[166] [166] Szaroniebieskie Busso 3.0

Reklamacja amortyzatorów uznana, wpłynęła nawet kasa na konto. Odradzam więc markę TRW, gdyż nie sprawdziła się, dodatkowym argumentem "za" jest fakt, że mój kumpel-mechanik miał parę wpadek z produktami tej firmy w ostatnim czasie (w różnych markach aut). Nowe sprężyny działają jako tako, jest dużo lepiej niż na poprzednich Lesjoforsach, które były betonowe.

TS stoi u rzeczonego kumpla, którego poprosiłem o wymianę świec zapłonowych (8 sztuk) i oczyszczenie przepustnicy. Zaklinałem go, aby nie ruszał pod żadnym pozorem akumulatora, gdyż nie mam kodów do radia. Przeznaczenie jednak mnie dopadło. Kolega stwierdził, że pomimo nie dotykania się do baterii kod do radia będę musiał sobie skądś załatwić - podczas postoju auta u niego, akumulator osłabł i radio zresetowało się podczas próby odpalania :sarcastic: Dziwna sprawa, dotychczas nie było żadnych oznak słabości tego elementu :D

Nie byłbym sobą, jakbym w międzyczasie nie wynalazł sobie nowego obiektu pożądania - znalazłem takowy i wydałem trochę pieniędzy - a jakże! Co ciekawe, podobnie jak Gruzelda oraz pierwsze Busso - gościł on kiedyś na Forum. Wtedy prezentował się godnie, dziś trochę inaczej, ale rokuje. Dlatego też poszukuję zespołu napędowego JTD 10v do 166 (skrzynia, półosie i reszta szpejów), gdyż będzie o wiele tańszy niż 20v. Ewentualnie benzynowe 2.4 z Kappy, choć ta opcja napawa mnie lekkim przerażeniem ze względu na kabelkologię. Napisałem nawet do kolegi, który taką rzeźbę opisywał na Forum, ale póki co, jest cisza ;)

Wiosna zapowiada się ciekawie, na razie dogrywam transport skorupy i zastanawiam się, gdzie ją (a raczej - u kogo) postawić :sarcastic:

Mała galeria dla potomnych:

Twin Smark w otoczeniu mojego byłego VW Polo i w towarzystwie Almerki, którą wynalazłem w sierpniu zeszłego roku dla tatuśka. To drugi egzemplarz, jakim jeździ. Powodem zakupu był fakt, że pierwsza Almera zaczęła mieć po 300000 km oznaki zużycia, a nowa miała w momencie zakupu 37 tysięcy km od nowości! Wóz, oprócz drobnych obcierek jest jak nowy :)

274674651_493397975511565_4343423941270026219_n.jpg

Nowy nabytek w czasach, kiedy oboje nie przypuszczaliśmy, że nasze drogi się skrzyżują: (printscreen z postu byłego właściciela)

274601840_701966484295714_7939818114056637360_n.jpg

Wakacyjny plan na szklane elementy Gruzeldy zwane dalej szybami :D Muszę tylko zmienić czołową na nową. Będzie mandatowo :sarcastic:

275114364_549062266261363_4573915665075910421_n.jpg
 
Niedługo będziesz potrzebował całego pasa parkingowego pod blokiem :D.
 
Pierwszego lipca minął rok z Gruzeldą.

Przybyło nam 16 kkm razem. Niby niewiele, ale po pierwsze: przebieg rozkładał się na kilka wozów, po drugie, jeżdżę obecnie sporo mniej niż kiedyś.
Nie wydarzyło się przez ten czas nic nieprzyjemnego. Auto jest zawsze gotowe do drogi.

Nasza znajomość zaowocowała prawie całym nowym zawieszeniem (z przodu i tyłu), wymianą wnętrza na mniej kontrowersyjne (dzięki [MENTION=12133]herbig[/MENTION]) i drobnymi zaprawkami na karoserii.

Gruzelda odwiedziła również zimowy spot w hotelu Fox i niedawny, doroczny zlot modelu 166, którego organizatorem jest niezawodny [MENTION=3821]marek230482[/MENTION]

Rocznicę miałem obejść za pomocą zmiany felg na te o wzorze Ti, ale okazało się, że posiadane przeze mnie śruby są za długie :sarcastic: Na otarcie łez założyłem więc elementy wnętrza z wersji Ti, z czerwonym podświetleniem i następnie kupiłem ramki mojego ulubionego serwisu "Dukiewicz" z Warszawy.

Na dzień dzisiejszy Gruzelda ma 490 kkm przebiegu i wciąż ma ochotę na nowe kilometry.

Bardzo polubiłem ten wóz, ma swoją historię, również forumową. Fajne jest odszczurzanie kolejnych spraw, które wynikają po prostu z wieku auta. Aisin póki co, działa. Udało mi się ustalić, że przy 240 kkm miał wymieniane zawory. Reszta skrzyni zdaje się być oryginalna. Nie taki diabeł straszny, jak go malują ;)

TS jeździ, ma swoje bolączki, typowe dla 166. Zastanawiam się czy się go nie pozbyć, aby zrobić miejsce na kolejne auto. Mam ich obecnie 7 i przyznam szczerze, że trochę tego za dużo się zrobiło.

Czas pokaże, w którą stronę popłyniemy. Na razie szukam fajnej szyby czołowej, obecna jest oryginalna i widać po niej już zużycie.

Niech kilometry darzą naszym 166 ;)

- - - Updated - - -

IMG_20220703_210332.jpg
IMG_20220703_195609.jpg

EDIT: Co do wiśniowego TS-a, którego kupiłem w zeszłym roku w Ciechocinku - auto kupił ode mnie w listopadzie mój serdeczny kolega, który jeździ obecnie moim byłym czarnuchem. Jest on cudotwórcą. W zeszłym tygodniu miałem okazję przejechać się ożywioną wisienką :D Skubaniec zawziął się i zrobił remont oryginalnej jednostki napędowej. Auto jeździ znakomicie, jest zwarte i sztywne, świetnie reaguje na dodanie gazu. Bardzo mnie to ucieszyło - kolejna 166 uratowana przed sępami ;)
 
Ostatnia edycja:
Wpadło kolejne 1500 km, tym razem zrobione w ramach urlopu. Auto bez przygotowania, po prostu załadowałem rodzinę, zabawki i wyruszyliśmy w nieznane. Żadnych problemów nie odnotowano. Spalanie, z racji podróży drogami krajowymi, wyszło aptekarskie, co przy obecnych cenach paliwa bardzo cieszy :)

Trzeba będzie wymienić olej, zazwyczaj zmieniam go co 11 tysięcy, ten w silniku ma ich teraz blisko 14, co już mnie mierzi. Pocieszam się, że producent zalecał jego zmianę co 20 kkm :sarcastic:

Zbieram kasę na sprężyny Eibach, obecne Monroe, pomimo, że prawie nowe, nie pasują mi charakterystyką.

I tak to się wszystko toczy powoli do przodu :)

494.5 km od zatankowania pod korek (dosłownie)

IMG_20220717_235950.jpg

IMG_20220715_153700.jpg
 
Gruzelda przedmuchana dzisiaj na nowej S7. Szorstki beton zachęca do rozwijania prędkości. Znaki stanowią o zawrotnej prędkości 80 km/h, zupełnie nie wiem dlaczego. Może zapomnieli zdjąć po wybudowaniu.
Dodałem zwyczajowe parę kilometrów i droga do Glinojecka zleciała raz - dwa.

Twin Smark zaskoczył mnie za to wczoraj odpaleniem napinacza pasa z prawej strony. Tak po prostu, pufff i już po sprawie :sarcastic: Dziwne - może nagrzewnica podlała sterownik?

Pojawiła się też zielona koleżanka - przedliftowa Verde Minerva. To mój ulubiony kolor 166. Auto trafiło do mnie zupełnie przypadkowo, na kapitalnych warunkach. Uznałem to za znak od losu i tym sposobem mam trzy Alfy i 5 innych gruzów :D

Jak żyć, to ja nawet nie

IMG_20220821_224213.jpg
 
Pozdrawiam serdecznie z Mazur. Nie namyślając się zbytnio zapakowałem do Gruzeldy rodzinkę i wyskoczyliśmy tu na weekend.

Co do Twojego pytania Tomku - to dobry rocznik 2000, 2.4 JTD 10v. Środek wyposażony w kremową skórę i czarną kierownicę. Zastanawiam się nad przełożeniem drewnianej z TSa wraz z drewnianym dekorem radia. Powinno to nadać charakteru wnętrzu. Wóz ma 329 kkm przebiegu i od 12 lat jest w Polsce. Jeździ bardzo cicho, jestem zdziwiony również, że jak na 136 konnego osiołka jest dość żwawy :)

Plan jest następujący: Wóz zostaje w pełnej serii, prawdopodobnie przełożę tylko Speedline'y z Gruzeldy, a do niej trafią w końcu Ti. Jeżeli mnie coś strzeli, zielona otrzyma pakiet Zendera, który wyszarpię ze srebrnej strzały. Verde Minerva w Zenderze wygląda obłędnie!

IMG_20220825_230645.jpg
 
dobry rocznik 2000, 2.4 JTD 10v. Środek wyposażony w kremową skórę i czarną kierownicę. Zastanawiam się nad przełożeniem drewnianej z TSa wraz z drewnianym dekorem radia. Powinno to nadać charakteru wnętrzu.

Bardzo dobra konfiguracja i gustowne wnętrze. Pomysł na drewno idealnie w punkt!

To jak już jesteśmy przy 166 JTD... Powiedz mi Adrian, ale tak szczerze - ile trzeba przy dynamicznej jeździe w Warszawie w korkach liczyć oleju żeby napędzić takie 2.4? Spalanie będzie porównywalne z 1.6TS w 147?
 
Na razie mam tylko policzone spalanie JTD z Aisinem. Trzeba liczyć się ze spalaniem rzędu 9-10 na 100, jeżeli pedałujesz. Przy zwyczajnym zamulaniu można uzyskać wynik rzędu 6.5 - 7.5 :)
 
Co auto to obyczaj. Mi nawet w trasie 7 wychodzi :P. Bez jakiegoś specjalnego butowania. Mieszany do tej pory wyszedł 8.1
 
Dzięki chłopaki :)
Czyli porównywalne z 1.6TS. Oczywiście to dwa różne światy - każdy ma co innego do zaoferowania, ale chodziło mi o czystą ekonomię pod kątem daily.
 
Wczoraj pożegnałem niebieskiego TS-a. Odjechał niedaleko, bo do drugiej dzielnicy :D Szczęśliwym nabywcą okazał się kumpel, który wziął ode mnie czarnucha i wisienkę. Mi chodziła po głowie sprzedaż, on z kolei coś by kupił. Od słowa, do słowa - i się dogadaliśmy!

Półtora roku przygody z Twin Sparkiem podsumować mogę jedynie w superlatywach. Auto było zawsze gotowe do drogi, nie było szczególnie pazerne na benzynę i megafajnie jeździło po krętych szosach. Kosztowało czapkę gruszek i nie zrobiło dziury w portfelu :) Silnik 2.0 cierpi na niedobór mocy w trasie, a zestopniowanie skrzyni mogłoby być korzystniejsze. Jednak w mieście 166 2.0 spisuje się w mojej opinii najlepiej ze wszystkich wersji tego modelu.

Gruzelda z kolei cierpi na zanik wentylatora kabinowego. Czasami zdarza mu się nawet załączyć, także obstawiam jakąś śniedź na połączeniach. Zleciłem naprawę koledze, jestem sybarytą :sarcastic:

Obecnie pomykam zielonym osiołkiem JTD 10v, o którym myślałem, że jest wersją 136 konną - okazało się jednak, że mam ich 140 :) Osiołek jeździ wybornie, jest zbity i sztywny, a motor jedynie pomrukuje i jest wyraźnie cichszy niż ten w Gruzeldzie.

Przy okazji - jeżeli ktoś chce dowiedzieć się, jak osiołka ocenił Bassdriver - tutaj test mojego egzemplarza :)

https://youtu.be/NLgY6hMLCt4

Test był zrobiony za poprzedniego właściciela, po nim wiedziałem już, że to auto musi trafić do mnie :sarcastic:
 
O proszę. Test ten widziałem już wcześniej i nie skojarzyłem, że to ten sam egzemplarz :D. A po blaszkach ewidentnie widać :P
 
Walka z wentylatorem w Gruzeldzie trwa mać. Zostały sprawdzone połączenia elektryczne, spsikane kontaktronem, przekaźniki zamieniane miejscami, cykają nawet. Bezpiecznik 30A jest sprawny. Po podaniu prądu "na krótko" wentylator rusza, by po sekundzie wyłączyć się. Z tym samym problemem mierzy się nabywca zielonej, poliftowej V6, która gościła kiedyś na naszym Forum. Tak sobie sympatycznie rozmawiamy na Messengerze, wymieniając się uwagami na temat naszych bolidów :sarcastic:

Zamierzam wypożyczyć sprawny wentylator od kolegi, aby wykluczyć lub potwierdzić awarię tego elementu. Jutro odbieram go. Podłączenie pokaże, czy podejrzenia są słuszne. Trzymajcie kciuki :)
 
No i dupa blada, wiatrak podmieniony, a nawiewu jak nie było, tak nie ma. Muszę jeszcze zmienić dla pewności panel sterowania. Może w tym tygodniu się uda, choć krucho z czasem. Nie uśmiecha mi się wyciąganie ICS-a, dopiero co wkładałem go w czerwcu i jeszcze po tym nie ochłonąłem :sarcastic:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra