić, ponadto odniosłem takie dość dziwne wrażenie - trudno mi to wytłumaczyć ale spróbuję - auto chce się rozpędzić ale nie może - tak jakby coś "trzymało" ją za tylni zderzak, nie pozwalało jej się rozpędzić.(cały czas mowa o dość mocno wciśniętym pedale gazu) Tłumacząc bardziej "na codziennym" przykładzie - jadę na rowerze z przyłączoną "przyczepką", by rozpędzić się daję z siebie wszystko a jednak nie mogę się rozpędzić bo "przyczepka" mnie z tyłu mocno hamuje.
Po tym jak zgasła otworzyłem maskę i słyszałem takie "buczenie" (takiej jakby cewki, nieraz słychać takie coś przy stacjach transformatorowych

) Okazało się że był problem z silniczkiem krokowym - odkręciłem go, przeczyściłem według porad tutaj udzielonych i pomyślałem że problem znikł.
Kolejna jazda i znowu to samo, po dokładniejszej analizie doszedłem do wniosku że pompa traci zasilanie (nie słychać jej działania na zapłonie) i dokopałem się do takich
trzech przekaźników o aluminiowej obudowie przy akumulatorze (jeden z przodu, dwa z lewej strony). Szukałem długo ale nie mogłem znaleźć odpowiedzi - co to za przekaźniki? Jeden z nich był już tak wyeksploatowany że styki miał uszczerbione, ponadto były mocno utlenione (mowa o tym z przodu). Pojechałem do sklepu z elementami elektronicznymi, facet sprzedał mi nowy zamiennik za 9 zł o tych samych parametrach oraz kupiłem taki preparat do czyszczenia potencjometrów (by przeczyścić miejsca styków). Po przeczyszczeniu styków pod maską - wszelakich - czyli wtyczek i gniazd od przepływki, czujnika temp. powietrza, tych trzech przekaźników i bezpieczników będących obok, włożyłem ten nowy przekaźnik, uruchomiłem silnik i wydawało się że wszystko wróciło do normy. Na następny dzień nie mogłem już wejść do samochodu - akumulator miałem doszczętnie rozładowany, miernik wskazywał 0,8V! Nie mogłem nawet centralnego użyć... Gdzieś mam konkretne zwarcie

Uzbrojony w cęgi dietza jutro mam zamiar sprawdzić ile prądu samochód mi pobiera (obejmując kolejno przewody z dodatniej klemy aku) i jedyne co robiłem przed tym objawem to właśnie wymiana przekaźnika na nowy i czyszczenie styków oraz wtyczek tym preparatem...
Czy wie ktoś co to są za przekaźniki dokładnie? Jaka jest ich rola? Śmiem twierdzić że któryś z nich jest odpowiedzialny właśnie za działanie pompy paliwa, w instrukcji napraw wyczytałem że to ten z lewej strony bliżej kierowcy (czyli ten "górny z lewej strony"

). Wymieniłem natomiast ten z przodu i teraz już sam nie wiem od czego był to przekaźnik
Za każdą pomoc bardzo dziękuję!
Pozdrawiam serdecznie!
