Tiga napisał:
Pierwszą rzeczą w Twin Sparku po wymianie przepływki jest restart komputera i zaadaptowanie mu nowych danych. Jesli tego nie zrobiłeś , musisz podjechac na diagnostyke do kogoś kto zna sie na Alfa Romeo i niech to przeprowadzi jak trzeba. Odłączenie akumlatora i włąćznie silnika aż do włączenia wiatraka to mity. Ostatnim
modelem gdzie mozna było tak zrobic to model 33.
Nie adaptuje się komputera do przepływomierza.
Części, na podstawie których komputer modyfikuje sobie mapy (czyli zapłon, momenty wtrysków i sterowanie wolnymi obrotami) to:
- przepustnica i silnik krokowy (na podstawie czujnika położenia przepustnicy);
- czujnik spalania stukowego (on tam działa na zasadzie jakiś drgań i z czasem może to działać inaczej niż na początku);
Pozostałe parametry (ilość zasysanego powietrza, zawartość tlenu w spalinach, położenie wałków rozrządu i korbowego, temperatura wody, RPM, prędkość) są takie, że do nich nie ma co się adaptować - wszystkie czujniki, które są za nie odpowiedzialne muszą pokazywać rzeczywiste wartości, żeby komputer dobrze wyliczał momenty wtrysków i zapłonu, więc tutaj nie ma pola do adaptacji (to są informację z książki serwisowej).
Co do zaś resetu przez odpięcie akumulatora. Na pewno w TSach do 98 roku (z metalowym kolektorem) w 145/146 reset adaptacji i błędów następuje po odpięciu klem akumulatora (w nowych nie wiem jak jest), pomimo tego, że w książce pisze inaczej. Sprawdziłem to praktycznie i każdy może to zrobić. Odpinacie czujnik spalania stukowego (biała wtyczka w okolicach rozrządu), jeździcie około 20-30 km, aż do zapalenia się kontrolki wtrysków. Ponowne podpięcie czujnika nie powoduje jej zgaszenia, natomiast (u mnie tak jest na 100%) odpięcie akumulatora i zapięcie na nowo już tak. Dodatkowo po takim zabiegu widać, że przy dojeżdzaniu na luzie obroty przez około 10 km nie schodzą tak ładnie jak powinny do 900 - to właśnie wtedy komputer uczy się jak ma sterować przepustnicą. To akurat są dane poparte moją praktyką przy usuwaniu usterek.
Dodatkowo: komputer w TS '98 nie raportuje błędu braku sondy lambda (można odpiąć - przechodzi w tryb serwisowy z napięciem 0,46V, ale kontrolka wtrysku się nie zapala), czyjnika temperatury zasysanego powietrza (dotyczy przepływomierzy 4pinowych, gdzie ten czujnik jest oddzielnie), odpiętego elektormagnesu sterowania wariatorem oraz czujnika temperatury wody (również sprawdzone przeze mnie empirycznie), odpiętego krokowca.
Raportuje na pewno: przepływomierz, czujnik położenia wałka rozrządu, czujnik spalania stukowego (po pewnym czasie), czujnik położenia przepustnicy. Z tych trzech błędów tylko czujnik spalania stukowego jest błędem stałym wymagającym kasowania. W pozostałym przypadkach po wpięciu danego elementu błąd znika.
Dane te są zebrane przeze mnie na podstawie książki serwisowej, oraz własnych doświadczeń i dotyczą silników T.S. do 98 roku.
Jeszcze jedno - tak naprawdę nigdy nie ma potrzeby resetu ustawień komputera. Jeżeli tego nie zrobimy to on sam po pewnym czasie dojdzie do nowych ustawień, ponieważ proces ten jest procesem ciągłym - komputer na bieżąco nanosi korekty do swoich map.
Uff i to by było chyba na tyle

.