• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulietta] 1.75 TBi dziwna praca silnika (klekotanie / cykanie / stukanie / jak diesel)

esati

Nowy
Rejestracja
Lut 21, 2014
Postów
43
Lokalizacja
Warszawa
Auto
Julka QV
Cześć,

Pytanie właściwie do innych właścicieli QV lub silnika 1750 TBi (235km) - po rozgrzaniu silnik dziwnie klekocze, chodzi trochę jak diesel, takie klekanie / cykanie. Poza tym nic z nim się nie dzieje, chodzi równo, ma moc, żadnych błędów na diagnostyce. Zacząłem drążyć temat i znalazłem nawet na youtube taki sam problem, poniższy egzemplarz chodzi identycznie jak mój:

z zewnątrz:

i wewnątrz (w rzeczywistości jest ciszej niż na filmie):
https://www.youtube.com/watch?v=__odSuin_1w

Problem występuje na niskich obrotach (750rpm - 1600rpm), na wyższych już tego nie słychać.

Natknąłem się na opinie że one tak chodzą i tak musi być. Nie do końca mi się chce w to wierzyć. Wygląda jakby to było związane z ciśnieniem oleju - na rozgrzanym jest niższe (a na zimnym nie słychać tego kle kle kle). Kontrolka ciśnienia się nie zapala (miałem profilaktycznie już wymienianą uszczelkę smoka pompy), checka nie zaświeca, na diagnostyce żadnych błędów. Wymiana oleju na nowy zgodny ze specyfikacją nic nie zmienia.

Jak to jest w Waszych QV z tą pracą silnika?
 
Ostatnia edycja:
Cześć,

Pytanie właściwie do innych właścicieli QV lub silnika 1750 TBi (235km) - po rozgrzaniu silnik dziwnie klekocze, chodzi trochę jak diesel, takie klekanie / cykanie. Poza tym nic z nim się nie dzieje, chodzi równo, ma moc, żadnych błędów na diagnostyce. Zacząłem drążyć temat i znalazłem nawet na youtube taki sam problem, poniższy egzemplarz chodzi identycznie jak mój:

z zewnątrz:

i wewnątrz (w rzeczywistości jest ciszej niż na filmie):
https://www.youtube.com/watch?v=__odSuin_1w

Problem występuje na niskich obrotach (750rpm - 1600rpm), na wyższych już tego nie słychać.

Natknąłem się na opinie że one tak chodzą i tak musi być. Nie do końca mi się chce w to wierzyć. Wygląda jakby to było związane z ciśnieniem oleju - na rozgrzanym jest niższe (a na zimnym nie słychać tego kle kle kle). Kontrolka ciśnienia się nie zapala (miałem profilaktycznie już wymienianą uszczelkę smoka pompy), checka nie zaświeca, na diagnostyce żadnych błędów. Wymiana oleju na nowy zgodny ze specyfikacją nic nie zmienia.

Jak to jest w Waszych QV z tą pracą silnika?
Witaj kolego powiem tak jak jest zimny to chodzi elegancko jak sie nagrzeje to pompa paliwa tak klekocze u mnie jest podobnie nie masz się co martwić:)
 
Sprawdź jeszcze wszystkie paski czy nie są luźne ale to tak na marginesie... Tak jak kolega wyżej pisze, to pompa paliwa. Klekocze najbardziej na postoju na rozgrzanym silniku. Normalne...
 
Pompa + wtryski (bezpośredni wtrysk pod wysokim ciśnieniem), moj tez tak pracuje,
Rzęzić mogą przestawiacze zmiennych faz,
 
Ostatnia edycja:
No moja tak nie klekocze. Mam lekkie cykanie jakieś 2 minuty po odpaleniu, ale to żadne takie jak z filmu. Po całkowitym nagrzaniu jest już ok..
Moim zdaniem, jak kolega wyżej, to może być coś z fazatorami.
 
No moja tak nie klekocze. Mam lekkie cykanie jakieś 2 minuty po odpaleniu, ale to żadne takie jak z filmu. Po całkowitym nagrzaniu jest już ok..
Moim zdaniem, jak kolega wyżej, to może być coś z fazatorami.

Smartfon może troche przekłamywać dzwięk może wydawać sie poprostu głosniej .Na moje ucho tam nie słychać fazatorów tylko klekocząca pompe.Może po lifcie pozmieniali coś w podzespołach albo z przebiegiem i wiekiem się pojawia taki dzwięk.
 
Nie strasz kolegi.
To pompa WC i TTTM.
W każdym 1.8 to słychać
 
Osłuchałem cały silnik stetoskopem i macie racje - to pompa wysokiego ciśnienia. Na stetoskopie klika jak opętana, w szczególności kiedy zamyka wtryskiwacze/odpuszczamy gaz 2000rpm -> 800rpm :)
 
W takim razie potwierdziło się to co wcześniej pisaliśmy... "Normalna" sprawa. Teraz tylko pytanie, czy jest sens i jakiś sposób, żeby ten objaw w jakiś sposób naprawić/zniwelować? Da się w ogóle tą pompe "zregenerować"? Rozumiem, że od nowości ona w taki sposób nie pracowała? Niech ktoś mnie naprowadzi lub wyprowadzi z błędu? Koszt nowej ~ 2kzł ;-/
 
W takim razie potwierdziło się to co wcześniej pisaliśmy... "Normalna" sprawa. Teraz tylko pytanie, czy jest sens i jakiś sposób, żeby ten objaw w jakiś sposób naprawić/zniwelować? Da się w ogóle tą pompe "zregenerować"? Rozumiem, że od nowości ona w taki sposób nie pracowała? Niech ktoś mnie naprowadzi lub wyprowadzi z błędu? Koszt nowej ~ 2kzł ;-/
Ja mam porównanie
Na starej klekotała i na nowej też klekocze.
 
W historii serwisowej mam że u mnie już była zmieniana w ASO przy przebiegu 66000 (czyli obecna ma 47k km przebiegu). I wydaje mi się że nowa może chodzić dokładnie tak samo. Znalazłem test nowej QV filmik z 2011r i chodzi tak samo (od 7min 34s) https://youtu.be/o27ohpqK4BU?t=454 taka chyba konstrukcja tej pompy, mogli się bardziej postarać i ją bardziej wygłuszyć. W zeszłym tyg byłem na hamowni i wyszło 239KM 371Nm więc ciśnienie musi dawać... ;)
 
Ostatnia edycja:
Wynik ładny - trzyma serię :) No nic, kwestia pewnie przyzwyczajenia. Myślałem, że na początku swojego żywota nie dawała takich objawów, ale cóż... Ważne, że sprawna i działa :)
 
UP: mam Bellę od niedawna i bałem się, że tylko ja mam ten "ficzer" w postaci klekotu, ale jak widać i słychać TTTM;)
 
Ostatnia edycja:
Pobawię się w górnika i odkopię temat, na wypadek gdyby ktoś kiedyś miał podobny problem to może komuś pomoże historia mojego przypadku.

U mnie (Giulietta QV, rok. 2014, a więc już aluminiowy blok i skrzynia TCT) w wyniku nadmiernego zużycia oleju miałem przez nieuwagę wątpliwą (dla Alfy) przyjemność przejechać dłuższy kawał trasy na krytycznie niskim poziomie oleju, na szczęście nie pojawiła się "lampka Alladyna", silnik żyje dalej, układ korbowo-tłokowy wydaje się być ok, ale mniej więcej od tego momentu zaczęły się problemy, dlatego w poszukiwaniu rozwiązania odwiedziłem m. in. ten wątek.
Kwestia zużycia oleju została rozwiązana (uszczelniacze zaworowe i przy okazji był też zmieniany rozrząd) ale samochód klekotał zdecydowanie bardziej jak diesel, niż jak benzyna, dokładnie tak jak na filmikach z pierwszego postu tutaj, tak że było to słyszalne nawet z kabiny.
Objawy były identyczne.
Pierwszym objawem, który się pojawił i nie był w ogóle skojarzony z problemem, było dławienie się przy hamowaniu i redukcji biegu przez automat z 2 do 1. Obroty spadały do okolicy 500 rpm przy zatrzymywaniu się na światłach. Parę razy zdarzyło się, że auto zgasło. Był też problem z toczeniem się na parkingu bez dodawania gazu.
Kolejnym objawem, który pojawił się w krótce to wibracje, metaliczne grzechotanie, stukanie (ale nie tak jak w przypadku najczęstszych objawów problemów z wariatorami - nie było grzechotania po rozruchu na zimnym silniku) na niskich obrotach (1-2k rpm) słyszalne z kabiny i z zewnątrz - dość subtelne, trzeba było się w to wsłuchać i wyłączyć nawiew oraz radio :). Stukanie zmieniało się liniowo wraz z obrotami, ale nie było to stukanie charakterystyczne dla układu korbowo-tłokowego i występowało wyraźnie tylko na dobrze rozgrzanym silniku na niskich obrotach co było dość denerwujące, kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania i zatrzymywałem się na światłach, wtedy stukało najbardziej. Po zimnym starcie nie było nic słychać i wydawało się wszystko ok.

Oczywiście każdy tutaj podejrzewa pompę wysokiego ciśnienia. I w rzeczy samej - pompa klika jak szalona i słychać to pod stetoskopem, ale to nie był hałas tego typu.
W komentarzach pod zamieszczonymi w tym wątku filmami na yt pojawił się użytkownik twierdzący, że miał identyczne objawy i wskazywał na wariatory, których wymiana rozwiązała problem, więc postanowiłem pójść w tym kierunku i faktycznie nasłuchując stetoskopem okolice rozrządu było słychać nietypowy hałas.
Winne okazały się tutaj koła zmiennych faz rozrządu, co wyjaśniałoby także możliwe problemy silnika na wolnych obrotach.
Koła zmiennych faz zostały wymienione na nowe, przy okazji także poduszka silnika od strony rozrządu ze względu na wibracje odczuwalne w kabinie.
Silnik wyraźnie się wyciszył i znowu mruczy jak na benzynę przystało, tak subtelnie, że zatrzymując się przed skrzyżowaniem człowiek się zastanawia czy silnik na pewno pracuje :). Znacząco poprawiła się kultura pracy i zmniejszyły się wibracje. Zniknął dźwięk klepania na niskich obrotach i auto jakby lepiej sobie radzi podczas jazdy "parkingowej". Zniknął od razu problem dławienia się przy zwalnianiu/hamowaniu, czego na początku nawet nie wiązałem z problemem z wariatorami.

Także, jeśli macie odczucie, że wasze TBi pracuje bardziej jak JTD i wszyscy wkręcają, że to pompa paliwa wysokiego ciśnienia tak klekota i ttm to nie słuchajcie, bo to nie jest normalne, tak nie ma być i sprawdźcie jak tam wasze wariatory :) U mnie oryginały wytrzymały 140 tys. km. od nowości. Ciekawe ile by jeszcze dały radę gdyby nie moje niedbalstwo o poziom oleju, no i ciekawe ile pożyją nowe.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra