• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[159] Awaria silnika 2.0 170KM

Niby temat o silniku 2.0, ale mam sensację rewelację: W niedziele pękł mi tłok w pancernym 1.9 8v. Do awarii nie było żadnych niepokojących objawów. Jutro jadę do mechanika oglądać dokładnie co to się stanęło Miałem sprzedawać na wiosnę france, ale teraz trzeba będzie zrobić porządnie i jeździć aż kółka odpadną. Mam nadzieję, że części tańsze niż do 2.0 jtdm. Przy okazji mechanik zaleca turbinę zrobić bo jakiś luz stwierdził. Takie to życie Alfisty
,,159 1.9 jtdm Cinsoft, ''
Wygląda na to, że dobry tuner każdy silnik ogarnie.
Zna ktoś przypadek gdzie tłok w naszych 1.9 Jtdm pęka w seryjnym silniku?



 
niby temat o silniku 2.0, ale mam sensację rewelację: W niedziele pękł mi tłok w pancernym 1.9 8v. Do awarii nie było żadnych niepokojących objawów. Jutro jadę do mechanika oglądać dokładnie co to się stanęło ;) miałem sprzedawać na wiosnę france, ale teraz trzeba będzie zrobić porządnie i jeździć aż kółka odpadną. Mam nadzieję, że części tańsze niż do 2.0 jtdm. Przy okazji mechanik zaleca turbinę zrobić bo jakiś luz stwierdził. Takie to życie alfisty ;)

cinek, patrz! Znowu tłok wy******! O nieeee.... Znowu auto od ciebie :(

A tak całkiem serio to szkoda mi właściciela i mam nadzieję, że ogarnięty mechanik dojdzie do tego, co było przyczyną i kolega się tym z nami podzieli :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
cinek, patrz! Znowu tłok wyjebało! O nieeee.... Znowu auto od ciebie :(

A tak całkiem serio to szkoda mi właściciela i mam nadzieję, że ogarnięty mechanik dojdzie do tego, co było przyczyną i kolega się tym z nami podzieli :)

A kolega z tego tytułu na pewno już szampana otwiera
 
A kolega z tego tytułu na pewno już szampana otwiera

Marcin, nie, właśnie mu współczuję - nie myśl czasem że to coś osobistego do Ciebie - po prostu to było raczej w formie żarciku na rozluźnienie i tak już napiętej atmosfery w tym temacie.. ot tyle :)
A koledze z tłokiem ku niebiosom współczuje, bo sam bym nie chciał, aby coś takiego mnie spotkało.

Ale może Ty wyjaśnisz tą przypadłość? Na początku ludzie myśleli, że to tylko przypadłość 2.0 a tu bam.. Wydymało 1.9 8v które uznawane jest za pancerne. Kojarzysz ten program, tego kolegę? Dużo tam PS'ów zyskał?
 
Marcin, nie, właśnie mu współczuję - nie myśl czasem że to coś osobistego do Ciebie - po prostu to było raczej w formie żarciku na rozluźnienie i tak już napiętej atmosfery w tym temacie.. ot tyle :)
A koledze z tłokiem ku niebiosom współczuje, bo sam bym nie chciał, aby coś takiego mnie spotkało.

Ale może Ty wyjaśnisz tą przypadłość? Na początku ludzie myśleli, że to tylko przypadłość 2.0 a tu bam.. Wydymało 1.9 8v które uznawane jest za pancerne. Kojarzysz ten program, tego kolegę? Dużo tam PS'ów zyskał?

Kojarzę Pana Piotra bo baza wykonanych prac przecież istnieje.
Wyszło wg wykresu 161ps i 318nm tak więc żadna mocna modyfikacja.

Skąd można wiedzieć o jest przyczyną awarii skoro ani motor ani osprzęt z niego nie został zweryfikowany? Tak samo jak w przypadku Marcina cubelite?
Najlepiej zwalić na soft z miejsca i wrzucić to o było kilkanaście stron wcześniej.
 
A winny zawsze i w każdym przypadku będzie tuner :)
A to już jest inna i moim zdaniem nieco żenująca kwestia. Tylko nie żenująca dla Ciebie, czy kogokolwiek innego modyfikującego soft ale użytkowników aut. Mamy w tej chwili swoiste polowanie na tunerów, w zasadzie wprost na cinka.

Czytając temat, niestety ale ci najbardziej krzyczący idą w stronę ameryki. Zamawiając gorącą kawę, trzeba im powiedzieć, ze kawa jest gorąca i istnieje ryzyko poparzenia.
Nie wiem ile zrobiłeś tych aut, raczej nie 3 takie i jeden taki tylko łączna liczba wszelkich JTDmów będzie liczona w trzycyfrowej liczbie. Póki co wywalone są dwa z podobnymi usterkami jak fabryczne, a chip jedynie przyśpieszył ew. zużycie. Rozmawiając z moim mechanikiem który robił mi chip w 2,4 powiedział mi od razu że jednostki 2,0 które trafiły w jego ręce były niezwykle wymęczone w porównaniu do 1,9 i 2,4. Szukanie kozła ofiarnego w tej sytuacji jest raczej nie na miejscu. Kupując auto używane ponosi się pewne ryzyko. Jeśli np miesiąc po zakupie komuś padnie sprzęgło albo dwumas to pójdzie do tego od kogo kupił ? Pewne rzeczy moim zdaniem są oczywiste i nie trzeba o nich krzyczeć co pięć minut. np Usuwasz DPF ale masz niesprawny silnik ? istnieje ryzyko że nie przejdziesz przeglądu, modyfikujesz tłumik by 2,4 brzmiało bardziej rasowo... fajnie ale decybeli na przeglądzie możesz nie oszukać itp itd.

Jedyna nauczka jaka płynie z tego tematu już tutaj padła. Chcesz mieć 200 km ? kup silnik który tyle ma, bo chcąc mieć spalanie 1,9 120 i moc 2,4 210 coś musisz poświęcić... może łożyska skrzyni, może sprzęgło, a może tłok...
Jedyne co bym na twoim miejscu Cinek zmienił, to dopisek na fakturze, ze nie odpowiadasz za szybsze zużycie jednostki silnikowej w związku z chipem.

Bo uporczywe naciskanie na ten jeden 'klawisz' w tej rozmowie chyba sugeruje, że nastąpi próba przerzucenia kosztów na Ciebie.

Swoja drogą ciekawi mnie ilu użytkowników poszło z robieniem chipa moją drogą. W moim silniku przywrócono seryjną moc i moment z nieco lepszą charakterystyką i ew. podniesienie dalej nastąpi dopiero po pół roku użytkowania auta i dokładnym jego zlogowaniu i teście organoleptycznym. Przy czym mi te 200 kilka KM wystarcza.
 
A to już jest inna i moim zdaniem nieco żenująca kwestia. Tylko nie żenująca dla Ciebie, czy kogokolwiek innego modyfikującego soft ale użytkowników aut. Mamy w tej chwili swoiste polowanie na tunerów, w zasadzie wprost na cinka.

Czytając temat, niestety ale ci najbardziej krzyczący idą w stronę ameryki. Zamawiając gorącą kawę, trzeba im powiedzieć, ze kawa jest gorąca i istnieje ryzyko poparzenia.
Nie wiem ile zrobiłeś tych aut, raczej nie 3 takie i jeden taki tylko łączna liczba wszelkich JTDmów będzie liczona w trzycyfrowej liczbie. Póki co wywalone są dwa z podobnymi usterkami jak fabryczne, a chip jedynie przyśpieszył ew. zużycie. Rozmawiając z moim mechanikiem który robił mi chip w 2,4 powiedział mi od razu że jednostki 2,0 które trafiły w jego ręce były niezwykle wymęczone w porównaniu do 1,9 i 2,4. Szukanie kozła ofiarnego w tej sytuacji jest raczej nie na miejscu. Kupując auto używane ponosi się pewne ryzyko. Jeśli np miesiąc po zakupie komuś padnie sprzęgło albo dwumas to pójdzie do tego od kogo kupił ? Pewne rzeczy moim zdaniem są oczywiste i nie trzeba o nich krzyczeć co pięć minut. np Usuwasz DPF ale masz niesprawny silnik ? istnieje ryzyko że nie przejdziesz przeglądu, modyfikujesz tłumik by 2,4 brzmiało bardziej rasowo... fajnie ale decybeli na przeglądzie możesz nie oszukać itp itd.

Jedyna nauczka jaka płynie z tego tematu już tutaj padła. Chcesz mieć 200 km ? kup silnik który tyle ma, bo chcąc mieć spalanie 1,9 120 i moc 2,4 210 coś musisz poświęcić... może łożyska skrzyni, może sprzęgło, a może tłok...
Jedyne co bym na twoim miejscu Cinek zmienił, to dopisek na fakturze, ze nie odpowiadasz za szybsze zużycie jednostki silnikowej w związku z chipem.

Bo uporczywe naciskanie na ten jeden 'klawisz' w tej rozmowie chyba sugeruje, że nastąpi próba przerzucenia kosztów na Ciebie.

Swoja drogą ciekawi mnie ilu użytkowników poszło z robieniem chipa moją drogą. W moim silniku przywrócono seryjną moc i moment z nieco lepszą charakterystyką i ew. podniesienie dalej nastąpi dopiero po pół roku użytkowania auta i dokładnym jego zlogowaniu i teście organoleptycznym. Przy czym mi te 200 kilka KM wystarcza.

Bardzo rozsądny głos w dyskusji - :beer: dla tego Pana.
 
...
Bo uporczywe naciskanie na ten jeden 'klawisz' w tej rozmowie chyba sugeruje, że nastąpi próba przerzucenia kosztów na Ciebie....

No nie żartuj, jedyne koszty to Ci przerzucający sami by ponieśli i się poza tym mocno ośmieszyli.
Jasne że robiąc jakiekolwiek modyfikacje ponosi się ryzyko (i samemu - właściciel) pokrywa jego koszty i tegoż następstw. Od tego każdy ma głowę na karku, obserwuje, myśli itp. (pierwsza myśl - hmm czemu ta durna fabryka zrobiła ten silnik z mocą 170KM a mogła 200 przecież ? Jacyś niedouczeni inżynierowie tam muszą pracować najwyraźniej. Nie dostrzegli schowanych bezpiecznych koni i Nm. Tak ? No chyba nie.
Nie trzeba żadnych dopisków na fakturze. Używane auta, nieznana przeszłość, nadmierne ponad przewidziane fabrycznie obciążanie - suma czynników. To takie spostrzeżenia z boku bo tu jakieś absurdy wyczytuję typu że tuner ma brać jakąś odpowiedzialność za modyfikacje. Tak jakby do nich zmuszał właściciela, co za bzdury.
 
Daleki jestem od piętnowania cinka,wręcz przeciwnie,próbuje zebrać jakieś informacje z tych 3 przypadków i wyciągnąć jakieś wnioski na przyszłośc co do diagnostyki i napraw tycj jednostek.Nie potrzebna nagonka,auto cubelite dopiero będzie można oceniać faktycznie po rozbiórce.Na razie wiadomo tylko że ingerował wcześniej ktoś w kolektor ssący,po czym poprawiła się dynamika "dołu"
Poza tym klocki,tarcze,no i nie dawno 2mas a teraz awaria silnika która może a nie musi mieć nic wspólnego z softem.
Na pewno nie było problemu z uszczelką i niskim ciśnieniem,dopuszczam teze że może być wada materiału,ewentualnie wtryskiwacz
Silnik pracował na tydzień przed awarią jak zegarek,uszczelniałem wyciek i jechałem chwile,nie podpinałem jedynie się akurat tym razem do sterownika
Turbosprężarka już u cubelite też jest do roboty także przyczyn może być kilka
Chip może jedynie sprzyjać wczesniejszemu objawieniu owej wady materiału,ale to na pewno nie jest wina tunera
 
pierwsza myśl - hmm czemu ta durna fabryka zrobiła ten silnik z mocą 170KM a mogła 200 przecież ? Jacyś niedouczeni inżynierowie tam muszą pracować najwyraźniej. Nie dostrzegli schowanych bezpiecznych koni i Nm. Tak ? No chyba nie.

Do 159 2.0 można kupić pudełko od Magneti Marelli, czyli "fabrycznego" tunera Alfy. Jak pokazuje zestawienie:

http://www.me100t.com/me100t/?page_id=219

Oferują 188 KM. I pewnie tyle jest w miarę bezpieczne. Czy dla tych 10% warto się bawić w tuning? Mnie by się nie chciało :). Dla porównania - dla 1.4 MA zamiast 170 KM dają 201 KM...
 
To takie spostrzeżenia z boku bo tu jakieś absurdy wyczytuję typu że tuner ma brać jakąś odpowiedzialność za modyfikacje. Tak jakby do nich zmuszał właściciela, co za bzdury.
Ale jazda.
Taki np. stomatolog też nie musi brać odpowiedzialności za ząb który leczy. bo przecież nikogo nie zmusza do leczenia?!
Teoretyzować to sobie możemy. Popatrzcie jak reklamują się tunerzy. Na pierwszej stronie czytam:

TUNING ELEKTRONICZNY

Oferujemy Państwu rewelacyjny system zwiększania mocy Państwa samochodów, oraz na życzenie usuniecie blokady ograniczenia prędkości. Proces polega na optymalizacji parametrów sterowania układów wtryskowych. Optymalizacja ta zwiększa moc, prędkość oraz moment obrotowy, a także czasami wręcz zmniejsza zużycie paliwa dzięki specjalnym ustawieniu parametrów przy jednoczesnym zachowaniu trwałości silnika.
http://www.chiptuning-osobowe.c-tro...MpUVklhYUeK4j-2JN4RNl5ZW3jgDFpz4ogRoCCMjw_wcB

Nigdzie ani słowa o tym, że silnik mi od tego może paść i ryzyko jest po mojej stronie!

A to jak najbardziej w temacie:
[TABLE="width: 890"]
[TR]
[TD]Czy jest to bezpieczne?[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]W procesie użytkowania samochodu najważniejsza jest jego prawidłowa ekspoloatacja. Nawet całkowicie seryjny samochód źle eksploatowany może ulec awarii. Prawidłowo wykonany chiptuning nie powoduje uszkodzenia silnika czy też jego osprzętu. Należy pamiętać o zachowaniu a najlepiej skróceniu interwałów serwisowych co zapewni prawidłowe funkcjonowanie pojazdu. Prawidłowo wykonana modyfikacja to optymalizacja pracy silnika, wykorzystanie jego rezerw często też poprawa samej fabryki.
[TABLE="width: 890"]
[TR]
[TD]Idea chiptuningu[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Chiptuning to modyfikacja oryginalnej zawartości sterownika jednostki napędowej samochodu. Proces ten ma na celu optymalizację pracy silnika samochodu przygotowanego w masowej produkcji. Chiptuning pozwala wykorzystać rezerwy tkwiące w jednostce napędowej bez uszczerbku na jej trwałości.[/TD]
[/TR]
[/TABLE]
[/TD]
[/TR]
[/TABLE]

http://cinsoft.pl/index.php?strona_www=info&id=1

- - - Updated - - -



- - - Updated - - -

Powtórzę ze strony cinosoftu:

Chiptuning pozwala wykorzystać rezerwy tkwiące w jednostce napędowej bez uszczerbku na jej trwałości.
I od drugiego cytowanego tunera:

Optymalizacja ta zwiększa moc, prędkość oraz moment obrotowy, a także czasami wręcz zmniejsza zużycie paliwa dzięki specjalnym ustawieniu parametrów przy jednoczesnym zachowaniu trwałości silnika.

I to proszę kolegów wprowadzanie klienta w błąd. W świetle tego co teraz piszecie i o czym tutaj rozmawiamy te zapisy powinny być inaczej ,, sformułowane''.
Przy tych zapisach osoby które uważają, że żywotność ich silników na skutek zastosowanego tuningu się zmniejszyła, mogą się zgodnie z ustawą domagać stosownego zadośćuczynienia.

 
No właśnie Syfon możemy sobie teoretyzować jak chcemy ale stomatolog nie weźmie odpowiedzialności za to że masz drugą dziurę w tym samym zębie i nie zrobi tego za darmo. Powiem więcej, jak po jakimś czasie wypadnie ci plomba którą sam ci włożył, to za jej poprawienie też zapłacisz. Może więc przestańmy teoretyzować. Bo jak mamy się w kruczki prawne bawić, to zanim którykolwiek z panów zobaczy złotówkę od Cinka, będzie musiał UDOWODNIĆ przed SĄDEM, że awaria została spowodowana tylko i wyłącznie ingerencją modera. Będąc w pełni władz umysłowych żaden biegły nie powie, że to tylko i wyłącznie wina modera. Opinia końcowa będzie brzmiała mniej więcej tak: "Nie da się jednoznacznie przypisać sprawstwa wykonanej modyfikacji. Chiptuning jest ingerencją w fabryczne oprogramowanie jednostki silnikowej i ryzyko jego awarii zawsze istnieje. Decydując się na taki zabieg użytkownik pojazdu mechanicznego powinien być świadom ryzyka. Auto sprowadzone zza granicy z dużym przebiegiem mogło posiadać już wadę, niemożliwą do wykrycia bez rozebrania silnika'.

Ponownie. Żyjemy w Polsce gdzie prawo jest oparte o przepisy a nie precedensy. Bijecie pianę o nic.

Pianę można bić jak modyfikację wykona ASO i wał korbowy wyjdzie bokiem silnika na autostradzie (znany mi przypadek BMW z trójmiasta). Ale nie jak się sprowadza auto zza granicy z potężnym przebiegiem, kto wie ile skręconym. W takim przypadku żaden biegły nie podpisze się pod tym co byś chciał.
 
Prawda jest gdzieś pośrodku, bo przecież nikt nie będzie się reklamował na zasadzie "silnik po chipie może wybuchnąć, no risk no fun". IMO ważne jest to co jest w umowie jaką się podpisuje przed wykonaniem usługi. I do tego tzw. "due dilligence" (nie wiem jak to po polsku, chyba "należyta staranność") w wykonywaniu tejże.

Jeśli w umowie określone są potencjalne minusy i ryzyko chiptuningu to OK. Zresztą to nie jest wiedza tajemna, podobnie jak fakt że gorąca kawą można się poparzyć.
 
Moze niech Ci krzykacze ktorzy tak obwiniaja cinka i @sdero wskaza parametr po modyfikacji ktory bezposrednio wplywa na pekniecie tloka.




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Spokojnie panowie. Jeśli o mnie chodzi nie mam do tunera ani pretensji ani żalu tym bardziej że nie znamy na 100% przyczyny. Przecie to stary samochód ;) Zrobi się i będzie jeździć. Na razie trwają kalkulacje. Tak pękło (tłok nr 4)
DSC_2236.jpg
 
Oczywiście że nie bierze odpowiedzialności za ząb, bo ząb choruje nie przez stomatologa tylko przez zaniedbania pacjenta lub i naturalną kolej rzeczy.
Bierze odpowiedzialność za ewentualne błędy w procesie leczenia. I oczywiste jest, że w najbardziej błahym zabiegu sa powikłania możliwe i nie ma tu odpowiedzialności stomatologa - z biologią (i fizyką) się nie wygra . (powikłania, nie błędy). Jakoś społeczeństwo, zwłaszcza od kilku- kilkunastu lat żyje po części w nie wiem skąd wziętym, przeświadczeniu że jak płaci to ma mieć, że za wszystko ktoś odpowiada itd. itp. Takie bomisie - bo mi się należy. A bo ja plose pani nie wiedziałem że gorące to pazyyyy uuuu :( A bo ja ja nie wiedziałem że to, a bo ja nie wiedziałem że tamto.
No trochę rozsądku.

A co z tego że tuner pisze? To właściciel ma rozum i czyta nie tylko to co tuner pisze. Czyta choćby podręczniki fizyki w szkole i wie że jak coś się bardziej obciąża to to ma większą szansę na zużycie. Tuner zmienia te prawa jakąś magiczną sztuczką?
Tuner pisze. A producent czy pisze : "alfa romeo 2.0 170KM - ale to tak tylko tak dla hecy zrobiliśmy bo więcej nie umiemy, ale ty 5ty użytkowniku abyś miał satysfakcję że kupiłeś w cenie 90 konnej pandy auto tak naprawdę 250 konne i sam to odkryłeś to sobie zwiększaj moc i moment ile wlezie, bo nie wiąże się to z żadnym ryzykiem , ba możemy gwarancję fabryczną przywrócić nawet na życzenie bo przecież my zaprojektowaliśmy ten silnik wbrew fizyce - on zyskuje na trwałości przy większych obciążeniach (podobnie wszystkie podzespoły samochodu).
Nikt nic nie musi pisać. Są szkoły, są dane z różnych źródeł, jest proces myślowy i tyle. Reszta w rękach właściciela.
Co nie znaczy że nie można tuningować silników. Można. Tylko to kosztuje - w ich zużyciu. Jednego nie, drugiego tak, statystycznie.
 
A co z tego że tuner pisze? To właściciel ma rozum i czyta nie tylko to co tuner pisze.
NIE MASZ RACJI.
Przeczytaj Ustawę ,, konsumencką'' i jej omówienia prawne. Informacje zawarte w reklamie nie mogą być nieprawdziwe!!!
Jeśli w reklamie produktu, usługi są informacje wprowadzające w błąd klienta to można takiego usługodawcę pociągnąć do odpowiedzialności.
Zdrowy rozsądek jak piszesz nie ma tutaj nic do rzeczy. Klient nie musi się znać na mechanice. Wystarczy, że na pierwszej stronie cinka pod zapytaniem czy to jest bezpieczne przeczyta:
Prawidłowo wykonany chiptuning nie powoduje uszkodzenia silnika czy też jego osprzętu.
Prawidłowo wykonana modyfikacja to optymalizacja pracy silnika, wykorzystanie jego rezerw często też poprawa samej fabryki.
Chiptuning pozwala wykorzystać rezerwy tkwiące w jednostce napędowej bez uszczerbku na jej trwałości.



 
Ostatnia edycja:
Czyli kup zapalki i nie wiedz ze mozesz sie nimi podpalic.

Ktos kiedys spiewal taki tekst.

" swiat spada na psy a z nim razem Ty"


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czyli kup zapalki i nie wiedz ze mozesz sie nimi podpalic.
Jak na opakowaniu będzie informacja, że nimi nie da się niczego podpalić i są w pełni bezpieczne to też można mieć uzasadnione pretensje do producenta.
Przytyki osobiste sobie daruj. Ja wolę rozmawiać na argumenty a nie na prostackie personalne docinki.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra