„Niestety, nie mamy już takich części do tego silnika, nie możemy już także, my i nasi dostawcy, ich sprowadzić”- taki tekst usłyszałem w ASO- Automobile Torino Lublin gdy poprosiłem o uszczelnienie układu chłodzenia , w którym za przeciek odpowiadają niesprawne gumowe oringi uszczelniające przewody chłodzenia umieszczone między głowicami nad sprzęgłem. Taki tekst wygłoszony przez kompetentny serwis , który stara się pomóc swoim klientom to tragedia- oznacza on że silnika nie będziemy już w stanie naprawić, tu jednak mamy (na szczęście w tym wypadku) z innego rodzaju serwisem
, tak więc po otrzymaniu numerów katalogowych oringów (jedyna pomocna rzecz ze strony serwisu) zaczynamy szukać zamienników w internecie. Po kilkunastu minutach udaje się ustalić wymiar oringów oraz to że są to elementy znormalizowane, dostępne w wielu sklepach technicznych, tak więc potrzebne nam są:
-zamiast elementu 14457580-4 sztuki, oring o wymiarach: 20x2,5
-zamiast elementu 14458480-2 sztuki, oring o wymiarach: 34x3,0
Zużyte oringi są twarde i sztywne- podobne do plastiku, nie są elastyczne -łamią się przy demontażu.
Nowe oringi o mniejszym wymiarze trzeba nieco rozciągnąć nakładając je na metalowe przewody, przy montażu najlepiej użyć smaru silikonowego. Koszt mniejszego oringu to 20 gr, większego- 30 gr (w ASO cena ich jest 100 razy większa
)
-zamiast elementu 14457580-4 sztuki, oring o wymiarach: 20x2,5
-zamiast elementu 14458480-2 sztuki, oring o wymiarach: 34x3,0
Zużyte oringi są twarde i sztywne- podobne do plastiku, nie są elastyczne -łamią się przy demontażu.
Nowe oringi o mniejszym wymiarze trzeba nieco rozciągnąć nakładając je na metalowe przewody, przy montażu najlepiej użyć smaru silikonowego. Koszt mniejszego oringu to 20 gr, większego- 30 gr (w ASO cena ich jest 100 razy większa
