Zakup samochodu pokontraktowego

Mastalerz

Nowy
Rejestracja
Kwi 4, 2023
Postów
11
Auto
xxx
I czy Waszym zdaniem taki zakup to dobry pomysł? Przynajmniej w mojej sytuacji.

Zacząłem się nad tym zastanawiać bo znam pewną osobę, ktora pomimo tego, ze stać ją na zakup samochodu prosto z salonu (nawet marki premium) nie robi tego. Ale w sytuaci w której chce zmienić samochod wybiera 2-3 letnie auta poleasingowe. Z mniejszym przebiegiem i zwykle jeszcze na gwarancji. I nieco sprawdziłem temat i auta premium 2 letnie z przebiegiem ponizęj 50 tysięcy można dostać w cenie 40-30% niższej niż salonowe.

Oczywiśćie interesują mnie tutaj opcje w Polsce, zweryfikowane i bezwypadkowe.

Może ktoś jeszcze miał z tym doświadczenia?
 
Przemyśl i kupuj na to na co Cię stać.
W przypadku kupno poleasingowych wydaje mi się, ze jest to najlepsza opcja nie dla firmy ale dla osoby prywatnej. W przypadku firmy lepiej chyba brać tradycyjny leasing z możilwością wykupu albo wynajem długoterminowy. Jest to bardzo dobry deal jeśli wypatrzysz sobie odpowiedni egzemplarz bo pierwszy właściciel bierze na siebie utratę wartości samochodu po wyjeździe z salonu. Często jest też możliwość przedłużęnia gwarancji do pełnych 5 lat. Możesz zerknać sobie chociażby do masterlease.
 
Możesz, a w zasadzie powinieneś zrobić to w dwóch krokach
1. Raport DEKRA - wymagane

2. Bierzesz sobie jakiegoś fachowca od marki płacisz mu i on jedzie i ogląda wybrany egzemplarz. Można jeszcze się dogadać i spisać klauzulę ze jak np wszystko będzie ok przez następne 3 lata to dostaniedodatkowe 500 zł.

Powiem szczerze, ze mnie ten deal przekonuje bo przy obecnych cenach jestem po prostu za biedny na zakup auta nowego z salonu.
 
Ja mam poleasingową. Kupiłem 5-letnią. Zamiast gwarancji możesz wykupić ubezpiecznie od uszkodzeń mechanicznych, czasem sprzedawcy sami je wykupują. Ale nie miałem okazji sprawdzić jak działa "szkoda" w praktyce :)

Jak masz czas to możesz pojeździć na aukcje banków albo np. www.dawro.pl, wtedy jest jeszcze taniej, masz opinie rzecznoznawcy. Jednak nie obejmuje ona wad mechanicznych. Polecam sprawdzić samochód Eperem przed zakupem - u mnie był cofnięty przebieg o 20k - podobno to się zdarza, jeśli najemca chce zaoszczędzić na przeglądach okresowych. Poza tym żadnych wad u mnie nie było.
 
W przypadku pokontraktowych jak dobrze poszukasz możesz kupić w tej samej cenie auto rok młodsze niż to co obecnie znajdziesz w komisach. No i często masz w pakiecie to za co byś nie zapłacił w przypadku nowego samochodu (różne dodatki przy bogatszych wersjach wyposażenia). Można powiedzieć też, ze zakup samochodu pokontaktowego z pierwszym wlaścicielem z salonu w PL jest bezpieczniejsze niż kupno samochodu sprowadzanego z zagranicy bo przynajmniej wiesz, jaka była mniej więcej historia auta.
 
Jeszcze masz jedna opcję - mianowicie wynajem długoterminowy. Jeśli nie chcesz wykładać dużej kasy na poczatek (zobacz sobie w masterlease). Rata zazwyczaj niższa niż w leasingu, dodatkowo masz w pakiecie ubezpieczenie, opony, serwisy. W zasadzie nic Cię nie interesuje.
 
Możesz, a w zasadzie powinieneś zrobić to w dwóch krokach
1. Raport DEKRA - wymagane
2. Bierzesz sobie jakiegoś fachowca (...)
Co w takim raporcie jednej i drugiej instytucji może się znaleźć? Dajmy na to 3 letnie auto, przebieg 100-120 tyś, auto serwisowane książkowo co 30 tyś - ocenią zużycie podstawowych elementów auta jak silnik, skrzynia biegów? Będą w stanie potwierdzić, że auto jest igła, albo w drugą stronę ,w przeciągu roku potrzebny będzie generalny remont silnika i wsadzenie nowej skrzyni?

Bo jeśli opisują jedynie to, co i tak widać gołym okiem - tu ryska, tam się coś spociło od spodu, z przodu klocki trochę cienkie - to co taki raport może nam dać ponad to, co dowiemy się w zwykłym SKP i z wydruków z ASO?

Pytanie jest na poważnie, nie podyktowane zgryźliwością ani sarkazmem. Sam stoję / stałem / będę za chwilę stał przed podobnym dylematem.
 
Przydatne są też - dla aut krajowych - raporty obejmujące zapisy z bazy ubezpieczycieli. Zazwyczaj jest opisane która strona uszkodzona i jaka wartość szkody (czyli kilka tysięcy - drobna przepychanka na parkingu).

Wprawdzie ostatecznie nie kupiłem żadnego z aut, które tak prześwietlałem, ale od jakichś 2-3 wtop pt. "wycieczka na drugi koniec polski by oglądać składaka" mnie to uratowało.
 
No i jeszcze jedno. Nie wiem jak drogie chcesz brać auto, ale czy jest sens inwestowania w tak drogi samochód? Nie lepiej w jakieś aktywa?
 
Nie zawsze w życiu wszystko musisz przeliczac na pieniądze. Sam mam drogii samochód bo jestem entuzjastą samochodowym i prowadzenie samochodu daje mi przyjemność. No i też inflacja jest spora, tak wiec trzymanie kasy w walucie czasami jest mniej opłacalne niż kupno samochodu.
 
Czy ja wiem Samochód najwięcej traci na poczatku. W pierwszych 2-3 latach. Potem im starszy, tym spadek wartości z roku na rok jest mniejszy. W okresie inflacji po covidzie niektore starsze samochodu wręcz drożały z roku na rok tak wiec wygrał ten kto kupił sobie samochód w 2019 roku. Bo nic na nim nie stracił. Niektóre samochody po tych kilku-kilkunastu latach spadku wartości zaczynają ponownie drożeć.
 
Nie nastawiałbym się, żeby auta zaczęły drożeć, chyba, że z powodu wprowadzenia dodatkowych podatków. Samochód można traktować jako inwestycję chyba w przypadku minimum 20-letniego samochodu. W każdym innym przypadku jest się w plecy. A jeśli chodzi o samochody poleasingowe to Twój znajomy pewnie kupuje właśnie takie, bo dostaje się na nie fakturę VAT - możliwość odliczenia podatków w przypadku firm. Poza tym można je wziąć w leasing co jest bardziej opłacalne niż kredyt.
 
Ja jestem na ryczałcie, odliczałem tylko VAT od leasingu i wykupu, ale na innych formach opodatkowania pewnie można odliczać więcej :) Najlepiej to skonsultować z dobrą księgową, kiedyś była możliwość odliczenia nawet 100% VAT, czyli auto masz 23% taniej :) Ale nie wiem czy już tego nie ukrócili.
 
Standardowo - na liniówce/skali dla samochodu o mieszanym użytkowaniu odlicza się 50% VAT i amortyzuje cenę do limitu (aktualnie 100 tys), poza tym wrzuca się w koszty benzynę, serwis, opony itd. Żeby rozliczać wszystko w 100% trzeba mieć użytek wyłącznie firmowy.
 
No właśnie z tym vatem kiedyś była afera, że niby można kupić jako firmowe, a dzień później zmienić na mieszane, dzięki temu pierwsza rata leasingu lub od kwoty zakupu było można odliczyć 100% vat. Ale bez konsultacji z księgowa lub doradca podatkowym bym tego nie robił 😂

Odliczenia vatu na ryczałcie są takie same. Nie ma tylko amortyzacji, kosztów uzyskania przychodu.
 
Uzywany samochod mozna amortyzowac jako srodek trwaly przez krotszy czas wyzsza stawka. Ale to już pytanie raczej do księgowej.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra