[146] Rozpórka

suckert

Nowy
Rejestracja
Paź 18, 2010
Postów
141
Wiek
35
Lokalizacja
Kielce
Auto
Afla 146 1,6 TS
Rozpórka|Sprężyny|Stożek

Witam,

Czy ktoś z was montował w 146 rozpórkę? Chciałbym dowiedzieć się jakie są koszty montażu, zakupu i jakie są efekty. Zastanawiam się nad wymianą sprężyn żeby obniżyć samochód tak o 35mm i utwardzić go. Do tego myślałem o dołożeniu rozpórki i stożka. Co o tym myślicie? Czy warto tak inwestować?
Sprężyny około 600zł
Stożek mniej niż 100zł
rozpórka taka jaką znalazłem to około 400zł.
Liczmy że wyjdzie tak około 1000zł licząc że może być 200zł na plus lub minus.

Co o tym sądzicie? warto? Poprawi to sporo zawias? Bo wkurza mnie troche zawieszenie... Za bardzo się wychyla i jest za miękkie...

Pozdro
 
Co do zmiany zawieszenia się nie wypowiem, bo mnie w zupełności wystarcza fabryka, natomiast obniżenie alfiszona to samobójstwo, przy oryginalnym zawieszeniu muszę nieźle uważać i tam gdzie inni jadą w koleinach, ja muszę jechać po ich grzbietach, bo inaczej się nie da, mało tego - przy obecnym zawieszeniu, jest problem chociażby z podniesieniem alfiszona, bo "normalne" podnośniki pod niego nie wchodzą. Ostatnio na kanale zauważyłem, że po raz kolejny mam rozwaloną osłonę wydechu - dlatego dla swego własnego dobra rozważ, czy po obniżeniu da się w ogóle jeździć gdzie indziej niż po torze. Jeśli chodzi o rozpórkę, kiedyś się nad nią zastanawiałem, ale pozostało to w fazie projektów.
 
Ja u siebie mam rozpórkę z 2,0 ti i sprężyny Eibacha (-35 mm) oraz koła 195/50r15, o ile rozpórkę założyłem jeszcze na seryjnych sprężynach i właściwie żadnej różnicy nie odczułem o tyle założenie sprężyn przeniosło mnie w zupełnie inny wymiar doznań. Każdy próg zwalniający jest wyzwaniem a dziury w drodze mogę liczyć z zamkniętymi oczami, zmiana opon na niższy profil tylko spotęgowała ten efekt, jednak jak wsiądziesz potem do samochodu z seryjnym zawieszeniem będziesz miał wrażenie, że jest miękko cholernie miękko i do kitu. Pamiętaj jednak że obniżenie zawieszenia to także zmiana kąta pochylenia koła co wiąże się z wydatkiem na śruby korygujące kąt pochylenia koła jak w moim przypadku albo z pogodzeniem się z tym, że opony będą się zużywać nierównomiernie.
ps. jesli auto Ci buja to sprawdź czy nie masz zwyczajnie zużytych amortyzatorów.

Stożek odpuść bo olej do nasączania zasyfi Ci przepływomierz i będziesz miał wydatki.
 
Ostatnia edycja:
Pamiętaj jednak że obniżenie zawieszenia to także zmiana kąta pochylenia koła co wiąże się z wydatkiem na śruby korygujące kąt pochylenia koła jak w moim przypadku albo z pogodzeniem się z tym, że opony będą się zużywać nierównomiernie.

Ale czy kąt pochylenia koła zmieni się również jeżeli wymienię tylko sprężyny? Na chwile obecną zastanawiam się nad:
http://allegro.pl/show_item.php?item=1620191934&msg=Twój+e-mail+został+wysłany.

i żeby wybrać * sprężyny obniżające 30-40 mm

A czy takie śruby korygujące kąt pochylenia to jakiś duży wydatek jest?
 
Tak zmieni się u mnie jak pojechałem na ustawienie zbieżności po samej wymianie sprężyn wyszło że prawe koło -1 z groszami a lewe - 1,5 przy czym dopuszczalne jest coś około 0. Springi miały mieć obniżenie - 35 mm. Śruby kosztowały mnie ok 100 zł, po założeniu zbieżność poprawna.

ps z tego co gdzieś wyczytałem jak szukałem sprężyn do swojego to firma VOGTLAND była chwalona jako jednak lepszych z budżetowych.

Osobiście gdybym miał jeszcze raz coś zmieniać w zawieszeniu to poszukałbym kompletnego gwintu - odpada koszt śrub regulacyjnych bo mocowanie do zwrotnicy jest na fasolkach a na zimę zawsze można sobie to zawieszenie podnieść. Ale znaleźć takie używane do 145/146 w naszym kraju to chyba cud
 
Ostatnia edycja:
No właśnie jeden z forumowiczów mi polecił. A jak z przechyłami u Cb? stabilnie to stoi? W sumie mam u siebie na R15 50 na przodzie Barumy a na tyle 55 TOYO ale bedą wyieniane też na 50 na Barumy 195x50 r15. do tego te sprężyny chciałem i rozpurke.. moze to ładnie latać. A długo już masz przerobione? nic się nie uszkodziło w trakcie użytkowania? Wiesz jak to się spisuje. Bardzo bym prosił o dokładny opis. Po prsotu chce miec jak najszerszy obraz przed przeróbkami. Jak z koleinami? krawężniki? ostre zakręty? wynoszenie?
 
Tak jak napisałem wcześniej, sama jazda załóżmy w trasie bo tu z reguły eksploatuje ostatnio moją belle to sama przyjemność samochód zrobił się stabilny nawet przy prędkościach grubo powyżej dopuszczalnych co wcześniej nie było regułą, boczne powiewy wiatru tez już nie robią takiego wrażenia jak kiedyś i co dziwne wydaje mi się że samochód zrobił się jakby cichszy (może to przez to że inaczej rozcina strugę powietrza). Oczywiście w koleinach trzeba mocniej trzymać kierwonicę ale to juz z uwagi na szersze kapcie.
Natomiast w mieście to ciągła uwaga i rozsądne planowanie drogi z uwagi na fatalny stan dróg w Wawie. Staram się nie podjeżdżać pod krawężniki, trzeba mieć wyczuloną uwagę to co wystaje albo jest poniżej powierzchni drogi.
Zaś pokonywanie zakrętów to zupełnie nowa jakość nowe prędkości i nowe doznania oraz dużo większe poczucie marginesu bezpieczeństwa. Auta właściwie nie wynosi jedzie tam gdzie ja chcę i stało się o niebo bardziej precyzyjne.
przeróbkę zafundowałem sobie na początku tego sezonu i jak narazie wymieniałem, jedynie łącznik stabilizatora, chociaż musisz zwrócić uwagę że bardziej obciążone są wszystkie elementy gumowo-metalowe co zwiastuje niebawem wydatki w postaci wybitych silentblockow wahaczy i wspomnianych łączników oraz zapewne końcówek drążka kierowniczego.
 
Ostatnia edycja:
A gdybyś teraz nie miał tego to zrobił byś to jeszcze raz? polecasz ogólnie? i teraz jeszcze jedno pytanie czy sprężyny od 145 będą pasować do 146? Bo te co znalazłem na all to są do 145... ;/
 
Z tego co pamiętam to te sprężyny są takie same, a czy bym zrobił? Tak jak Ci napisałem wcześniej poszukałbym gwintu w dobrej cenie z uwagi na możliwość regulacji obniżenia. A do seryjnych sprężyn nie mam zamiaru wracać bo raz że wygląd nie ten a dwa że za bardzo przyzwyczaiłem się do trzymania na zakrętach ;). Tak czy siak moje następne auto będzie miało gwincik z regulacją obniżenia i poziomu tłumienia w końcu raz się żyje i wszystkiego trzeba spróbować;)
 
A czy te sprężyny zakładałeś na oryginalne amorki czy jakaś przekładka była?
A może ktoś jeszcze się do rozmowy dołączy? Ktoś z was robił też takie przeróbki?
 
Ostatnia edycja:
Na oryginalne z przebiegiem 180 tyś km i póki co nie wykazują oznak zużycia, do wymiany było górne mocowanie mcpersona z uwagi na skorodowany gwint górnych śrub mocujących
 
Kolego jeśli chcesz to mam do odsprzedania oryginalną rozpórkę, którą w jakimś pakiecie chyba montowali. Kupiłem ją do 155, bo rozstaw śrub identyczny, ale maska jest inna i delikatnie się spiera na niej. Jak będę jechał do W-wy to mogę Ci podrzucić do przymiarki. Oddam ją za cenę zakupu w OKP w Niemczech, czyli 250zł.
http://www.forum.alfaholicy.org/czesci/49260-oryginalna_rozporka_kielichow_alfa_145_155_a.html

EDIT: pomyliłem, nie jesteś z Warszawy :)
 
Ostatnia edycja:
No nie jestem z Wawy

Ale w sumie to jakbym był zainteresowany to napisze i najwyżej mi prześlesz jakąś pocztą kurkierską. Ale była używana czy nówka to jest?

i pewny jesteś że do 146 będzie pasować?

To ja na swoich amorkach mam 75tys to myślę że nie będzie problemu :)
 
rozpórka jak najbardziej jest blizniacza z tych modeli, sam myslałem do swojej ale chyba czas na cos innego zmienic, ( jakas alfinka 2.5-3.0)
 
Tak, będzie pasować.
Tak, jest używana, bo ja zakładałem do siebie, ale z wcześniej wymienionych powodów odkręciłem - przyszła do mnie nowa, ale z przetarciem na górze, tam gdzie napis Alfa Romeo, powstałe albo podczas wysyłki, albo magazynowania.
Z wysyłką nie ma problemu.
 
Tak, będzie pasować.
Tak, jest używana, bo ja zakładałem do siebie, ale z wcześniej wymienionych powodów odkręciłem - przyszła do mnie nowa, ale z przetarciem na górze, tam gdzie napis Alfa Romeo, powstałe albo podczas wysyłki, albo magazynowania.
Z wysyłką nie ma problemu.
Masz foty tej rozpórki?
 
Koledzy, jeżeli chcecie zakładać sprężyny i rozpórki, a na feldze jest 195/50 to najlepiej zacząć od założenia mniejszego profilu, żeby opona była lepsza na zakręty... No i osobiście nie rozumie zwiększania przyczepności w/w metodami dla silnika 1.6, ale to indywidualna sprawa... A jak rozpórka na przód pójdzie, to koniecznie trzeba dać na tył, w przeciwnym razie to tylko zabieg kosmetyczny, a w niektórych sytuacjach może nawet pogorszyć sprawę (przód będzie trzymał, a tył nas wyprzedzi bez rozpórki...)

Pozdrawiam,
GrzesiuŻar
 
dodatkowo fajna sprawa jest rozpórka pod silnik...ale to bardzo rzadko spotykany rarytas...
 
Koledzy, jeżeli chcecie zakładać sprężyny i rozpórki, a na feldze jest 195/50 to najlepiej zacząć od założenia mniejszego profilu, żeby opona była lepsza na zakręty... No i osobiście nie rozumie zwiększania przyczepności w/w metodami dla silnika 1.6, ale to indywidualna sprawa... A jak rozpórka na przód pójdzie, to koniecznie trzeba dać na tył, w przeciwnym razie to tylko zabieg kosmetyczny, a w niektórych sytuacjach może nawet pogorszyć sprawę (przód będzie trzymał, a tył nas wyprzedzi bez rozpórki...)
Raczej tył to Cię nie wyprzedzi, przód jest znacznie cięższy niż tył a zwłaszcza w V6 a z tyłu nie ma macpersonów
Nie za bardzo ta fota bo nie widac czy można mocowania troche obnizyc 1-2 cm by nie wypychała maski
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra