• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[146] 1.9 TD 90 km problem .. :/

  • Autor wątku Autor wątku cypis1948
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cypis1948

Guest
Witam pany i panie ;) . Nie wtym dziale, bedą me pierwsze wpisy, jednak sprawa nieco mi się pokomplikowała.

mam na imię Mateusz, od niedawna, bo coś ponad miesiąc jestem powoli wczuwającym sie w klimat alfy młodym kierowcą. Za kółkiem zaczynam wojaże, i pierwsze kupione auto to Alfa 146 w TD. Auto zza granicy przepisane itp, jednak brak mi jej dokumentacji, czy wymieniane tarcze, rozrządy, i jedynie naklejka po oleju została znaleziona na drzwiach.

Tak więc do rzeczy, auto od handlarza, o przeszłości niewiele wiem, silnik pojemność, i kuce ogółem przemawiają za normalnym spalaniem tak w rzędach 6-8 litra, choć na autocentrum widywałem wpisy 5-6. Auto zalane raz dwa i wynik niezbyt fair, bo ponad 8 lekko jadąc spala tyle ropy, czuc kiedyś było ropy myślałem, że to po 1 laniu "pod korek". Ogółem pod maską coś mokro ( jak kupywałem było umyte ). Nie olej, bo na palcach jakiś płyn mój pierwszy diesel, schematu silnika nie amm i też dużo w nim mechaniki.

Jednak nie uhahany jestem dziś podniosłem maskę na włączonym motorze, i ewidentnie, aż tryskało z tego miejsca ( patrz foto ). Mechaniki zero, ale szybko się ucze. Dlaczego, co, i na ile groźne to jest. Możliwe, że ropa, i to cieknąc zrobiło mi ubytek w baku ?

Jestem nowy chętnie poczytam, i popucuje tą alfe bo mimo ogromnego metrażu ( 305 tyś km ) , trza bedzie roche z nią spedzić. dzięki i licze na posty .. nowy ;)

http://i48.tinypic.com/20fu4b4.jpg

P.S. Te elementy usadowione do bloku silnika - połączone są wężami schematem 1 pod 2, 2 pod 3 ostatni ma na sobie "grzybka" gumowego, który pękł i nie zatrzymuje tego płynu czy coś. Więc jak wyżej co tam cieknie, czy powinno to byc podpiete w inne miejsce, i czy jakieś inne objawy dużego spalania ( niemiarodajne na prawde ).
 
Poparciały przewody przelewowe, a dokładnie zatyczka i leci paliwko. Miałem to samo u siebie. Na początek prowizorka - pójdź do najzwyklejszego motoryzacyjnego, kup kawałek przewodu przelewowego, utnij, w jeden koniec wkręć jakąś większą śrubę i ogrzej dookoła zapalniczką nad tą śrubą żeby się przewód zgrzał, załóż i nic nie powinno lecieć. Po nicku "1948", który kojarzę z Pogonią, a więc strzelam że jesteś ze Szczecina pojedź na Mieszka I do Fiata i tam powinni mieć tą zatyczkę.

Aha, jak jeździsz tylko w mieście i lubisz podeptać to szykuj się, że poniżej 8 palić raczej nie będzie :D
 
Ostatnia edycja:
No to już jakiś konkrecik, dokładnie ze Szczecina nie jestem, co do rozkminy nicka, trafione w 10 ;) . Ulica serwisu, zda się na pewno, na już jakieś konkretniejsze zmiany, serwisy czy cuś. Autem dopiero zaczełem szaleć. Co do spalania w moim przypadku, to ogółem trasa typowo nie miejska. Jakieś skrzyżowanko czy coś, wiadome czasem się depnie i tak pod te 6,5 l liczyłem się, ale po 1 tankowaniu pod korek, i wyjechaniu 100 km , to mnie Alfina zdolowała żrąc niczym Star, ale piękne dzięki za info, że to jednak układ paliwowy, i tą nieszczelnością na pewno miałem ubytki..

No to sru, wypada znów troche neta połapać, mechaniki, żeby wiedzieć co w tym dieslu siedzi. I potem na luzie autkiem na tip top poszpanować troche na mieście. Hehe 1 auto więc nie śmiejcie się, ze mnie poczciwa 146 nawet zachwyca. Jeszcze raz dzięki za diagnoze, i pomysł, z tym wężykiem. Mam to w pamięci. Do kiedyś :) .
 
Sprawdź sobie jeszcze stan pozostałych rurek od nadmiaru bo one tez lubią ze starości się łamać, a najlepiej to profilaktycznie je wymienić za wczasu;)
 
A wybaczcie ze się przykleje do tematu , ile wam pali Bella jak jeździcie tak do 2500tys obr ?
A i kolejna sprawa bo mnie zaczyna to juz denerwować macie coś takiego ze :
jak zalejecie cały bak to na pierwszej ćwiartce potrafię zrobić 300km na 2 ćwiartce około 250km , a jak juz na baku pojawi się połowa to leci w dół wskazówka ze ledwo co na dwóch ćwiartkach zrobię 200km ? czy wy tez tak macie ?
Bo kiedyś tak patrze pół baku zostało a zrobione już 500km i mówię sobie cacy będzie tysiaczek na baku - lecz co kazde odpalenie to wskazówka nizej i zrobiłem coś 770km na baku :( .
 
Z tą wskazówką u mnie identycznie. Jeszcze tylko pytanie gdzie dla Ciebie jest koniec baku? Bo ja więcej niż 50km na zapalonej rezerwie staram się nie jeździć, a i tak wtedy wskazówka jeszcze jakoś bardzo nie leży na zerze. Rezerwa u mnie czasami zapala się już lekko nad 1/4. Kiedyś bardzo emerycką jazdą zrobiłem prawie 1000km na baku, zazwyczaj też robię ok 800km.

P.S. Te prawie 1000km zrobiłem jeżdżąć do 2 tys obrotów.
 
To jeśli My już a apetytach motrów diesla, to co można ogółem zmienić by to nam nie sprawiało problemów. I tak już chyba marginalne sprawy, bo ciśnienie w oponach, itp zbytnio na to nie wpłyną, magnetyzery nie znam sprawy, na jakie paliwo występują, czy to benzynka, czy ropa. Ale tak z ciekawości, bo nie zaglądałem jeszcze na filtr powietrza, to wymieniając go, moze auto zyskać na dynamice ? ;p .

Ogółem głupoty już klepie, ważne, że problem który opisałem już mam opanowany ( co zrobić, i czym to było ). Spalanie norma to nie gaz, kosztować musi, a i też Alfa nie jest po to by się toczyć 70 km/h. Benzyniaki to się dopiero mają po kieszeniach. Sory za takie nastawienie, ale młody typ ze mnie to i pieniądze wydane żeby jeździć mnie czasem bulą po portfelu. Zalepie dziurke, na moją jazde, jak zacznie żreć te 6-7 bydzie git :) .
 
Odkręć filtr i zobacz jak wygląda, jak mocno brudny to możesz kupić nowy, bo to grosze kosztuje.
 
co do ograniczenia spalania to w mojej 146 1,9TD 90KM na letnich kołach 195/50 R15 na pełnym baku robie 800km.....a na kołach zimowych 185/60 R14 potrafie bez dużego wysiłku zrobić 900km.....co się tyczy szybkiej jazdy(ok 160) po autostradzie to z klimą wychodzi mi 7,5 litrów na 100km......ogólnie zauważyłem taką rzecz....normalne spalanie u mnie przy jezdzie tak 100-130km/h na kołach letnich wynosi ko 7l/100km.....raz cały zbiornik wyjezdziłem jadąc (na trasie) do 100km/h...i spalanie wyszło mi 5,9l....więc co to za oszczędność 1litr jak drogę z punku A do B pokonuję w ponad godzinę dłużej?
 
Dobry wieczór znów ja :) . Byłem w serwisie Fiata, bo o dziwo mam niedaleko, chłopacy byli zajęci, to zagonił mnie jakis mafiozo prawdopodobnie szef :P. Wyjaśniłem mu sprawe, że nowe auto nie grzebałem itp, tu mi cieknie, trace rope itp. Wziął tego "grzybka", który się rozleciał i nie trzymał ciśnienia, dlatego tryskało mi ON. Uciął bo o dziwo wystarczyło, założył bajer. Ale zaraz zaczął tworzyć historię, że tu pod maska już było coś kombinowane itp., że palić i tak bedzie. Bo auto musze dać na dzień jak chce, i Oni mi zrobią właśnie jakiś trójnik od tamtego ostatniego elementu, żeby ropa trafiała spowrotem w obieg itp. itd. ..

Posłuchałem i pompa, więc jak to jest te przelewowe lecą 1 pod 2, 2 pod 3, 3 pod 4 .. No i ? Czwarty jest zawsze zakończony zatyczką, czy gdzieś musi być ten odpływ ?. Mam jakiś pdf tego silnika i na jednym rysunku więcej nic nie widze.

Typowy naciągacz ? . Poradźcie chłopy :) .
 
Ostatnia edycja:
Uciął pęknięty kawałek i nie cieknie - ot co. Ja mechanikiem nie jestem, ale w moim silniku wygląda to tak jak u Ciebie (jak z resztą na wszystkich schematach jakich widziałem), więc wydaje mi się że tylko kasę chce od Ciebie wyciągnąć. W tym momencie ten warsztat omijałbym szerokim łukiem.
 
Hehe, właśnie tak rozkminiam i na poczatku pierwszego postu, też napisałem co tam z tym dalej się dzieje, czy ten obieg ma gdzieś miejsce by od tego "czwartego" elementu gdzieś dalej się ciągnął .. Dlatego nie lubie mechaników, niektórzy spece znają się na wszystkim, a tutaj pajac szef serwisu Fiata po pierwszych chwilach już szuka frajera.

Dlatego zawsze przed wymianą, czy coś dzień dwa na necie znam sprawe, i wiem o czym mi gość nawija, było tak z Polonezem, i z Alfą bedzie również, nie dajcie sie naciąć na koszta. Albo dobrze mieć uczciwy warsztacik. Ja wiem, że w ciemno nie jeżdże diagnoze i części ogarne sam, a tylko robocizne zlece specowi. Dzięki za odpis i pozdro.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra