[159] Zaniżone odszkodowanie Alfy

sprajt

Nowy
Rejestracja
Wrz 24, 2015
Postów
208
Lokalizacja
Płock
Auto
159 1.9 JTDM
Witam , ostatnio miałem kolizję . Ubezpieczenie z polisy OC sprawcy , uszkodzeniu uległa maska, zderzak oraz lampa prawa przednia . Dostałem kosztorys na kwotę 3880 w którym ZU wyliczył to na podstawie części zamiennych P. Po moim odwołaniu otrzymałem wiadomość zwrotną, że ich wycena jest ostateczna ze względu na"porównywalną jakość zamienników". Absurdem jest też to , że wyliczyli tam swoje zniżki i tak np policzono za zderzak 267 zł netto , dodatkowo ceny robocizny oraz materiałów również ucięli . Pytanie do Was , przerabiał ktoś już taki temat ? Walczyć z nimi dalej ? Sprawa do sądu bądź też rzecznik finansowy ? Jak to działa ? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
 
Ze swojego doświadczenia wiem, że najlepiej takie naprawy zlecić warsztatowi, który będzie się w upominał o swoje niejako poza Tobą. Ja tak miałem z Zafira - podobne uszkodzenia, wycena ubezpieczyciela na 2400, warsztatu na 6200 plus koszt samochodu zastępczego i okazało się, że warsztat postawił na swoim. Ja nie zapłaciłem ani złotówki.

Wysłane z mojego VOG-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Też bym tak zrobił. Jeśli miałeś założone części oryginalne to takie też powinny być zamontowane.
Użytkownik [MENTION=66892]hak64[/MENTION] często udziela porad w takich tematach - napisz do niego.
 
Oddaj do serwisu Alfy/Fiata, robisz cesję roszczeń, oni dają ci auto zastępcze i twoje naprawiają oryginalnymi częściami. Rozliczają się z ubezpieczycielem, a ty masz bezgotówkowe rozliczenie pomiędzy serwisem, ubezpieczycielem a tobą. G...cię interesuje to. Odbierasz auto naprawione i ciao!
Miałem tak w Seacie - wymiana zderzaka po jego pęknięciu(5-8 cm) wskutek minimalnego uderzenia przez auto za mną. Oferowano mi bodaj ok. 800-1000 zł. No to wkurzyłem się oddałem do serwisu, dali auto zastępcze (hybrydę Toyoty z firmy zewnętrznej) i okazało się, że zderzak wymieniony w całości i dodatkowo doszła wymiana tylnej lampy, bo była pęknięta obudowa klosza, gdy zderzak naprężył się po uderzeniu. Z lampą był problem, bo nie było ani w PL, ani w magazynie centralnym w DE, więc sprowadzali z ESP. 2 tygodnie jazdy autem zastępczym. Ostateczny rachunek coś około 7 koła. Chytry dwa razy traci...
 
Ja mialem podobnie. Taksiarz przy cofaniu wjechal mi w blotnik. Do wymiany blotnik i chlapacz czyli prosta sprawa na max 3 dni. W miedzyczasie na kosztorys czekalem 5 dni, potem nastepne poltora tygodnia sie ze mna przebijali czy zalozyc orginalny blotnik czy zamiennik placac za auto zastepcze klasy D.

Inna sprawa jakis czas temu rozwalilimi auto a partacz blacharz rozwalil silnik wiec zmuszony bylem walczyc o kazdy grosz. Wzialem rzeczoznawce z dekry policzyl szkode na nowo. Auto warte 25500 a do reki dostalem 19 tys.

Co do szkod z OC wyrok sadu najwyzszego dopuszcza uzycie zamiennikow ale musza to byc zamienniki Q a nie P czy PJ. Jak chcesz odezwij sie na priv. Za flaszke moge ci pomoc

Wysłane z mojego G8441 przy użyciu Tapatalka
 
Słyszałem również o czymś takim jak "helpfind". Może warto się zainteresować tym tematem ?

Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
 
Witam , ostatnio miałem kolizję . Ubezpieczenie z polisy OC sprawcy , uszkodzeniu uległa maska, zderzak oraz lampa prawa przednia . Dostałem kosztorys na kwotę 3880 w którym ZU wyliczył to na podstawie części zamiennych P. Po moim odwołaniu otrzymałem wiadomość zwrotną, że ich wycena jest ostateczna ze względu na"porównywalną jakość zamienników". Absurdem jest też to , że wyliczyli tam swoje zniżki i tak np policzono za zderzak 267 zł netto , dodatkowo ceny robocizny oraz materiałów również ucięli . Pytanie do Was , przerabiał ktoś już taki temat ? Walczyć z nimi dalej ? Sprawa do sądu bądź też rzecznik finansowy ? Jak to działa ? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
To ja ci odpowiem jak to było u mnie:

Szkoda w alfie 159, uszkodzony zderzak, błotnik lewy, lampa xenon, drzwi kierowcy i drzwi lewe tył, plus otarcie na feldze.

Sprawca miał ubezpieczenie w PZU. wymienię w punktach jak to się odbywało

Przyjazd rzeczoznawcy i wycena na zamiennikach 3800.

Śmiech

Odwołanie, wskazałem że wymieniony cennik części zamiennych i sklep który rzekomo miał je mieć nie istnieje, chodziło o zderzak pod lampy xenon i czujniki przód.

Odpowiedź i wycena o 200 zł więcej

Śmiech

Pojechałem do warsztatu lakierniczego i ci wyliczyli szkodę na 8500 według programu Eurotax. Za wycenę zapłaciłem 100 zł. Wycenę lakiernik zrobił według uszkodzeń jakie wypunktował PZU. Lakiernik auta widzieć nie musiał

Odpowiedź od PZU że zgadzają się na wycenę tylko wypłaca kasę jeśli przedstawię rachunki. Czyli oczekiwali że auto naprawie i podniose koszt który udokumentuje na papierze

Moja odpowiedź że mnie to nie interesuje i proszę o wypłatę powyższej kasy.

Odpowiedź odmowna

udałem się do prawnika, ten napisał pozew o wypłatę odszkodowania na kwotę którą PZU się zgodziło tylko warunek jaki podali jest bezprawny. (Odszkodowanie się należy i to nie ma znaczenia czy naprawie czy wydadzą na panienki) taka stratę poniosłeś i tyle ci się należy

Odpowiedź PZU przed sprawą, że chcą iść na ugodę. Zaoferowali polowe mojej docelowej kwoty. Ja się nie zgodziłem

Sprawa w sądzie. Z uwagi że mój prawnik w dniu rozprawy nie mógł być miałem do wyboru albo przesuwamy datę albo idę sam.

Idę sam

W sądzie byłem tylko ja sędzia i proktokolantka

Pytania proste prawnika nie potrzeba, jednak sędzia kilka razy pytała się czy napewno nie chcę powołać rzeczoznawcy. Ja na to że sprawa jest prosta PZU się zgodziło na kwotę ja też tylko warunek okazania kwitów już nie więc proszę o wypłatę.

Na pierwszym spotkaniu sedzia się pyta czy ma zamykać sprawę i czy jestem pewien co robię. Poprosiłem o zamkniecie. Sądzia zamyka sprawę na pierwszym posiedzeniu

Wyrok za 2 tygodnie

Wyrok odrzucenie mojego wniosku w całości. Sądzia argumentowala że nie może sprawiedliwego wydać wyroku nie posiadając wyceny biegłego ( mimo że okazalem wycene z eurotaxu)

Odwołanie do apelacyjnego

Na apelacyjny mój prawnik był na sali może 7 min. Wniosek przyjęty w całości i zwrot wszystkich kosztów

Cala Sprawa trwała ok 8 miesięcy

Reasumując: czy zrobiłbym to drugi raz. Tak tylko powołał bym na pierwszej sprawie sprawie biegłego ( było by szybciej) koszta wniesienia sprawy niewielkie łącznie jak pamiętam ok 200 zł przy pierwszej sprawie + prawnik

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 
Witam
Będąc na Twoim miejscu zrobiłbym tak jak napisał kolega Yarek. Oddaj auto do naprawy bezgotówkowej do wybranego ASO Alfa Romeo. Oni już sobie z tym poradzą a auto będziesz miał zrobione na oryginalnych częściach i będziesz miał całą naprawę udokumentowaną.
Kiedyś miałem podobną sytuację i rzeczoznawca wycenił mi szkodę na szalone 150 zł (szkody były co prawda małe zdarzenie parkingowe, delikatnie uszkodzone scudetto oraz coś było z błotnikiem bo nie był spasowany z maską). Oddałem auto do ASO po 3 tygodniach oddali mi samochód a szkody wycenili na bagatela 6100 zł.
Niestety ubezpieczenia strasznie jadą na poszkodowanych... Zamiast zrobić wycenić szkodę porządnie aby poszkodowany mógł w jak najszybszym czasie pozbyć się uszkodzeń ewentualnie przy szkodzie całkowitej zakupić nowe auto to niestety wypadek to dopiero początek problemów...
 
Naprawili wam na częściach oryginalnych? Wow. Teraz czuje się oszukany przez swojego przedstawiciela ubezpieczeniowego, gdzie wybrałem droższy wariant naprawy tylko na oryginałach...

Zawsze to jakaś nauka na przyszłość.
 
Witam
Będąc na Twoim miejscu zrobiłbym tak jak napisał kolega Yarek. Oddaj auto do naprawy bezgotówkowej do wybranego ASO Alfa Romeo. Oni już sobie z tym poradzą a auto będziesz miał zrobione na oryginalnych częściach i będziesz miał całą naprawę udokumentowaną.
Kiedyś miałem podobną sytuację i rzeczoznawca wycenił mi szkodę na szalone 150 zł (szkody były co prawda małe zdarzenie parkingowe, delikatnie uszkodzone scudetto oraz coś było z błotnikiem bo nie był spasowany z maską). Oddałem auto do ASO po 3 tygodniach oddali mi samochód a szkody wycenili na bagatela 6100 zł.
Niestety ubezpieczenia strasznie jadą na poszkodowanych... Zamiast zrobić wycenić szkodę porządnie aby poszkodowany mógł w jak najszybszym czasie pozbyć się uszkodzeń ewentualnie przy szkodzie całkowitej zakupić nowe auto to niestety wypadek to dopiero początek problemów...
Wiele osób wspomina o naprawie bez gotówkowej ale przy starym aucie nie jest to takie proste. Ja ze swoją szkoda tez byłem w ASO i ci zastanawiali się czy w kwocie 14,500 ( bo tyle PZU wycenilo) auto da się naprawić. Ale że chciałem robić bezgotowkowo to przystąpiłem do dalszych rozmów. Rozmowa w Rzgowie bo tam znajduje się salon była mega nie przyjemna. Gość oblecial auto z miernikiem i swoim dociekliwym wzrokiem zaczął się krzywic. Wytykał że przy blotniku, masce i lampie były już wcześniej naprawy lub posiadały mniejsze uszkodzenia nie wynikajace z kosztorysu więc część kwoty będę musiał pokryć z własnej kieszeni (tłumacząc to amortyzacja auta). Oraz że w kosztorysie są wyszczególnione naprawy a nie wymiany więc naprawy będą w zakresie pewnych procentów. Lampe kupią ale tani zamiennik bo według ich cennika i całej szkody się nie zmieszczą. Poza tym na moją prośbę że przy okazji naprawy błotnika, mogli by podleczyc próg (nalot korozj) odpowiedzieli że tylko za dopłatą. Podsumowując wszysto zalezy co jest podane w kosztorysie od ubezpieczyciela, oraz czy to naprawa czy wymiana. Oczywiście jeszcze wszysto zalezy od salonu i checi wziecia roboty. Najwidoczniej w Rzgowie nie chcieli. Ostatecznie moja naprawę wycenili na 14 tysięcy plus 2,500 ~3000 dopłaty z mojej strony. Według eurotaxu przypomnę naprawa całościowo zamykała się w kwocie 8,500.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 
Niestety jest wiele zmiennych niezależnych od nas... od rzeczoznawcy od ASO od ubezpieczyciela od szkody i wiele wiele innych... reguły nie ma... aktualnie też mam rozwalone auto i obawiam jak teraz to ocenią... tym bardziej, że nie była to kolizja parkingowa a uderzenie w ruchu i szkody są dość znaczące... no ale może i tą historie opowiem... na razie oczekuję na rzeczoznawcę i wycenę...
 
Naprawili wam na częściach oryginalnych? Wow. Teraz czuje się oszukany przez swojego przedstawiciela ubezpieczeniowego, gdzie wybrałem droższy wariant naprawy tylko na oryginałach...

Zawsze to jakaś nauka na przyszłość.
Zauważ różnice, kiedy to kupujesz ubezpieczenie AC, którego zakres zależy od TU, a kiedy szkoda na Twoim pojeździe jest likwidowana z OC sprawcy.
 
Zapominacie o bardzo ważnej kwestii - odszkodowaniu z tytułu utraty wartości auta z powodu kolizji. Ubezpieczalnie świadomie pomijają tę kwestię przy wypłacie odszkodowania, ale przy wyliczaniu wartości auta po kolejnej kolizji pamięć im wraca.

Kiedyś miałem kolizję, która zakończyła się szkodą całkowitą - wyliczenie było robione w ten sposób, że koszt części podano z sufitu, natomiast wartość samochodu maksymalnie zaniżono, bo jeden błotnik był wcześniej malowany, więc minus kilka stówek od wartości auta z tabelki, szyba przednia nieoryginalna (kamień), więc znów cięcie i tak sobie radośnie ktoś ciął (mój ulubiony wpis w tabelce: samochód stał na stalowych zimówkach, rzeczoznawca zobaczył alusy z letnimi, cyknął fotę i myk -250zl do wartosci, bo koła nie na samochodzie).
 
Odpowiedzialnosc za szkode z AC reguluje umowa z TU. A odpowiedzialnosc z OC ustawa.

Wysłane z mojego G8441 przy użyciu Tapatalka
 
ja ci odpowiem jak to było u mnie:
Bardzo fajnie to opisałeś, ale nie ustrzegłeś się błędów i niepotrzebnych kosztów.
Odszkodowaniami zajmuję się zawodowo i wypracowałem sobie pewien dość prosty, a przy tym skuteczny algorytm działania.
Po otrzymaniu wyceny ubezpieczyciela (to jest jego obowiązkiem) dokonuję analizy dokumentów. Przy szkodzie częściowej (gdy koszt naprawy nie przekracza wartości auta przed szkodą), sprawdzam rzetelność wyceny. W przypadku stwierdzenia niesłusznie naliczonych rabatów, zastosowania tanich zamienników części, pominięcia niektórych czynności, okrojenia kosztu materiału lakierniczego (współczynnik odchylenia), czy zastosowania rażąco niskiej stawki rbg, podejmuję takie kroki:
- sporządzam niezależną wycenę szkody (zwykle na podstawie wyceny ubezpieczyciela),
- sporządzam odwołanie z uzasadnieniem, w którym wskazuję nieprawidłowości w wycenie likwidatora szkody,
- do odwołania dołączam wezwanie do zapłaty opiewające na kwotę wyliczoną w mojej kalkulacji, powiększoną o koszt jej sporządzenia,
Po otrzymaniu odpowiedzi ubezpieczyciela (jeśli jest niekorzystna),
- sporządzam skargę do Rzecznika finansowego i prośbę o rekomendację procesową (wzór jest dostępny na stronie rzecznika). Za rekomendację pobierana jest opłata skarbowa (50 zł),
- dysponując rekomendacją rzecznika (ta zawiera wytknięte błędy w wycenie ubezpieczyciela, oraz uzasadnienie poparte przepisami prawa i orzecznictwem sądów) sporządzam pozew sądowy,
- składając pozew należy określić kwotę roszczenia i uiścić wadium zależne od tej właśnie kwoty.
Nietrudno się domyślić, że po otrzymaniu pozwu popartego rekomendacją rzecznika finansowego (bądź co bądź jest to organ nadzorujący działalność ubezpieczycieli), likwidator szkody zwykle zmienia zdanie i proponuje ugodę przedsądową. Odradzam przyjęcie takiej propozycji, bo nie spotkałem się jeszcze z sytuacją by poszkodowany przegrał sprawę rekomendowaną przez rzecznika.
uszkodzeniu uległa maska, zderzak oraz lampa prawa przednia
Kolego podejrzewam, że nie zdejmowałeś zderzaka do oględzin, a zatem powinieneś to zrobić i po ujawnieniu uszkodzeń ukrytych pod skorupą zderzaka, ponownie wezwać rzeczoznawcę na oględziny, bądź też wysłać ubezpieczycielowi fotki tych uszkodzeń z żądaniem uwzględnienia ich w wycenie szkody. Jak mniemam dojdzie konieczność wymiany wzmocnień zderzaka, wspornika zamka maski, mocowania chłodnicy i paru innych rzeczy. Przy okazji pochwal się wyceną którą już posiadasz - sprawdzę na czym Cię oszukali (zakryj tylko dane osobowe).
 
Panowie potrzebuję pilnej porady.
Na wakacjach zaliczyłem szkodę parkingową, gość mi wjechał w mój tył. Mam pęknięty zderzak w dwóch miejscach, parę otarć.
Dostałem wycenę z OC sprawcy od Allianz na 2800zl.
Podejrzewam, że w ASO sam zderzak będzie kosztował z 4000zl.
Wolę dostać gotówkę na konto i sam to ogarnąć, bo używka, malowanie plus montaż wyniesie mnie poniżej 1000zl i sam to ogarnę.
Zgłaszałem przez stronę Allianz i tam teraz wiszą tylko dwie opcje do wyboru:

a) akceptuje i naprawiam
b) pomóż mi znaleźć warsztat

Pierwszy raz mam w życiu szkodę i nie wiem czy to dobra wycena, jak postąpić dalej żeby uzyskać więcej ewentualnie?
Jak ktoś ogarnia temat to proszę napiszcie co robić dalej?
Auto to 159 z 2010r
 
Podjedz do warsztatu który się zajmuje naprawami blacharsko lakierniczymi, zapytaj za ile zrobią Ci kosztorys naprawy. Myślę że między 100-200 zł. Następnie kosztorys wyślij do ubezpieczyciela. Jak chcesz pieniądze na konto to nie licz że wypłaca Ci tyle ile by sobie ASO policzyło

Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
 
Zgłaszałem przez stronę Allianz i tam teraz wiszą tylko dwie opcje do wyboru:

a) akceptuje i naprawiam
b) pomóż mi znaleźć warsztat
Kolego, masz już wycenę, która zapewne nie uwzględnia uszkodzeń elementów ukrytych pod poszyciem zderzaka. Zatem udaj się do ASO, jakiegokolwiek warsztatu, lub stacji diagnostycznej, gdzie zdejmą zderzak, zrobisz fotki i wyślesz do ubezpieczyciela z żądaniem korekty wyceny. Ustalenie rzeczywistej ceny poszycia zderzaka też nie powinno sprawiać problemu (wystarczy zadzwonić do ASO, podać nr VIN i gotowe). Potem sporządzasz odwołanie, w którym żądasz korekty kosztorysu naprawy i wskazujesz, że wycena ubezpieczyciela jest nierzetelna, bo.......
Odnośnie punktu: a i b) Żaden przepis prawa nie nakłada na poszkodowanego obowiązku naprawy swojego auta, ani też poszukiwania najtańszego warsztatu. Tym bardziej skorzystania z warsztatu wskazanego przez ubezpieczyciela, bo naprawa w "warsztacie partnerskim ubezpieczyciela" niesie ze sobą ryzyko, że to nie interes poszkodowanego będzie tam priorytetem. Masz prawo wybrać dowolny warsztat i o ile nie będzie to warsztat na Kajmanach i stawka rbg nie będzie wyższa, niż w lokalnym ASO, ubezpieczyciel musi to zapłacić. Reguluje to przepis Art. 363. kc [Sposób naprawienia szkody]
§ 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.
§ 2. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili.

Pozdrawiam.
 
Panowie.
Po miesiącu od otrzymania kosztorysu naprawy na 2812zł dostałem w/w sumę na swoje konto bankowe pomimo, że niczego wcześniej nie zaakceptowałem, a ponadto napisałem jeszcze odwołanie od tej decyzji. A tu taki zonk. Co robić dalej w takiej sytuacji, bo pierwszy raz mnie to dotyczy?
 
Za 1 razem mało dają. Mi chcieli dać 900 zł za przedni zderzak smiech na sali. Przyszedl gośc "rzeczoznawca" na meila wyslali juz 2400
 
Amortyzatory
Powrót
Góra